Odpowiedź Przemka Mizery w sprawie wymiany asekuracji w Rzędkowicach

6
Pancerna asekuracja
Pancerna asekuracja

Na wstępie proszę osoby, które nie wspinały się po reekipowanych przeze mnie drogach, aby nie wypowiadały się na forum, póki same nie sprawdzą, jak jest w rzeczywistości.

Nie zaprzeczam, że trafiły się jakieś błędy, ale „nie myli się ten, który nic nie robi”.

Zacznijmy od sztuki wbijania ringów.

Po pierwsze ringa osadzamy w litej skale. Stukamy w okolicy zaplanowanego miejsca młotkiem. Nie wbijamy go w miejscu, które jest głuche. Tak też czyniłem.

Na wielu drogach – mimo że skała wygląda na litą – było głucho. Czasami dudniły całe płyty. Przykładem są tutaj Turnia nad Garażem, Okiennik Rzędkowicki i Wysoka. Łatwo zauważyć zeszłoroczny obryw koło drogi Czeski Krzyżowiec. Nie chcielibyście polecieć z takim kawałkiem skały, w który został wbity ring…

Wszystkie wklejone ringi są ringami firmy KoTwA, które spełniają wymagane normy i posiadają odpowiednie atesty. Każdy wklejony ring ma wygrawerowany atest. Klej, którego używałem, to Fischer FIS V 360 S i Fis VW 360 S. Klej ten z biegiem czasu nabędzie kolor zbliżony do koloru skał. Warstwa kleju na skale też powoli będzie się zmniejszała (poprzez wykruszenie i starcie przyp. redakcji).

Stara asekuracja wymagała często podkucia pod ringa lub plakietkę, dlatego też „placki” wyglądają na duże. Zaklejałem pozostałość klejem, aby rdzawy zaciek nie wypływał, mimo braku plakietki czy ringa.

Usuwając starego ringa mamy do wybory dwie opcje: albo go wyrywamy, albo obcinamy go szlifierką kątową. Niestety tylko nieliczne ringi siedziały tak słabo, że dało się je wyciągnąć ze skały bez uszczerbku dla niej. Wielokrotnie ułamywały się duże kawałki skały dookoła Ringa, dlatego też większość została ścięta szlifierką kątową.

Może niektórym z nas podobały się stare, zardzewiałe ringi i plakietki, z których wypływały rdzawe zacieki na skałę, ale proszę mi uwierzyć – w chwili obecnej jest o wiele lepiej. Niestety pozostanie po starych czasach trochę betonu w skałach. Jeżeli uważacie, że to dewastacja, to co powiecie na połacie betonu na drogach, a do tego namalowane ograniczniki. Zresztą nie mnie to oceniać.

Przejdźmy do konkretów:

  1. Droga Thin Lizzy – proszę obstukać sobie całą drogę i sprawdzić, gdzie są lite kawałki skały. Nie przechodzimy też na żywca całej drogi, tylko pierwsze 2-3 metry.
  2. Szatańskie wersety – sprawa wygląda tak samo. Po drugie nie da się wbić ringa w tym samym miejscu. 10 cm w lewo to chyba nie jest wiele.
  3. Pytajnik – proszę wykonać jeden ruch lewą ręką, podhaczyć prawą stopę i zrobić wpinkę z bezpiecznej oraz stabilnej pozycji. Po tej wpince mamy krux na drodze. Pozdrawiam pana Wojtka Michalskiego i polecam potrenować trochę więcej.
  4. Droga Dziędzielewicza – jeżeli wyjście trzy metry nad ostatniego ringa w czwórkowym terenie jest wyzwaniem, to nie mam pytań. Może obijemy również podejście pod Wysoką – w końcu też da się spaść.
Pancerna asekuracja
Pancerna asekuracja

DROGI NA WŁASNEJ ASEKURACJI 

1. „Wielokrotnie w środowisku ten temat się pojawiał i w wyniku wspólnych ustaleń oraz w porozumieniu ze Szczepanem Głogowskim, autorem drogi Ostatki idącej w sąsiedztwie Pokrzywek, ustalono, że spity z Ostatków zostaną usunięte i droga nie będzie obita, za to Pokrzywki odzyskają swoją klasę. Aktualnie asekuracja na Ostatkach została wymieniona na nowe ringi. Poprowadziliśmy Pokrzywki weryfikując, czy faktycznie droga jest teraz w pełni ubezpieczona.”

Jeżeli taka była Wasza decyzja to powinniście te słowa zamienić w czyn. Nie należę do „wspinaczy forumowiczów” i bardzo nudzą mnie wasze „forumowe problemy”. Wolę wolny czas spędzać w skałach.

2. Okiennik Rzędkowicki – tutaj nie ustrzegłem się błędów. Jestem w kontakcie z Panem Krzysztofem Wróblem w sprawie wymiany źle osadzonych przelotów. Pan Krzysztof często szkoli na Okienniku – z naszej rozmowy wynikało, że dwa ringi należy usunąć i dobić kolejne dwa. Wymieniony zostanie również nacięty ring na Wysokiej.

3. „Pozostaje jeszcze temat Garażu i wymiany asekuracji na drogach: Żyła, Super żyła. Naszym zdaniem ekiper nie wykonał tak naprawdę ponownego obicia drogi. Wymienił po prostu stare punkty na nowe, mniej więcej w tych samych miejscach, nie zastanawiając się, czy jest w tym jakikolwiek sens. Żyła, jako droga tradowa, posiadała tylko jednego starego spita, który został usunięty przez Marcina Flowera Poznańskiego w 2010 r. (po tym jak rozsypał się po jednokrotnym stuknięciu weń młotkiem).”

Na większości dróg przeszkadzało wam, że ringi są przesunięte, a tutaj przeszkadza wam, że są w tych samych miejscach. Był stary spit przez lata więc jest nowy ring. Nikt Pana Flowera nie uprawnia do usuwania przelotów, jeżeli się do któregoś nie wpinał.

Osobom, którym przeszkadza nowa asekuracja proponuję zasięgnięcie języka, zadzwonienie lub napisanie do mnie zamiast robienia afery i podburzania ludzi, którzy kilka razy byli w Rzędkowicach . Proszę przyjechać, wspinać się i wyrazić swoją opinię.

Proszę także zapoznać się z rejonami, gdzie były wymieniane ringi w przeszłości. Tam również zaklejane były stare dziury oraz wycinane kątówką stare ringi i śruby w spitach, których nie dało się odkręcić.

Pozdrawiam
Przemysław Mizera

 

 

 

 

 

 

 




  • 6 KOMENTARZE

    1. Cześć !

      Przemek – żaden ze mnie Pan !

      Fajnie że odpisałeś – cenną uwagę o konieczności doładowania biorę sobie do serca.
      Nadal uważam jednak że obicie nie zostało zrobione „koszernie”.
      Nie jestem ortodoksem tradowym i cieszę się że został obite np Pytajniki (spity które tam były to makabra), ale martwię się np Garażem i tym że to brzydko wygląda. Tyle.
      Pozdrawiam

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here