Greg Boswell zdobywa Banana Wall w Szkocji

0

Greg Boswell wspina się Banana Wall w Coire an Lochain, w Szkocji.

Wspinając się wspólnie z Masą Sakano, Greg Boswell dokonał pierwszego przejścia Banana Wall w Coire an Lochain. Wyceniana na XII,12, jest dopiero drugą drogą o takim stopniu trudności w Szkocji.

Kiedy już wydawało się, że sezon zimowy w wykonaniu Grega Boswella nie może skończyć się lepiej – kiedy to pokonał onsajtem trzy drogi X-tego stopnia w skali szkockiej – 24-latek podniósł sobie poprzeczkę pokonując Banana Wall. Wycena – XII,12. To jest druga droga o takich trudnościach. Pierwszą jest Anubis Bena Nevisa przewspinana przez Dave’a MacLeoda w 2010 roku.

Banana Wall prowadzi w mocnym przewieszeniu w Coire an Lochain, w Northern Corries. Chrapkę miało na nią wielu wspinaczy wliczając w to Ines Papert, która otworzyła nieco dalej na prawo drogę Bavarinthia IX/9.

Boswell pierwszy raz się do niej przymierzał w grudniu 2013, ale szybko się wycofał. Drugie podejście, w aktualnym sezonie skutkowało wycofem numer dwa. Wiedząc, że ma sporo czasu, Boswell wykonał zjazd i sprawdził miejsca nadające się do założenia asekuracji. Szkocja słynie ze swojego podejścia do zimowego wspinania. Boswell wyjaśnia „Nie wierzyłem, że zrobię ją zimą, zwłaszcza, że zasady faworyzują ataki „z dołu”. Ale będąc dobrej myśli i dostosowując się do kilku zasad, dokonam czegoś wielkiego. Bardzo zależało mi na tej drodze. Nie zamierzałem jednak ryzykować poważnej kontuzji.”

Zjazdy potwierdziły przypuszczenia Boswella – droga jest stroma, wygląda fantastycznie i jest do zrobienia. Dodatkowo zainspirowany dokonaniem Ines Papert (powtórzenie The Hurting), wrócił w ostatnią środę z Masą Sakano, żeby spróbować raz jeszcze. Po straszliwej walce, mniej więcej na 2/3 wysokości drogi Boswell zalicza spektakularny, 10-metrowy lot. Zjechał, aby odpocząć, ściągnął linę zostawiając sprzęt w ścianie. Zebrał się w sobie po raz kolejny. Próbuje i w końcu dociera na szczyt. Jego zdaniem to jest najtrudniejsza linia z jaką przyszło się mu mierzyć. Boswell zwierzył się, że ma chrapkę na Anubisa, ale jak zawsze… wiele zależy od warunków, które są obecnie dalekie od ideału. To zaś potwierdza przypuszczenie, że zimowy sezon w Szkocji kończy się.

Greg Boswell wspina się Banana Wall w Coire an Lochain, w Szkocji.

Źródło: Planetmountain.com




ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here