Jak asekurować ciężkich wspinaczy?

2

Jako że do najlżejszych wspinaczy nie należę (mogę zaryzykować stwierdzenie, iż należę chyba do tych najcięższych) to dość często spotykam się, z problemem asekuracji przy dużej różnicy wagi. Zobaczmy jak najlepiej asekurować ciężkich wspinaczy.

Jeśli byliście na kursie wspinaczkowym, to na pewno pamiętacie zalecenia, dotyczące różnicy wagi w zespole wspinaczkowym. Zazwyczaj instruktorzy uczą, iż nie należy asekurować wspinacza cięższego od nas o 30%. Jeśli zaś taki misiaczek nam się na partnera trafi, to należy zakładać stanowiska asekuracyjne – czyli się do czegoś przywiązać.

Tak głosi teoria, jednak w praktyce często widzimy wspinające się pary, w których różnica wagi jest spora i nikt się do niczego nie wiąże. Na przykład, dziewczyna waży na oko 55kg a jej postawny partner, sporo ponad 80kg. Jako że w czasie wspinaczki sportowej nikt praktycznie nie zakłada stanowisk dolnych, to oczywiście dziewczyna asekuruje do niczego nie „przyaucona”.

Niebezpieczne? Nie do końca. Jeśli asekurant wie co robi, to jest w stanie bezpiecznie asekurować osobę nie tylko 30% cięższą od siebie, ale i cięższą (nie polecamy, ale jest to możliwe).

Ja sam wspinam się często z partnerkami ważącymi od 50 do 65kg, podczas gdy sam ważę troszkę ponad 90kg.

Jak sobie poradzić w sytuacji, gdy przyjdzie nam wspinać się z osobą … dobrze zbudowaną?

Asekurując ciężkiego wspinacza, pamiętaj o podstawowych zasadach:

  • Zawsze upewnij się, ile waży twój nowy partner. Wielu wspinaczy waży zaskakująco mało. Niczym niezwykłym jest spotkanie faceta z wagą 68kg przy wzroście 178-180. To jest normalne wśród wspinaczy, ale nie w populacji ogólnie. Osoba nie wspinająca się będzie bez problemu ważyła nawet 20kg więcej, przy tym samym wzroście. Jeśli zazwyczaj asekurujesz wychudzonych skalnych mistrzuniów, to typowy wspinacz z sekcji dla początkujących ze sztucznej ściany, może srogo pozamiatać tobą przy odpadnięciu. Zanim się z nim zwiążesz liną, upewnij się na co być przygotowanym.
  • Stój pod pierwszą wpinką. Tak blisko jak się da. O ile odchodzenie od ściany, w czasie asekurowania, jest generalnie błędem, to odchodzenie w czasie asekurowania zawodnika XXL może skończyć się tragicznie. Czym dalej odejdziesz tym mocniej zadziała na ciebie siła wytworzona w czasie odpadnięcia. Co gorsze zadziała „w bok” – co może cię wytrącić z równowagi i przewrócić. Jeśli stoisz pod pierwszą wpinką – to siła zawsze będzie działać do góry (tzn wystartujesz z ziemi pionowo w górę).



  • 1
    2
    3
    UDOSTĘPNIJ
    Poprzedni artykułTransmisja LIVE z finałów Lodowego Pucharu Świata
    Następny artykułTop Ten czyli jurajskie perełki Macieja Gajewskiego!
    Wspinacz, Instruktor wspinaczki. Trener personalny, Trener przygotowania motorycznego. "Jeśli trzeba, to mogę iść na wielowyciagową hakówkę, drogi mikstowe czy połazić z crashem po kamolach. Jednak moją ukochaną formą wspinania jest trudne RP najlepiej na średniej długości, atletycznych przewisach. Na codzień prowadzę treningi personalne dla osób chcących zbudować prawdziwą formę i sprawność fizyczną. Prowadzę również blog: wspinacz.wordpress.com

    2 KOMENTARZE

    1. Mam ten sam problem z dziewczyną i ostatnio na ściance podpatrzyliśmy rozwiązanie. Pierwszą wpinkę robię na drodze obok, następnie wpinam też pierwszą na swojej co daje mi przeszytwnienie 90 stopni, nie zauważyłem, żeby specjalnie mi to przeszkadzało przy wspinanie, a dziewczyna odetchneła z ulgą i z łatwością wyłapuje loty bez przeciągnięcia przez pierwszy przelot.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here