Noworoczny poradnik o odchudzaniu

0

Najskuteczniejsze czy najskuteczniejsze dla Ciebie?

Po analizie, zastanów się, co będziesz w stanie wprowadzić w życie zarówno pod względem możliwości czasowych, finansowych, fizycznych oraz Twojej motywacji. Bo co z tego, że najlepiej byłoby zapisać się do dietetyka i wynająć prywatnego kucharza, jeżeli Cię na to nie stać? Jeżeli nigdy nie biegałeś/aś, a teraz chcesz zacząć biegać co drugi dzień po 1h („bo wtedy się dobrze spala”), to wiedz, że coś się stanie. Albo po miesiącu klęknie Ci nieprzyzwyczajona do wysiłku psycha albo nieprzyzwyczajone do wysiłku kolano. W tym wypadku rozejrzyj się za ćwiczeniami mniej obciążającymi stawy, takimi jak choćby pływanie czy… trampoliny! A co z interwałami na boulderach? Może to nie kardio, ale jeżeli wzmocnisz mięśnie to podniesie się Twoja przemiana materii, więc jedząc tyle co zwykle, bilans energetyczny może wyjść na minus, a wtedy organizm zacznie szukać energii w źródłach zapasowych.

Każda doba ma 24h!

Jeżeli z braku czasu zawsze jesz na mieście i założysz codzienne gotowanie zdrowych posiłków, to pamiętaj, że doba ma 24h, a Ty nie masz pojęcia, jak je przyrządzić, ba! nawet nie masz rondla do gotowania na parze w domu. Więc z czegoś będzie trzeba zrezygnować. Albo „Gra o Tron” albo wymarzona sylwetka. Jeżeli dużo pracujesz, to może uda Ci się znaleźć knajpkę ze zdrową żywnością? Zawsze coś kosztem czegoś.

Psycha i radość ze zmiany nawyków

Staraj się ułożyć to wszystko w ten sposób, by sprawiało Ci radość. Nie raz nie będzie Ci się chciało wyjść na trening, ale jeżeli to coś co naprawdę lubisz robić, to po powrocie będziesz się czuć z tym dobrze. Jeżeli po powrocie będzie Ci się tylko kołatała myśl: „uff! Już z głowy! 3 dni luzu” to nie masz ŻADNYCH SZANS! Chcesz zamienić posiłki w koszmar? Jedz do końca życia sałatę, myśląc, że to jedyna droga. Twoja podświadomość odczyta to jako zagrożenie – brak dobrego pokarmu, klęska! Wtedy zamiast spalać tłuszcz będzie oszczędzał każdy gram energii, bo przecież jest niedobór żywności i stres z tym związany. Dieta nie dość, że stanie się katorgą, to jeszcze nie będzie działać. A gdy z braku efektów ją odpuścisz, organizm już się postara o kompensację strat i zabezpieczenie się na przyszłość. Działanie wbrew sobie zawsze prowadzi do katastrofy: w pracy, związku, edukacji itd. Nie inaczej jest z dietą i treningami. Dlatego by to działało i by wytrwać droga do celu musi Ci sprawiać radość! Może upierdliwe jest gotowanie sobie wieczorem posiłków, ale jeżeli nauczysz się robić je dobrze, to odczujesz przyjemność z: procesu przygotowywania, z jedzenia i z możliwości wydania zaoszczędzonych pieniędzy na coś innego! Człowiek z natury unika przykrości i trudów, a powtarza to co sprawia mu przyjemność (przypomnij sobie warunkowanie instrumentalne z liceum czy studiów). Więc dbaj o komfort psychiczny! „Przyjemne z pożytecznym to sukces odwieczny” :)

Zasady wyznaczania celu długoterminowego

Wiesz co robić, wiesz jak robić, nie wiesz ile i do kiedy. Więc ustal cel.  Ważne, żeby Twój cel był Twój. To Ty musisz tego chcieć, a nie Twój chłopak/dziewczyna/rodzice/rówieśnicy. Cel musi być mierzalny, tzn. Taki by jednym słowem „tak” lub „nie” dało się odpowiedzieć na pytanie: czy cel został osiągnięty. Ponadto musi być określony w czasie. Więc cel „schudnąć, by mieć w końcu super sylwetkę” nie jest dokładny, bo nawet jeśli schudniesz trochę, to nie wiesz, czy to już czy jeszcze nie. Nie wiadomo też, kiedy ma się to wydarzyć. Słowem nic nie wiesz. Cel „schudnąć 3 kg przed urodzinami” to już konkret. Zapisujesz go w kalendarzu wraz z wagą, wieszasz kartkę nad łóżkiem i działasz!

Nastepna strona:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here