Jak tejpować palce do wspinania

10

Niby prosta rzecz, ale czy na pewno wiemy jak najlepiej tejpowac palce, aby zapewnić im maksymalną ochronę przed przeciążeniami? Zobaczmy co do powiedzenia w tym temacie ma Volker Schoeffl – wspinacz i lekarz od ponad 20 lat zajmujący się wspinaczkowymi kontuzjami.

Jak tejpowac palce – Część I

1
2
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułRuben Firnenburg – dwa razy 9a w 4 dni!
Następny artykułJakob Schubert i noworoczna Pachamama 9a+
Wspózałożyciel portalu Climb.pl, aktywny wspinacz z ponad 17-letnim doświadczeniem w skałach i Tatrach, instruktor wspinaczki sportowej, miłośnik Frankenjury i wyszukanych szemranek.

10 KOMENTARZE

  1. Zgadzam się w 100% że pojedyńcze doświadczenia nie mogą być bazą do wydawania kategorycznych osądów…chciałbym jednak zaznaczyć, że w moim przypadku decyzję o zaprzestaniu plastrowania podjął fizjoterapeuta, w ogóle w naszym miejscowym (skromnym bądź co badź ale jednak) środowisku wspinaczkowym większość osób nie plastruje i naprawde są rezultaty, nie jest to kwestia 2 czy 3 osób tylko dajmy na to mniej więcej 50 – 100 osób. Przy takiej grupie badawczej można pomału skłaniać się do wysnuwania tezy na jakiś temat… Zaintrygowałes mnie tym pytaniem o badania w tym zakresie, postaram się coś załatwić jak porozmawiam z kimś bardziej kompetentnym i spróbuje Ci wysłać
    pozdrawiam!

  2. Na swoim przykładzie mogę stwierdzić, że tape’owanie jest konieczne w obliczu kontunuowania treningu wcześniej niż zalecił lekarz po ciężkiej kontuzji palca. Zgadzam się też z Gadzicem i nie proponuję zakładania tape’a na zdrowy palec lub np. na odcisk, tylko po to, żeby mniej bolało.
    Poza tym, istotnym aspektem tape’owania jest unikanie ran, pęknięć skóry. Klej na tape’ie wydłuża znacząco proces gojenia. Zaleca się wtedy „podkładanie tape’a” lub izolacja od kleju małym tamponikiem.

  3. Dalej o tym tejpowaniu? przecież wszyscy fizjoterapeuci trąbią, że już nie plastruje sie okreżnie żadnych struktur bo przyczynia się to, do jeszcze poważniejszych kontuzji w przyszłości…

    • Hejo. Podaj proszę jakieś linki do prac tych wszystkich. Jakiś link do artykułu lub wyników badań?
      Dla przykładu Dr. Guillaume Michaud, który pisze czasem do Climbinga oraz Dr. Julian Saunders piszący do Rock&Ice nic nie wspominają o długofalowych negatywnych skutkach. Skąd ta informacja?
      Chciałem zauważyć, ze wielu fijo uważa kino tapeing za nieskuteczny, inni uważają za super metodę. Pisanie ze wszyscy fizjo cos uważają, to tak jak byś napisał ze wszyscy Polacy nie lubią francuskich samochodów.

      • Ja słyszałem co najwyżej, że nadużywanie/uzależnienie od tejpa może spowodować osłabienie struktur wewnętrznych. I na chłopski rozum ma to trochę sensu bo rozleniwia palec. Po co ma się wzmacniać skoro tejp go zawsze trzyma? źródło to „pewniak” : rozmowy pod pochylnią ;)
        PS. Co do francuskich samochodów to Twingo to prawdziwy rarytas ;)

      • Hej! Przez pierwsze 6 lat wspinania nałogowo tejpowalem palce, jak bolały jak nie bolały itd. na okrągło miałem problemy z kontuzjami, troczki, więzadła, powięzie itp. jaieś dwa lata temu usłyszałem o innych sposobach, główne to msasaż poprzeczeny palców, wykorzystanie gum voodo band, mobilizacja sudokiem, no i zero plastrowania chocby nie wiem co… (bylem bardzo sceptycznie nastawiony do nich a szczególnie do zaprzestania plastrowania), wydawało mi sie że palce mi poprostu urwie bez plastrów. Okazało się, że jest odwrotnie, tzn. kontuzje czasami sie przytrafiaja, ale przede wszystkim jestem w stanie skrócić czas regeneracji wielokrotnie, bo zamiast zakladać plaster od razu jak coś zaczyna boleć, to stosuje sie do zadanych technik… rozmawiałem z wieloma fizjoterapeutami i mało który z nich uzywa jeszcze plastrowania okrężnego, choc wiem, ze jeszcze ze 3 lata temu Ci sami mówili co innego… byłem też na paru szkoleniach fizjoterapeutycznych dotyczących zapobiegania kontuzji i teorie te były potwierdzane, niestety nie mam żadnych linków do takich opracowan ale jestem pewien że takie sa i to niejedne. Nie móiwę że plastrowanie które ma zpobieć rozwarstwieniu rany albo zapobiegajace przetarciu opuszków jest złe, mówię tylko okrężnym plastrowaniu które jest stosowane moim zdaniem z przyzwyczajenia i jest jak natręctwo swego rodzaju…znam kilku bardzo dobrych wspinaczy którzy przestali tejpować tak palce i na pewno stan ich palców sie nie pogorszył. Kończąc, wg mnie majac doswiadczenie zarówno z plastrowaniem jak i brakiem tej techniki uważam, że lepiej jest nie plastrować – po prostu :) dodam ze pracuje na ściance wspinaczkowej i namawiam do tego ludzi juz od kilku lat i zauwazyłem naprawdę znaczace obnizenie ilości zgłaszanych problemów z palcami. Badań jednak nie przeprowadzalem to tylko obserwacje… pozdrawiam ps. oby kntuzje nas omijały! :)

        • Dzięki za odpowiedź. Pytam o te badania bo dowody anegdotyczne (taki jak twój własny przykład) są oczywiscie ciekawe ale nie powinny stanowić bazy do wydawania kategorycznych osądów.
          Jeśli jesteśmy przy własnych doświadczeniach. Ja po około 16 latach wspinania bez większych kontuzji (kilka troczków, naciągnięcia itp) doznałem pierwszej poważnej kontuzji czyli zerwania wiązadła obocznego. Było to już dobre 10 lat temu wiec stan wiedzy u lekarzy był jaki był – władowali mi palec w szynę i generalnie spieprzyli sprawę. Do siebie doszedłem dopiero po 3 latach samodzielnej rehabilitacji.
          Moje zdanei jest takie ze ludzie zdrowi nie powinni plastrować paluchów dla ich wzmocnienia. Jeśli bolą – to należy zmniejszyć intensywność treningu.
          Natomiast wspinacze po ciężkich kontuzjach … cóż ja plastruję od czasu do czasu.
          BTW nie uważam kinotapingu za zły, raczej za nieskuteczny :)

      • A i jeszcze jedno, miałem niemal identyczną kontuzje jak Ty tak gdzieś 8 lat temu chodzi o wiezadło oboczne (poboczne) tyle, ze naderwane, podobnie ręka do gipsu, mi zajęło 8 miesięcy dochodzenie do siebie (równiez samemu). Po drodze dwa naderwane poważnie troczki… także plastrowanie teoretyczne wskazane, a jednakk bez problemu da rade bez nich, kwestia nastawienia i uwierzenia. Znajomy z 25 letnim starzem wspinaczkowym, koneser jurasjki, chodzący palcami zaplastrowanymi jak siatkarz, też odstawił i równiez nie narzeka, takze czas pomału obalać mity :)

        • W sumie to właśnie o obalanie mitów mi chodzi. Niestety do tego potrzeba badań, a tych jak na lekarstwo.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here