Top Ten by Michał Jaworski

0

Do sezonu wspinaczkowego zostało nam jeszcze trochę czasu i właśnie dlatego chcielibysmy wrócić do naszego cyklu Top Ten, w którym to mamy nadzieję, poznacie jedne z najładniejszych dróg wspinaczkowych na naszej Jurze i wybierzecie odpowiednie cele dla siebie na nadchodzacy sezon. W kolejnej odsłonie Top Ten możecie zobaczyć najciekawsze jurajskie pasaże oczami Michała Jaworskiego.

Jawora chyba nikomu przedstawiac nie trzeba. Ma na swoim koncie ponad 800 dróg od 7a  do 8c (!), wiele z nich pokonanych właśnie na „przydomowej” Jurze, gdzie od lat znajduje się w ścisłej czołówce jurajskiego peletonu. Zapraszamy do lektury!

Oddajemy głos Michałowi…

Fot. arch. Michał Jaworski.
Fot. arch. Michał Jaworski.

Na Jurze mamy zadziwiająco dużo ciekawych dróg godnych polecenia, wiele z nich możemy nazywać „perełkami”. Z trudem ograniczyłem się do wyboru tylko tych 10-ciu najciekawszych. Uroda polskiego wapienia jest specyficzna, wie o tym każdy kto się wspinał na białym wyślizgu. Droga, która jest w stanie mnie zauroczyć musi spełniać kilka kryteriów:

1) linia drogi czyli „wygląd zewnętrzny” – często jest tak, że podchodząc pod skałę już z daleka widzimy jak rysuje nam się piękna linia a zbliżając się do skały nasze przypuszczenia się potwierdzają. Tak więc musi cieszyć oczy.

2) uroda przechwytów i samych chwytów „dusza” – ocena wygląd linii drogi nie wystarczy, często skały nie robią na nas wrażenia, albo wręcz odstraszają. Jednak nasz polski wapień zachwyca często urodą samych przechwytów, wiele razy linia drogi mnie odstraszała, ale przechwyty okazały się tak oryginalne, że zauroczenie było gwarantowane. Np. „Ogród rozkoszy ziemskich” linia wygląda strasznie, ale ruch z małej krawądki ze śliskiego stopnia do fakera, a potem dalekie ruchy po dwójkach z jednym mini dobrym stopniem na ścianie – wyjątkowe. Tego nie znajdziemy na weście :)

3) miejsce, w którym znajduje się skała „otoczenie”– jak wiadomo czym bardziej czarujące miejsce tym lepiej. Gęste lasy, strumyczki, wzniesienia, oryginalne miejsca np.: Podzamcze, Bolechowice itd.

4) historia drogi – powoli zanika w młodszym pokoleniu zainteresowanie historią powstawania dróg. Często same nazwy mówią nam już dużo o drodze, a przecież to dobrze wiedzieć np.: że wspina się po drodze, która była pierwszą 6.3 czy 6.5 w Polsce i wyznaczała pewien punkt w historii polskiego wspinania, albo że ktoś obił i poprowadził drogę by uczcić kogoś pamięć, lub ważne wydarzenie.

Mój TOP 10 najładniejszych dróg na Jurze

1. Skrzydełko VI.5+/6 (Popielarka) – linia wygląda jak wielkie skrzydło, a żeby ją poprowadzić trzeba mocno pracować na nogach by nie stracić balansu. Wyjątkowa linia, mega klasyk.

2. Masdamer VI.+ (Skała nad potokiem) – kto nie lubi dróg z pozytywnymi chwytami, stopniami i dodatkowo jeszcze z dobrym tarciem? Nazwa idealnie wskazuje na dużą ilość dziur i rzeźbę skały, rzeczka za plecami tworzy super klimat. Nic tylko prosić o więcej :)

Michał Jaworski na Skrzydełku VI.5+/6. Fot. arch. Michał Jaworski.
Michał Jaworski na Skrzydełku VI.5+/6. Fot. arch. Michał Jaworski.

3. Aleja zasłużonych VI.5+/6 (Podlesice, Jastrzębnik) – piękna ściana w pięknym lesie. Start drogi niespotkany i wyjątkowy, reszta drogi aż do topu oferuje mocne przechwyty, które nie puszczają do końca. Największą zaletą jest samo miejsce, dobre na lato gdzie po wspinaniu można podjechać nad jezioro (ok 1 km), w którym można popływać i kupić w miejscowym barze kiełbaskę z piwkiem iście wakacyjnie.

4. Shock the monkey VI.5+/6 (Pochylec) – tej pozycji nie mogło zabraknąć w zestawieniu. W tym miejscu można poczuć się jak na weście. Większa ilość wpinek , przewieszenie i pozytywne chwyty. A sama droga oferuje wszystko co jest najlepsze w drogach czyli przejście przez mały daszek, wspinanie po przewieszonej płycie i crux na ostatnich metrach. Samo miejsce w pobliżu drogi nie zachwyca jednak 300 metrów od skały znajduje się wiejski bar, w którym można zjeść wyroby własnej roboty (polecam bigosik).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here