Camarasa, czyli najbardziej wysunięta na zachód filia Korony!

0

Wyjazdy zimowe stają się tradycją wśród „Koroniarzy” i powoli wchodzą nam w krew. W tym roku postanowiliśmy pojechać na ponad 3 tygodnie do Hiszpanii. Odpowiednia temperatura i pogoda w lutym pozwoliły przetrwać ciężki okres grzewczy w Krakowie.
Okolica Lleidy od jakiegoś czasu przypadła nam do gustu, o czym świadczy stale powiększająca się ekipa wyjazdowa. Camarasa w której mieszkaliśmy jest bardzo kuszącą bazą wypadową. Rewelacyjne widoki, urokliwe miasteczko oraz najważniejsze – wszędzie stosunkowo blisko. Miejscowość oddalona jest od Lleidy ok. 40 kilometrów, a najbliższym dużym miasteczkiem jest Balaguer. Coraz więcej wspinaczy z rożnych zakątków świata chętnie odwiedza ten rejon.

Urokliwe poranki w Camarasie. (fot. Justyna Rostocka)
Urokliwe poranki w Camarasie. (fot. Justyna Rostocka)

W Camarasie znajdują się dwa typowo hiszpańskie bary, jeden w tzw. centrum na Placa Major drugi przy głównej drodze do Balaquer. W mieścince odnajdziemy także sklep „Tabacos” ogólnobranżowy, sklep „Marta” – spożywczy i „Carnisseria” – sklep mięsny. Przy głównej drodze jest piekarnia, w której świeże pieczywo, jak na złość, wypiekane jest dopiero w godzinach południowych! Mimo czasowych niedogodności warto wpaść tam w wolnej chwili po jakiś smakołyk. W resta można skorzystać z lokalnego placu zabaw lub boiska sportowego w ramach aktywnej relaksacji.

Decydując się na pobyt w miasteczku warto zrobić spacer po urokliwych uliczkach. Można zwiedzić ruiny XIII-wiecznego kościoła romańskiego – San Miguel i ruiny (najprawdopodobniej) małej fortyfikacji na szczycie wzgórza, skąd rozpościera się panorama na rubinowy kamieniołom. Miejscowość zalicza się do typowo weekendowych – jak udało nam się zaobserwować po ruchu wspinaczy i ilości aut (ciężko znaleźć miejsce do zaparkowania).

Ruiny romańskiej świątyni – San Miquel (fot. Justyna Rostocka)
Ruiny romańskiej świątyni – San Miquel (fot. Justyna Rostocka)

Chcąc być elastycznym i wspinać się różnorodnie najprościej poruszać się samochodem. Poszczególne dystanse do ważniejszych punktów wypadowych:
• 3km – najbliższe skały w Camarasie
• 5km – Sant Llorenç de Montgai
• 10km – Balaguer (większe sklepy)
• 35km – Terradets
• 40km – Santa Linya
• 55km – Oliana
• 90km – Margalef
• 110km – Siurana

W tej części Hiszpanii mamy do czynienia z bardzo zróżnicowanym wspinaniem – typy skał takie jak: wapień, konglomerat, piaskowiec, jakby dobrze poszukać to można znaleźć granit. Każdy zlokalizuje dla siebie formacje i drogi na ulubionym poziomie. Widoki i wrażenia estetyczne rekompensują odległości jakie trzeba pokonać do poszczególnych rejonów.

Margalef zachwyca widokami oraz formacjami. (fot. Pablo Benedito)
Margalef zachwyca widokami oraz formacjami. (fot. Pablo Benedito)

Planując zimowy wyjazd postanowiliśmy bardziej potraktować go w formie dobrego treningu, biorąc pod uwagę, że jesteśmy na początku cyklu przygotowującego do sezonu startowego. Moje założenie polegało na zrobieniu szybkiego RP na 8c i następnie skupieniu się na wspinaniu OS i próbowaniu trudniejszych projektów w celu zapobiegania spadkowi mocy.




  • 1
    2
    UDOSTĘPNIJ
    Poprzedni artykułBlok Haus – Moc i siła vol.13
    Następny artykułAriel Marciniak – 8c po raz drugi
    Wspózałożyciel portalu Climb.pl, aktywny wspinacz z ponad 17-letnim doświadczeniem w skałach i Tatrach, instruktor wspinaczki sportowej, miłośnik Frankenjury i wyszukanych szemranek.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here