Relacja z zawodów „Tylko dla Kobiet”

0

„Tylko dla kobiet” początkowo miało być prezentem na 8 marca dla dziewczyn, które w towarzyskich zawodach dostawały do pokonania mniej bulderów, niż panowie. Jednak jeszcze zanim opadła magnezja po pierwszej rywalizacji, stało się pewne, że druga edycja po prostu musi się odbyć. Ponad 100 zadowolonych uczestniczek, udane finały – sukces wydarzenia cieszył nas, organizatorów, ale i wysoko stawiał poprzeczkę sequelowi.

Oczekiwania co do popularności wydarzenia zostały spełnione. Na listach startowych ponad 150 dziewczyn, w tym nazwiska, które pojawiały się wielokrotnie w zawodach Pucharu Polski. To wszystko dawało nadzieję nie tylko na dobrą zabawę w eliminacjach, ale i sportowe emocje w finale.

Eliminacje na wesoło

W eliminacjach obiecaliśmy dziewczynom dużo wspinania, które wyłoniłoby 6 finalistek na kilku najtrudniejszych przystawkach. Oddawane karty startowe cieszyły oko, bowiem 80% uczestniczek pokonało ponad połowę z 25 bulderów! W eliminacjach panowała niepowtarzalna atmosfera – jak na damy przystało, dziewczyny odpadały z przystawek raczej z uśmiechami na twarzach, niż z wiązanką po łacinie. Szczególny klimat tworzyła pozawspinaczkowa część widowiska – topując buldery dziewczyny odbierały tradycyjne tulipany, jednocześnie biorąc udział w losowaniu nagród. W pakietach startowych przygotowane zostały dla nich próbki kosmetyków i kaloryczne wspomagacze od partnerów zawodów.

 

Eliminacje z pewnością zadowalały pod względem rekreacyjnym. Nie udało się tylko jedno: wyłonienie 6 finalistek. Równe wyniki spowodowały dylemat 4 albo 8, rozwiązany bardzo szybko. Nie wypuścilibyśmy przecież dziewczyn z Krakowa bez finałów. Decyzja o tyle słuszna, że postawiliśmy na „finały bez obsuwy”. W ten sposób mogliśmy nadrobić czasowe rozciągnięcie spowodowane nadliczbowymi finalistkami.




  • 1
    2
    UDOSTĘPNIJ
    Poprzedni artykułOdszedł od nas Royal Robbins
    Następny artykułOcun Testing Tour – wyniki testu
    Wspózałożyciel portalu Climb.pl, aktywny wspinacz z ponad 17-letnim doświadczeniem w skałach i Tatrach, instruktor wspinaczki sportowej, miłośnik Frankenjury i wyszukanych szemranek.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here