Dziesięć najładniejszych dróg na Jurze według Kuby Rozbickiego

2

5. Krucjata Trzeźwości Podzamcze, VI.6.

Wielka Cima to iście koneserskie urwisko. Trzeba przyzwyczaić się do zapinania łuczków na krawądkach i wciskania palców do mikro-dziurek. Praca nóg również musi być precyzyjna i dokładna. Krucjata zachwyciła mnie swą estetyką. Moje pierwsze prowadzenie w tym stopniu trudności (1994 rok). Zapewne wycena elektryzowała, pomagała zbudować motywację. Jednak sama droga to piękne i logiczne rozwiązanie prawej części naszej sztandarowej jurajskiej skałki. Konieczna wiara, że palce nie ześlizgną się z kluczowych krawądeczek.

Łowca Dziurek fot. Darek Król
Łowca Dziurek fot. Darek Król

6. Pijane Trójkąty Podzamcze, VI.7.

Ta kombinacja dróg stanowiła dla mnie absolutną perłę jeśli chodzi o kwintesencję wspinaczki na polskiej Jurze. Połączenie Krucjaty Trzeźwości i Potęgi Trójkątów to wówczas najtrudniejsza linia prowadząca środkiem Wielkiej Cimy. W czasie przejścia czułem się jak w filmie czarno-białym, a ostatni ruch i wiara, że się złapie topowej klamy to coś nie do opisania. Wiatr we włosach, śpiew ptaków na sąsiednich modrzewiach i ryk radości po wpięciu do ringa zjazdowego. Dopiero wtedy świat odzyskał kolory. Tyle pamiętam.




  • 2 KOMENTARZE

    1. Fajne zestawienie, kilka dróg które się wcześniej nie pojawiały w poprzednich odsłonach. Ja bym nie polecał Strzału w Dziesiątkę na pierwsze 6.4, chyba żeby kogoś zniechęcić do tego stopnia. Potworny wyślizg powoduje, że dochodząc do cruxa nie ma już z czego pociągnąć, jeżeli nie ma się odpowiedniego zapasu a takowego nie będzie mieć większość ludzi bez 6.4 na koncie.

      p.s. już wiem skąd taki wyślizg na rysie babińskiego, jak są ludzie, którzy prowadza ją kilkadziesiąt razy ;)

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here