Umiejętność asekuracji i operowania liną

Umiejętność asekuracji i operowania liną

Jeśli wspinasz się naprawdę często, to bez wątpienia któregoś dnia poczujesz petne zaufanie do „łańcucha asekuracyjnego” – tych wszystkich punktów przelotowych, liny, węzłów, uprzęży, karabinków, przyrządów asekuracyjnych oraz partnera. Często najsłabszym ogniwem wspomnianego łańcucha jest człowiek, który poprzez brak uwagi czy błąd w sztuce .isekuracji sprowadza na siebie i innych nieszczęście. Każde z narzędzi służących do asekuracji posiada plusy i minusy. Różnice w ich działaniu zostały opisane w tabeli {patrz wyżej). Dynamika asekuracji.

Większość przyrządów asekuracyjnych działa na zasadzie kontrolowanego „wypuszczania” liny asekuracyjnej. To „prześlizgiwanie się” liny przez przyrząd pozwala łańcuchowi asekuracyjnemu stopniowo wchłonąć energię lecącego wspinacza. Ilość liny użyta do wyhamowania lotu może być: 1. Żadna lub zbyt mała (np. w Grigri) – wówczas lina napnie się gwałtownie, a energia upadku spowoduje wydłużenie liny, zaciśnięcie węzłów, obciążenie uprzęży i deformację ciała partnera. 2. Nazbyt duża (np. przy asekurowaniu drugiego, poważnego lotu) – kiedy lina „przelatuje” przez przyrząd zbyt szybko, „paląc” koszulkę lub, co gorsza, ręce asekurującego (co ma również poważny wpływ na bezpieczeństwo wspinacza, który odpadł).

Jak dotychczas, nie wprowadzono sposobu asekuracji na tyle niezawodnego, że byłby całkowicie odporny na długie loty. W sytuacji idealnej zawsze powinna być zachowana właściwa proporcja między podawaniem liny przez przyrząd a bezpieczną siłą hamowania. Jeśli spodziewamy się drugich lotów partnera, warto skorzystać z ochrony, jaką daje para skórzanych rękawic, jakkolwiek staroświecko wyglądałoby ich noszenie!

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here