Wielkie ściany – Przejście „Na drugiego”

Wielkie ściany – Przejście „Na drugiego”

Jest sztuką samą w sobie i może dostarczać więcej radości niż prowadzenie, szczególnie w terenie przewieszonym i na trawersach, gdzie po zdemontowaniu punktu niekiedy trzeba pofrunąć w przestrzeń.

Na poważnych drogach drugi na ogół „małpuje”, (choć przewieszki łatwiej jest po prostu przehaczyć), usuwając po drodze sprzęt. Drugi nie odwiązuje się od liny, lecz ciągnie ją za sobą, zwykle dowiązując się do niej co kawałek, w miarę podchodzenia. Chroni to w razie awarii jumarów czy kłopotów podczas przepinania ich ponad punkty asekuracyjne. Po dojściu do stanowiska drugi porządkuje sprzęt i zazwyczaj prowadzi następny wyciąg. Warto pamiętać, że lina szybko się zużywa w kontakcie z krawędziami skaty – unikaj gwałtownych ruchów i huśtania się na boki podczas małpowania. Haki wybija się, uderzając młotkiem z boku na bok, aż do obluzowania. Innym sposobem jest wpięcie lonży wielooczkowej karabinkiem do haka i wyszarpnięcie go – można to zrobić za pomocą młotka (użyteczne są młotki z otworem w głowicy). Copperheady rzadko udaje się usunąć, często lepiej pozostawić je do użytku innych wspinaczy.

Podczas małpowania na trawersie czy w przewieszeniu, górny przyrząd trzeba przepiąć ponad punkt przelotowy przed jego zdemontowaniem. Dolny jumar może się w tym czasie zaklinować w przelocie, dlatego należy ustawić go jak najniżej podczas przepinania górnego przyrządu lub zastąpić dolny przyrząd węzłem blokerem, który można pod obciążeniem zsunąć w dół.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here