Red Chili – Durango VCR

Testujący: Jaca

Ceny w dniu publikacji testu: 189,90zł

Guma: 5mm, autorska Red Chili RX1

But do którego miałem bardzo mieszane uczucia na samym początku. Nie podobał mi się przede wszystkim design. Był tak prosty i ‚klasyczny’, że aż ‚za bardzo’ biło mnie to po oczach. Jednakże w pierwszych sekundach kontaktu z butami Red Chili zauważyłem ciekawą prawidłowość…

Mój wybór z testowanych modeli to Durango VRC
Mój wybór z testowanych modeli to Durango VRC

O ile każda z firm obuwniczych oferuje but, który bardziej uciska/katuje moją prawą stopę, która musi być o kilka milimetrów większa, to w Red Chili – odnoszę wrażenie, że buty są ‚równe’ – wygodne tak samo prawy, jak i lewy but.

Profil

Zacznę od wad, którą na pewno jest w tym modelu zbyt duża szerokość rzepów w stosunku do szlufek przez które przechodzą. Nie raz trzeba się namęczyć z zapinaniem, bo nie przesuwają się w nich swobodnie. Ps. Można przyciąć sobie rzepa nożyczkami o 2mm z szerokości i wadę skorygować, ale o tym powinien pomyśleć producent!

Profil

Pięta, siedzi idealnie, dopasowuje się nie pozostawiając wolnej przestrzeni i trzyma nie gorzej niż Blade, albo Optimus Prime – mistrzowie pięty.

Haczenie na ostrych krawędziach nie jest bolesne, gdyż guma jest odpowiednio gruba. System amortyzacji pięty „Impact Zone” to wbudowana dodatkowa warstwa pochłaniająca część siły podczas zeskoku, najlepiej sprawdza się na boulderach – działa :)

Sztywność buta jest bardzo dobra, a w porównaniu do innych modeli nie mam jej nic do zarzucenia. Tarciowo buty wypadają doskonale. Testowane na legendarnym śliskim stopniu na Znikającym Punk’sie stały znakomicie. Czubek jest bardzo precyzyjny, nawiązujący do najlepszych konstrukcji konkurencji, zapewnia bardzo dobre czucie.

Profil

Jest to dla mnie esencja prostoty, dokładności, czucia i dobrego tarcia. Spośród butów jakie otrzymałem do testów, zawsze wybierałem Durango, kiedy szedłem na drogi typu ‚trudne RP’ na których nie wiadomo co nas czeka. Właśnie po ten but najczęściej sięgałem. To jest mój „Editors Choice”. Pomimo, że faworytem mogła by być tu jeszcze Miura Velcro, to jej wada – zbyt wystającego czubka – przez co mamy brak poprawnego czucia stopni; w porównaniu do wady niedopasowanych rzepów w Durango, przeważa szalę na korzyść Red Chilli…

Ach te 'czerwone papryczki' aż chciało by się je zjeść - 'Editors Choice'

Plusy:

  • Przystępna cena
  • Uniwersalny
  • Dobra praca pięty
  • Precyzyjny czubek
  • Wygoda
  • Dopasowanie

Minusy:

  • Opornie chodzące rzepy
  • Design – ale o gustach się nie dyskutuje :)
  • Dostępność TYLKO na allegro

Podsumowanie: But uniwersalny. Sprawdzi się w każdej formacji, nie rozczaruje nas na tarcie i precyzyjnie będzie stawał w dziurkach. Za tą cenę absolutny mistrz !

Climb.pl - Jakość / Cena Climb.pl - Uniwersalność Climb.pl - Editors Choice

Poniżej również tabelaryczne zestawienie rozmiarówki dla butów Red Chili dostarczone przez dystrybutora w PDF

Ekwipunek - Uprzęże (0 pobrań)




  • 21 KOMENTARZE

    1. Używam od roku Red Chili Durango jako buty na panel, łatwe drogi w skałach. Po kilku miesiącach intensywnego użytkowania powstała dziura w lewym bucie.
      Moim zdaniem buty są bardzo wygodne ale nadają się raczej dla sporadycznych użytkowników.

    2. kupiłem te buty jakieś dwa miesiące temu jako but pod trening (wiązane), muszę przyznać, że spisywały się fantastycznie, zarówno w skałach jak i na panelu ale …
      po około miesiącu zauważyłem że lewy rozkleja się po obu stronach sznurowania. Moim zdaniem nie zrobiłem niczego co spowodowałoby uszkodzenie w tym miejscu więc odesłałem but w ramach gwarancji z nadzieją, że zostaną wymienione na produkt pozbawiony wad, jednak producent stwierdził, że nie jest to wina produktu tylko nieprawidłowego użytkowania. Zaproponował mi żebym sam podkleił but bo tak będzie szybciej. W takiej sytuacji osobiście zastanowię się dwa razy przed zakupem produktów red chilli.
      Dla porównania znajomy miał buty rock pillars które przecierały się pod dużym palcem. Normalna sytuacja przy dużym użytkowaniu (niespodziewałbym się uwzględnienia reklamacji). Jednak para wytrzymała jedynie miesiąc. Dwukrotnie reklamował buty, producent za każdym razem wymieniał na nowy. Za trzecim razem zaproponował lepszy model za dopłatą i sytuacja się rozwiązała. Moim zdaniem tak powinno wyglądać podejście do klienta, a nie proponowanie naprawy wadliwego modelu na własną rękę.
      Pozdrawiam

    3. Jestem szczęśliwa posiadaczką tych bucików tylko wersji sznurowanej. Butów na razie używam na panelu. Buty bardzo dobrze stoją, problem jest tylko z małymi dziurkami bo jednak czubek jest dość szeroki. Pięta dobrze trzyma a jednocześnie jest wygodna bo nie ma „ściągniętej” gumy. Duża możliwość regulacji sznurówkami na plus. Guma przyzwoita, wolno się wyciera, tarcie dobre (chociaż moim zdaniem Vibram jest lepszy, moje poprzednie buty były na vibramie, tarcie lepsze ale tez szybsze zużycie). Ogólnie bardzo dobre i niedrogie buty bez niepotrzebnych udziwnień, dobre bez względu na stopień zaawansowania użytkownika :)

      • Dodaję jeszcze do poprzedniej wypowiedzi – ogromną wadą tych butów jak większości wspinaczkowych, jest straszny smród ;) sama guma śmierdzi jak najgorsze chińskie trampki a w połączeniu w minimalną nawet ilością potu to już wogóle….

    4. Zastanawiam się na ile wierzyć tym testom …

      Cytat: „Haczenie na ostrych krawędziach nie jest bolesne, gdyż guma jest odpowiednio gruba. System amortyzacji pięty “Impact Zone” to wbudowana dodatkowa warstwa pochłaniająca część siły podczas zeskoku, najlepiej sprawdza się na boulderach – działa :)”

      Nie trzeba wielkiego wysiłku, aby wejść na stronę producenta i zobaczyć, że ten model wcale nie ma Impact Zone. Jak w takim razie traktować cały artykuł – czy test został naprawdę rzetelnie wykonany?

      • Fakt, w tym modelu chyba nie ma Impact Zone – był w modelu który ja testowałęm w Spirit VCR. Zapytam Jacę o co mu z tym chodziło… może czymś się zasugerował. Ja natomiast tego buta nie testowałem, ale wiem, że Jaca zachwalał – a wspina się na poziomie 8c i ma spore wymagania do butów… więc coś w tym bucie na pewno „musiało być”…i nie, nie była to żadna łapówka w bucie ;) pozdro

        • OK, dzięki za błyskawiczną odpowiedź :)

          Zastanawiam się właśnie nad ich zakupem i zauważyłem różnice pomiędzy testem, a specyfikacją – stąd mój poprzedni wpis..

          Podobnie z testem Red Chili Spirit VCR.
          Karolina zysk napisała „UWAGI: But wykonany ze skóry naturalnej – ma tendencje do rozbicia”, a na aukcji Camper-a „Cholewka wykonana jest z syntetycznej skóry” (w ‚specyfikacji’ na http://redchili.de/en/climbingshoes/performance/spirit-vcr.html niewiele o tym widzę).

          Zastanawiam się teraz co wybrać w miejsce kiepskich Rock Pillars Strike:
          – Evolv Bandit
          – Red Chili Durango VCR
          – Rock Pillars Ozone.
          Powoli skłaniam się ku zakupie dwóch par – Banditów lub Ozone na skały (głównie granit w Sokolikach, czasem jurajski wapień), a Durango na ściankę – czy wg Was ma to sens? Wspinaczem zaawansowanym nie jestem.

          Pozdrawiam.

    5. Witam wszystkich, jestem szczesliwym posiadaczem tego modelu i moge powiedziec ze jestem bardzo zadowolony:) polecam:)

      a co do rzepa, u mnie chodzi nie jakoś specjalnie luźno, daje sie wyczyc minimalny opór ale problemów z zapięciem też nie mam:)

    6. Buty bardzo dobre jak na ową kwotę … . Po miesiącu intensywnego wspinania na ściankach mam już małą dziurkę na czubku buta … . Poza tą nie dogodnością jak narazie nie mogę narzekać

    7. Cześć właśnie przymierzam się do zakupu. Buty są osiągalne tylko internetowo jak wygląda sprawa z rozmiarówką jest mocno zaniżona czy kierowaliście się podaną przez producenta tabelą???

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here