Hvar HR

Najważniejsze

pogoda

Cliffbase na wyspie Hvar w Chorwacji jest miejscem, w którym udało mi się pogodzić moją pasję wspinaczki skalnej z pasją mojej żony, której wysiłek kończy się na wspinaniu się … na kocyk. Zaciszny stary port z małą plażą, łagodne zejście do wody i zagwarantowana pogoda, przekonają naprawdę każdego.

hvar-2b hvar-1 hvar-3

Drogi

Cliffbase to kilkaset metrów klifu o wysokości 40 m. Właściciel terenu Miroslav Stec (Miro), wykonał kawał dobrej roboty. 102 obite drogi (3000 ringów i spitów) o trudności od 5a do 8c. Drogi są jedno i wielowyciągowe (radzę wziąć linę 80m), lekko przewieszone, o wspaniałej rzeźbie. Skała nie jest wyślizgana, a w wyższych partiach tworzą się ostre jak żyletki krawądki. Wystawa niestety południowa, a to oznacza – cały dzień ostre słońce. W sierpniu temperatury dochodzą do 39 stopni w cieniu, więc przyjemne wspinanie kończy się około 9 rano. Jest kilkanaście dróg w cieniu, ale w takich temperaturach nie robi to wielkiej różnicy, choć zawsze trafi się kilku twardych łojantów. Na wschodniej stronie klifu kończą się obite drogi i mamy DWS-y: nieobita, nie eksploratowana skała, wyłaniająca się bezpośrednio z 4-6 metrowej lazurowej wody.

Bywalcy

Włosi, Niemcy, Czesi, Słowacy, kilku Polaków. Wiek od nastolatków do seniorów. Słabiutkim angielskim dogadywałem się ze wszystkimi. Codziennie kilkadziesiąt osób na ścianie, przy tej ilości dróg, tworzy fajną atmosferę. Żadnego czekania na wolną, żadnego pilnowania szpeju, żadnego gwaru znanego z Jury. Tylko skała i błękitny Adriatyk.

Topo

Topo dostępne u gospodarza jest czytelne i dokładnie opracowane. Drogi wyraźnie opisane i dobrze oszacowane. Przy każdym stanowisku zjazdowym, oprócz ringów, wisi automatyczny HMS (?!). Wejście jest płatne 22 kuny (ok 3 euro) za dobę. Wielu z Was na pewno w tym miejscu się skrzywi, ale ja płaciłem z uśmiechem na ustach! Teren jest prywatny, drogi świetnie obite i bezpieczne, właściciel władował kupę roboty i kasy i po prostu z tego żyje. A do tego jeśli się mailem zarezerwuje miejsce, dostaje się 30% zniżki, więc wychodzi około 8 zł za wstęp (ile płacicie za sztuczną ściankę?).

Dojazd

Najlepiej własnym samochodem. Cieszyn – Bratysława – Wiedeń – Maribor – Zagrzeb – Split – Jelsa – Sveta Nedjelja

Opłaty

Ceny winiet w poszczególnych krajach znajdziesz tu. Autostrady w Chorwacji około 300 kn (1 kuna = 0,63 zł), prom Split – Jelsa 240 kn za samochód, 40 kn za osobę. Około 1500 km z Warszawy. Większość dróg to super wygodne autostrady, za to na wyspie drogi są fatalne. Wąskie i kręte. Radzę jechać wolno i ostrożnie (miejscowi mają i tak poobijane samochody).

Noclegi

Sv. Nedjelja to mała turystyczna mieścina: jeden sklepik, piekarnia, dwie knajpy i mnóstwo apartamentów. Ceny około 15 – 20 euro za osobę. Polecam załatwienie noclegu przez Mira: cliffbase@cliffbase.comTen adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć Miałem niedrogi, fajnie położony i dobrze wyposażony apartament (i zniżkę na cliffbase), 15 min do skały, 5 min na plażę.

Klimat

Tylko nie sierpień! Naprawdę nie ma przyjemności wspinaczki w 40 stopniowym upale. Najlepszy jest koniec września, a nawet październik. Wtedy temperatury osiągają 22 – 26 stopni (woda ma tyle samo).

Co warto zobaczyć?

Na Hvarze są trzy miasteczka: Hvar, Jelsa i Stari Grad. We wszystkich jest przyjemna wakacyjna atmosfera, niewielu turystów, przytulne knajpki.
Raz opuściłem wyspę by zobaczyć „wielki świat”… brrr!

źródło: logo_wpinka

autor: Krzysztof




  • 3 KOMENTARZE

    1. Świetne miejsce, powiedziałabym, że wręcz niesamowite, polecam! Wspinanie trudne, ale skała ma super tarcie, drogi długie, ładne. Odległości między wpinkami rzeczywiście czasem mogłyby być mniejsze :) mocna głowa tam się przydaje ;) Miro sympatyczny i pomocny.

    2. Właściciel jest niemiłym bucem patrzącym na ludzi tylko i wyłącznie z perspektywy pieniądza i swojego widzi misie. W rejon skałek wpuszcza ludzi w zależności od swojego nastroju, każe płacić nawet za 8 miesięczne dziecko… Dodatkowo drogi są kiepsko obite. I nie jest to wyłącznie moja opinia. Oczywiście miejsce bajeczne, facet ma raj na ziemi, ale ja już tam nigdy więcej nie pojadę i nie polecam:)

    3. Byłem i szczerze polecam. Pytajcie miejscowych o ichniejsze wino – lepszego nie piłem. Nazywa się bodajże Zlotan Otak, wprost rewelacyjne. Warto pogadać z samym Mirem, bo chociaż wygląda na mruka, ma kilka fajnych historii do opowiedzenia. Jest Słowakiem i zna dobrze Tatry bo był ratownikiem. Hardkorowcy mogą się z nim umówić na pracę w cliffbase (spartańskie warunki) – wtedy pewnie powspinają się za darmo, będą mieli jedzenie i nocleg, ale do domu kasy nic nie przywiozą. Opcja dla studentów. A jak się z Mirem zakumplujecie to może i coś zielonego dostaniecie. ;)
      Na samym Hvarze ceny troszkę droższe niż na kontynencie.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here