Kategoria: Europa

  • Góry Dynarskie, zwane Alpami

    Położenie geograficzne

    Góry Dynarskie, zwane także Alpami Dynarskimi (Dinarsko gorje / Alpet Dinaride) położone są na Półwyspie Bałkańskim w kilku państwach: Słowenii, Chorwacji, Bośni i Hercegowinie, Serbii, Czarnogórze, Kosowie, a także Albanii. Najwyższy szczyt całego łańcucha górskiego to dwutysięcznik Maja e Jezercës (2694 m n.p.m.), położony w Górach Północnoalbańskich.

    Góry Dynarskie rozciągają się wzdłuż wschodniego wybrzeża Morza Adriatyckiego, na długości prawie 700 kilometrów, od Alp Julijskich (północ), aż do doliny rzeki Drin (południe). Góry powstały w orogenezie alpejskiej.

    Największe miasto, jakie położone jest w Górach Dynarskich, to stolica Bośni i Hercegowiny – Sarajewo.

    Czym zachęcają Góry Dynarskie?

    Najczęściej obieranym kierunkiem jeśli chodzi o te góry, jest Chorwacja. Góry w Chorwacji może i nie należą do najwyższych w całym tym paśmie, ale oferują dzikie, w większości niezmącone działalnością człowieka krajobrazy. Charakterystyczną cechą jaką oferują góry są także puste, spokojne szlaki turystyczne i przepiękne górskie panoramy, rozciągające się wzdłuż Morza Adriatyckiego. Zaś po górskich, mozolnych wspinaczkach, możemy zrelaksować się i odpocząć na plażach nad wodami Morza Adriatyckiego. Gdy nie wiemy, jaki kierunek obrać na wakacje, i chcielibyśmy połączyć w jedną wyprawę zarówno morze, jak i góry: Chorwacja jest idealną odpowiedzią.

    Podział gór

    Góry Dynarskie dzieli się na trzy główne części:

    • część północno – zachodnią, gdzie najwyższy szczyt to Veliki Snežnik (1796 m n.p.m.) w masywie Snežnik;
    • część centralną, gdzie najwyższy szczyt to Pločno (2228 m n.p.m.) w masywie Čvrsnica,
    • część południowo – wschodnią, gdzie najwyższy szczyt Maja e Jezercës (2694 m n.p.m.), w masywie Prokletije (Góry Północnoalbańskie).

    Ze względu na znaczną rozpiętość w terenie, Góry Dynarskie podzielone zostały również na sześć mniejszych podgrup:

    • pasmo Vranicy, z najwyższym szczytem Nadkrstac – 2112 m,
    • góry Fliszowe, z najwyższym szczytem Kozara – 978 m,
    • pasmo Podrinje, z najwyższym szczytem Jablanik – 1275 m,
    • pasmo Šumadija, z najwyższym szczytem Rudnik – 1132 m,
    • pasmo Stari Vlah i Raška, z najwyższym szczytem Ogoreljica – 1913 m,
    • pasmo Nadmorskie, z najwyższym szczytem Zubački Kabao – 1895 m.

    Pochodzenie nazwy

    Nazwa gór wywodzi się od pasma Dinara, które przebiega na granicy Chorwacji oraz Bośni. Pomimo tego, że góry bywają nazywane Alpami Dynarskimi, faktycznie nie stanowią części Alp. Wysokości bezwzględne nie należą do światowej czołówki, a więc nie nie mamy do czynienia z wiecznym śniegiem czy lodowcami Gory Dynarskie są trzecim z największych górskich łańcuchów europejskich, zaraz po Alpach i Górach Skandynawskich.

    Popularne szczyty – Góry Dynarskie

    Jakie szczyty są najbardziej znane i warte odwiedzenia? Na pewno należy wymienić tutaj Bobotov Kuk (2523 m n.p.m.) w masywie Durmitor w Czarnogórze, oraz Deravica (2656 m n.p.m.) znajdującą się na granicy Albanii i Kosowa. W Górach Północnoalbańskich położony jest również najwyższy szczyt Gór Dynarskich, Maja e Jezercës (2694 m n.p.m.).

    Bobotov Kuk

    Góra położona w Czarnogórze, jest najwyższym szczytem górskiego pasma Durmitor. Wejście na ten dwutysięcznik jest dosyć wymagające i trudne kondycyjnie, dlatego polecane jest dla osób wyćwiczonych i pewnych swoich sił w górach. Na trasie, ze względu na niebezpieczeństwa związane z wielkimi głazami czy wąskimi graniami, zastosowano w wielu miejscach sztuczne zabezpieczenia szlaku w postaci łańcuchów czy stalowych linek. Po zdobyciu szczytu, czyli trudnej, mozolnej, i wyczerpującej wędrówce, oczom ukazują się jedne z najpiękniejszych widoków z całego Durmitoru.

    Bobotov Kuk

    Deravica i Góry Przeklęte

    Szczyt Deravica (Gjeravica) wd 2008 roku został ogłoszony najwyższym szczytem górskim Kosowa. Wcześniej , zanim ogłoszono niepodległość Kosowa, góra była najwyższym wierzchołkiem Serbii. Wierzchołek i szlak na niego prowadzący nie są jeszcze zbyt często odwiedzane przez turystów, ze względu na ciągle utrzymującą się niestabilność polityczną w regionie.

    Interesujące jest całe pasmo górskie, w jakim położona jest Deravica. Jest to bowiem część pasma Gór Przeklętych (Prokletije) – Gór Północnoalbańskich, położonego na granicy trzech państw – Czarnogóry, Kosowa i Albanii. Pochodzenie nazwy gór nie jest do końca znane, natomiast przypuszczalnie związana jest ona ze sporymi trudnościami w zdobywaniu kolejnych górskich przełęczy i skalistych, niedostęnych szczytów. Nawet przy żwawo rozwijającwej się turystyce w Bałkanach, rejon Gór Przeklętych do dzisiaj pozostaje dziki i odrębny i nieco niebezpieczny. Wyprawę w Góry Dynarskie w część „Przeklętą” można można rozpocząć od miejscowość Theth lub od wschodu od Valbonë.

    Maja e Jezercës

    Jest najwyższym szczytem zarówno w Górach Przeklętych, jak i całych Gór Dynarskich. Nazwa góry pochodzi od jezior w dolinie Buni Jezerce. Szczyt jest nie tylko wysoki, zatem wymagający kondycyjnie, ale i niebezpieczny . Po pierwsze, góra w większej części zbudowana jest z dolomitu. Oznacza to, że występuje duże zagrożenie skruszenia skał, czego wynikiem mogą być różne niebezpieczne sytuacje. Po drugie, nawet latem na górze utrzymuje się w niektórych miejscach śnieg, a temperatura jest zaskakująco niska.

    Dinara

    Dinara (inaczej Vrh Dinare / Sinjal) to najwyższy szczyt w Chorwacji, wznoszący się na wysokość 1831 m n.p.m., należący do pasma górskiego o tej samej nazwie.

    Vidakov Kuk

    Niski szczyt na wysokości 882 m, jednak oferujący niesamowite widoki na część Morza Adriatyckiego oraz przeciwległy półwysep. Szlak jest różnorodny – rozpoczynający się przyjemnym spacerem, a kończący surowymi skałami i olbrzymim głazem, będącym w zasadzie szczytem góry. Szczyt oddalony jest zaledwie 4 kilometry od poziomu morza.

    Vaganski vrh

    Vaganski Vrh położony jest na wysokoścu 1757 m. Nie jest zatem sporym dwutysięcznikiem, aczkolwiek „nadrabia” naprawdę imponującym przewyższeniem na szlaku – jest to ok. 1800 metrów w górę! Wyprawa jest bardzo wymagająca kondycyjnie i wydolnościowo.

    Via Dinarica – szlaki górskie w Chorwacji

    Via Dinarica to górski szlak, jak sama nazwa wskazuje – prowadzący przez Góry Dynarskie, przeznaczony zarówno do pieszych wycieczek, jak i dla rowerzystów. Składa się z trzech części, stanowiących równoległe do siebie szlaki turystyczne:

    • część niebieska, biegnąca wzdłuż Morza Adriatyckiego,
    • część biała, obejmująca jedne z wyższych szczytów Gór Dynarskich,
    • część zielona, obejmująca wewnętrzne partie Gór Dynarskich.

    W samej Chorwacji szlak poprowadzony jest przez aż sześć pełnych przyrodniczych treści Parków Narodowych: Risnjak, Sjeverni Velebit, Paklenica, Plitvička jezera, Krka, Mljet, a także przez cztery parki przyrodnicze i dwa rezerwaty przyrody.

    Via Dinarica – szlak biały

    Trasa oznakowana na biało pozwala na poznanie różnorodnej i bogatej przyrody górskiej w Chorwacji. Najwyższym jego punktem jest Dinara. Od szczytu tego pochodzi cała nazwa Góry Dynarskie. Jest on najwyższym szczytem górskim Chorwacji. Przejście tym szlakiem jest dosyć trudne i dlatego polecane jest przede wszystkim osobom doświadczonym w górskich wyprawach. W porze zimowej trudność szlaku jeszcze bardziej wzrasta, ponieważ najwyższe partie górskie pokryte są śniegiem.

    Via Dinarica – szlak niebieski

    Szlak ten prowadzi wzdłuż chorwackiego wybrzeża Adriatyku. Jego część prowadząca przez Chorwację łączy cztery chorwackie wyspy i prowadzi przez trzy parki narodowe, a także schodzi do kanionów nadmorskich rzek Zrmanja i Cetina. Jednak to nie koniec treści tej trasy – wytyczona została ona przez najdłuższe z mostów w Chorwacji oraz liczne pola krasowe i historyczne, zabytkowe miejsca. Ta niebieska część wyprawy w góry polecana jest dla wszystkich. Nie ma na niej wymagających lub trudnych górskich fragmentów, bez problemu pokonuje się ją spacerowym tempem, a nawet na rowerach.

    Via Dinarica – szlak zielony

    Przy opisie zielonego szlaku, w treści można zawrzeć słowa „dziki”, „nienaruszony” czy „naturalny”. Wiedzie on bowiem przez tereny kontynentalne Gór Dynarskich. Niesamowita jest wodna odsłona tej części szlaku, mianowicie górskie rzeki, tworzące niesamowite widokowo kaniony wraz z kaskadami licznych, sporych wodospadów. Napotkamy na nim na dwa największe wodospady Chorwacji: wodospad potoku Curka na Zelenim virze i wodospad Plitvice na Jeziorach Plitwickich. Tak jak szlak niebieski, także zielony nie przysparza sporych trudności technicznych, zarazem kusząc zapierającymi dech w piersiach widokami przyrodniczymi.

    Morze Adriatyckie

    Morze Adriatyckie jest północnym odgałęzieniem Morza Śródziemnego, nieodłącznym elementem jeśli chodzi o Góry Dynarskie. Rozciąga się ono pomiędzy Półwyspem Apenińskim, a północną częścią Półwyspu Bałkańskiego. Charakterystyczną i przyciągającą turystów cechą Adriatyku są występujące wzdłuż wybrzeża na terenie Chorwacji wyspy, w przytłaczającej ilości – jest ich ok. 1200. Wybrzeże zyskało nazwę wybrzeża dalmatyńskiego.

    Morze Adriatyckie

    Góry a przyroda

    Góry Dynarskie, ze względu na sporą rozpiętość, charakteryzują się zróżnicowaną florą i fauną, w zależności od części pasma. W górach wyróżnione zostały trzy pasma roślinności:

    • strefa nadmorska w okolicach Morza Adriatyckiego. Wbrew pozorom jest uboga w roślinność, czemu przyczyniły się dwa powody: warunki atmosferyczne i skalne ukształtowanie terenu, a także długotrwałe wypasanie zwierząt na tych terenach;
    • strefa górska na większych wysokościach – dominują tutaj obszary porośnięte niskimi i wysokimi trawami, bardzo rzadko tereny zalesione. Napotkać można gdzieniegdzie rzadkie gatunki roślinności, m.in. szarotkę alpejską czy skalnicę;
    • strefa kontynentalna, w głębi lądu, jedyna charakteryzująca się w większości terenami zalesionymi. Dominują lasy bukowe, występują także lasy iglaste – sosny, jodły i świerki.

    Góry Dynarskie zamieszkują zwierzęta zbliżone do naszych rodzimych tatrzańskich – występują tu niedźwiedzie, wilki, lisy, oraz łatwe do napotkania na górskich szlakach kozice i dziki oraz jaszczurki.

    Propozycje wycieczek – Góry Dynarskie i ich rejon

    Góry to nie tylko szczyty. To także ich okolice. Z powodu bliskości Morza Adriatyckiego, Góry Dynarskie znajdują się nieopodal najpopularniejszych nadmorskich, wakacyjnych kurortów. Najczęściej odwiedzane przez turystów, zwłaszcza polskich, to te znajdujące się w Chorwacji, jednak coraz częściej wybierane są także okolice Czarnogóry. Oprócz odpoczynku w nadmorskich kurortach, bardzo polecane są oferujące malownicze widoki i niezapomniane doznania Parki Narodowe, bogate w imponujące kaniony i wodospady.

    Propozycje wycieczek - Góry Dynarskie i ich rejon

    Chorwacki Park Narodowy Paklenica

    Osnuty sławą Park Narodowy słynie z malowniczych widoków oraz wąskich wąwozów. A co najważniejsze… to właśnie w nim kręcono film Winnetou. Miejscowość położone w rejonie parku są w większości doskonałą bazą wypadową na szlaki turystyczne oraz przepiękne chorwackie plaże. Park położony jest w górach Welebit, utworzono go w roku 1949. Jego dwoma głównymi częściami są kaniony o charakterze krasowym: Mala i Velika Paklenica. Najwyższy szczytem pasma Welebitu jest Vaganski vrh (Vaganski Wierch) położony na wysokości 1757 m, oraz Sveti brdo (Święta góra), położona na wysokości 1753 m. W części północnej znajduje się jaskinia Manita peć. Miejsce przyciąga miłośników wspinaczek, ponieważ na krasowych zboczach utworzono i udostępniono liczne drogi wspinaczkowe.

    Kanion Mala Paklenica

    Mala Paklenica, wraz z siostrzaną Veliką Paklenicą, zaliczana jest do cudów geologicznych Velebitu. Jest ona kanionem, położonym na terenie najstarszego chorwackiego Parku Narodowego, o charakterze bardziej dzikim niż Velika Paklenica.

    Kanion Velika Paklenica

    Wąwóz ten ciągnie się prze ok. 14 km. Przejście nim dostarcza niesamowitych wrażeń, ponieważ ścieżki otoczone są wysokimi ściankami skalnymi (w najwęższym miejscu to ok. 50 m). W kanionie płynie potok Velika Paklenica, który podczas pory suchej całkowicie wysycha. Dodatkową atrakcją na miejscu jest jaskinia Manita Peć (176 m), z panującą we wnętrzu stałą temperaturą ok. 10 stopni Celsjusza.

    Kanion Velika Paklenica

    Chorwacki Park Narodowy Jezior Plitwickich

    Niesamowicie interesujące, turystyczne miejsce – Park położony jest w centralnej części Chorwacji (niedaleko wschodniej granicy z Bośnią i Hercegowiną). Założono go w 1949 roku. W 1979 Park został wpisany na listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Największa atrakcja to aż 16 położonych blisko siebie jezior krasowych – są to Jeziora Plitwickie, połączone ze sobą siecią wodospadów. Łączna powierzchnia jezior to niemalże 200 hektarów. Jeziora tworzą dwa zespoły, połączonych ze sobą kaskadowo wód: Górne Jeziora i Dolne Jeziora.

    Największym z jezior jest Kozjak, o powierzchni ok. 80 hektarów i głębokości 49,5 m. Koniecznym punktem do zobaczenia jest wysoki na 78 m Wielki Wodospad (Veliki slap), będący największym chorwackim wodospadem. Warto również odwiedzić jaskinie, z których największa to Golubinjaca ciągnąca się na długości 160 metrów.

    Park Narodowy Jezior Plitwickich to często wybierany przez turystów cel wycieczek. Wewnątrz Parku, do którego wejść można z czterech różnych stron, wytyczono aż kilkanaście różnych tras – nie tylko pieszych. Dodatkowym urozmaiceniem jest na pewno przeprawa niewielkimi statkami pasażerskimi na jeziorze Kozjak oraz przejazdy pociągami . Najkrótsze przejścia zajmą niecałe 2 godziny, zaś najdłuższe mogą zająć nawet 8 godzin wędrówki.

    Chorwacki Park Narodowy Jezior Plitwickich

    Park Narodowy Krka

    Park Narodowy zajmuje powierzchnię ok. 109 km2. Jest punktem wartym odwiedzin, ponieważ w osadach wapiennych utworzone zostały na jego terenie liczne wodospady na rzece Krka. Jest parkiem niesamowicie bogatym i zróżnicowanym pod względem flory i fauny, lecz najważniejsza w tym przypadku jest wyjątkowa liczność gatunków ptaków. Z tego też powodu Park Narodowy Krka jest jednym z najważniejszych obszarów Europy pod względem ornitologii. Park czynny jest dla turystów przez cały rok.

    Konieczne do odwiedzenia są wodospady Skradinski Buk, będący najdłuższym ze wszystkich wodospadów rzeki Krki. Składa się na niego siedemnaście kaskad, które osiągają nawet do 400 m szerokości. W okolicach stoją wybudowane w XVIII wieku, niedawno odnowione młyny wodne. Miłośnicy historii na pewno zaciekawią pozostałości po pierwszej europejskiej elektrowni wodnej (jej uruchomienie przypada na 1895 rok). Niestety, o ile same pasmo górskie i góry są rzadko uczęszczane przez turystów, w Parku Narodowym jest ich sporo, zwłaszcza w potrze letniej.

    Park Narodowy Krka

  • Harz – dziewicze góry Saksonii

    Wielu z nas swoje wakacje czy urlopy najchętniej spędza w górach. Nic w tym dziwnego – gdzie można odpocząć lepiej, jeśli nie w otoczeniu górskich szczytów, w nieskazitelnie czystym powietrzu? Co jednak zrobić, gdy polskie szczyty znamy już na wylot, z wszelkie trasy przeszliśmy już wzdłuż i wszerz? Dobrą propozycją jest wyjazd w rejon gór Harz. Zobacz szczyty o niezwykle surowym klimacie, poczuj na twarzy powiew górskiego wiatru. Odwiedź Bad Harzburg, Goslar i wiele innych ciekawych miejsc, z którymi wiążą się interesujące historie. Poznaj też unikalną przyrodę Parku Narodowego Harz, który jest tym, z czego Niemcy są dumni. Zapraszamy na wycieczkę w dzikie, naturalne, niemal dziewicze i nieco niedoceniane pasmo gór Harz.

    Harz- położenie geograficzne

    Harz to mało znane pasmo górskie zlokalizowane w środkowej części Niemiec. Obejmuje tereny Dolnej Saksonii, Saksonii-Anhalt i Turyngii. Najwyższy szczyt pasma to Brocken o wysokości 1142 m n.p.m. Najstarsze skały gór Harz liczą sobie aż 500 mln lat. Około 300 mln lat temu pomiędzy skały gór Harz wdarła się magma pochodząca z wnętrza ziemi. Nieustanne ruchy skorupy ziemskiej spowodowały uniesienie się skał ku górze, a procesy wietrzenia i erozji spowodowały odkrywanie się starszych warstw. Nie bez znaczenia w kształtowaniu się dzisiejszego obrazu, jakim cechuje się Harz był lodowiec. Góry Harz cechują się wieloma formacjami geologicznymi. Ich liczba jest największą w całych Niemczech. Polska nazwa pasma Harz to Góry Smolne.

     

    panorama-gor-harz.jpg

     

    Park Narodowy Harz

    Na terenie gór Harz w 2006 roku powstał park narodowy, jeden z największych leśnych parków narodowych w Niemczech. Zajmuje aż 24,759 ha powierzchni, a jego wysokość leży w zakresie od 230 do 1141 m n.p.m. Park Narodowy Harz leży pomiędzy ważnymi miastami – Herzberg am Harz na południowym-zachodzie, a Ilsenburg i Wernigerode na północnym-wschodzie. Powstał z połączenia dwóch jednostek – Nationalpark Hochharz w Saksonii-Anhalt i Nationalpark Harz w Dolnej Saksonii.

     

    wodospad-park-narodowy-harz.jpg

     

    Park Narodowy Harz jest bardzo charakterystyczny pod względem panującego tutaj klimatu. Pomimo względnie niewielkiej wysokości, klimat porównywany jest do klimatu rejonów skandynawskich. Dzieje się tak dlatego, że obszar parku jest bardzo mocno wyeksponowany, co wpływa na surowość klimatu. Charakterystyczne są także bardzo silne, porywiste wiatry. To właśnie na terenie Parku Narodowego Herz, a dokładniej na najwyższym szczycie Brocken, prędkości wiatru są najwyższe w całych Niemczech.

     

     

    Fenomen fauny i flory Harzu

    Aż 47% obszaru Parku Narodowego Harz podlega ścisłej

    ochronie, na pozostałej części funkcjonuje czynna ochorna ekosystemów leśnych i nieleśnych. Warto zaznaczyć, że Park Narodowy Harz znajduje się w rejestrze Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody i Jej Zasobów. Na terenie, który objęty jest ochroną ścisłą, nie ingeruje się w żaden sposób w naturalne środowisko.

    Na terenie parku prowadzone są liczne działania mające na celu ochronę środowiska naturalnego. Podejmowane są próby renaturyzacji, polegające na nawadnianiu torfowisk, wspieraniu rozwoju lasu i dążeniu do przywrócenia naturalnego stanu wód bieżących. Na terenie całego parku, a szczególnie w środkowej jego części wspiera się naturalny rozwój gradacji kornika drukarza. Mimo, iż powoduje on zamieranie słabszych świerków, nie są prowadzone żadne działania zwalczające go. Naukowcy twierdzą bowiem, że zniszczenie świerków jest dla ekosystemu mniej szkodliwe niż chemiczne zwalczanie szkodnika. Znacząca większość lasów Parku Narod

    owego Harz pozostawiona jest naturze, nie jest dopuszczalna żadna ingerencja człowieka.

    panorama-harzu.jpg

    Próby przywrócenia obszaru parku naturze

    Niegdyś teren Parku Narodowego Harz leżał na terenie NRD i RFN, przez jego środek przebiegała granica między tymi dwoma państwami. Z tego też powodu część parku leżąca po stronie NRD była dla turystów niedostępna. Dzięki temu tak duży obszar parku pozostał nienaruszony przez człowieka.

     

    panorama-gor-harz.jpg

     

    Na terenie Parku Narodowego Harz prowadzone są działania w ramach projektu reintrodukcji rysia. Od lat 90-tych ubiegłego stulecia na teren parku wypuszczono aż 26 młodych osobników. Obecnie rozmnażają się one, a ich liczba sukcesywnie wzrasta. Prowadzone są także próby reintrodukcji głuszca, na razie jednak nie przynoszą one rezultatu.

    Zwierzęta i rośliny Parku Narodowego Harz

    Na terenie parku spotkać możemy żbika, co jest charakterystyczne i unikalne dla tego regionu. Poza tym spotkamy tutaj zwierzęta typowo leśne – sarny, jelenie szlachetne, rysie, dziki – jako, że większość obszaru parku to tereny leśne.

    Harz cechuje się 6 piętrami roślinności. Na samym dole spotykamy zioła, a także piękne wczesnowiosenne kwiaty. Piętro regla dolnego porastają lasy bukowe. W piętrze regla górnego spotkamy bory świerkowe, a na najwyższym piętrze występuje roślinność subalpejska, co szczególnie wyraźnie widać na szczycie Brocken. Dla terenu Gór Harz typowe są także liczne i rozległe górskie torfowiska, które obecnie są ponownie nawadniane.

    Obecnie planuje się zwiększenie udziału obszarów ochrony ścisłej z 47 do 75% (do 2022 roku).

    Zjawisko Brockenu – co to takiego?

    Zjawisko Brockenu, zwane także widmem zaobserwowane zostało po raz pierwszy właśnie na szczycie Brocken w 1780 roku przez Johanna Esaias Silberschlag. Widmo Brockenu to zjawisko optyczne polegające na obserwacji własnego cienia na chmurze znajdującej się poniżej miejsca, w jakim się znajdujemy. Cień ten może być otoczony tęczową obwódką zwaną glorią.

    W 1925 roku Jan Alfred Szczepański wymyślił przesąd związany ze zjawiskiem Brockenu. Mówi on o tym, że gdy człowiek ujrzy widmo Brockenu, umrze w górach. Jedyną szansą na odczarowanie uroku jest ujrzenie widma trzykrotnie. Wówczas może on być pewny, że w górach zawsze będzie bezpieczny. Ile w tym prawdy? Nie wiadomo. Wiadomo jednak, że przesąd ten jest ciągle w użyciu, dodając wyprawom na szczyt Brockenu dreszczyku emocji.

    Brocken – najwyższy szczyt Harzu

    Brocken jest najwyższym szczytem w górach Harz, położony 65 km od Brunszwiku. Ma wysokość 1141 m n.p.m. i cechuje się niezwykle surowym, ostrym klimatem. Z natury szczyt Brockenu jest niezalesiony, co jest spowodowany właśnie surowymi warunkami. Powyżej górnej granicy lasu rozciąga się spektakularne górskie wrzosowisko z przewagą traw i krzewinek. To właśnie tutaj w 1890 roku powstał ogród botaniczny Brockengarten. Występuje tutaj ponad 1500 gatunków wysokogórskich roślin, co jest fenomenem na skalę światową.

     

    szczyt-brocken.jpg

     

    Jak wejść na Brocken?

    Na szczyt wiedzie kilka szlaków turystycznych, różniących się między sobą długością i poziomem zaawansowania. Trasy poprowadzone są przez malownicze iglaste lasy, w pobliżu unikalnych gipsowych skal, charakterystycznych dla tego rejonu. Najbardziej znanym szlakiem na szczyt jest Harzer-Hexen-Stieg. Trasa rozpoczyna się w Osterode i kończy w Thale, a jej długość to aż 100km. Oczywiście, jest to trasa, którą musimy rozłożyć na kilka dni, konieczny więc będzie nocleg. Jeżeli jednak chcemy zdobyć szczyt w jeden dzień, możemy wybrać jedną spośród pięciu jednodniowych tras. Różnią się one między sobą wymaganiami dotyczącymi sprawności fizycznej. Najczęściej uczęszczaną trasą jednodniową jest szlak Goethego z Torfhausu.

     

    wjazd-na-brocken.jpg

     

    Aby spojrzeć na Niemcy z góry, niekoniecznie musimy się zmęczyć. Jest możliwość wjazdu na szczyt kolejką Harz Narrow Gauge Railway. Atrakcją jest fakt, że tor ma zaledwie 1 metr szerokości. Przejazd historycznym pociągiem dostarczy niesamowitych wrażeń, a krajobrazy z pewnością nas oczarują. Zobacz sam, jakie widoki oferuje nam szczyt Brockenu!

     

    Najciekawsze miasta w okolicy

     

    Harz to nie tylko góry, ale także interesujące miasteczka. Bad Harzburg, Wernigerode, Walkenried, Braunlage.. to tylko te najbardziej znane miasta, które po prostu trzeba odwiedzić. Co ciekawego w nich odnajdziemy?

    Bad Harzburg

    Bad Harzburg jest miastem uzdrowiskowym i znanym kurortem wypoczynkowym. Położone jest pomiędzy Saksonią-Anhaltem, a Dolną Saksonią. Na terenie miasteczka mieści się wiele atrakcji, które warto odwiedzić, przebywając w terenie. Bad Harzburg słynie przede wszystkim ze Ścieżki w Koronach Drzew Harz. Jest tu 700-metrowa kładka znajdująca się ponad 20 metrów nad ziemią. Spacer kładką pozwala napawać się niezwykłym krajobrazem i nieskazitelnie czystym powietrzem. Bad Harzburg słynie także z Góry Zamkowej Harzburg. Szczyt ten ma 483 m n.p.m., a wiedzie na niego pieszy szlak. Na Górę Zamkową można dostać się także kolejką gondolową. Bad Harzburg jest świetną bazą wypadową w pasma Harz.

     

    pociag-harz.jpg

     

    Wernigerode

    Wernigerode to miasto położone nad rzeką Hommelte.Nazywane jest często „kolorowym miastem”. Skąd taka nazwa? Oczywiście od kolorowych kamienic zbudowanych z pruskiego muru. Miasto, podobnie zresztą jak w ogóle Niemcy, słynie z ogromnej liczby restauracji i kafejek, w których skosztować można lokalne specjały. Położenie u samych stóp gór Harz sprawia, że miasto Wernigerode jest miastem wyjątkowym. Podobno nie sposób znaleźć tutaj dwóch identycznych kamienic, każda z nich jest inna, każda oryginalna. Wernigerode to także znana baza noclegowa, z której nierzadko korzystają osoby wybierające się w góry Harz.

    Goslar

    Goslar to niemieckie miasto, które niegdyś było ośrodkiem wydobycia rud metali. Obecnie zasoby zostały już wyczerpane, Goslar nie straciło jednak swojej popularności. Dawną kopalnię w Rammelsbergu przekształcono na popularne obecnie muzeum, a dzisiejsza gospodarka oparta jest przede wszystkim na turystyce. Turystów w Goslar nie brakuje. Najchętniej odwiedzane jest Romańskie palatium cesariskie, ale także Kościół św. Piotra i Pawła, Kościół św. Jakuba czy ratusz. Goslar słynie także z oryginalnych domów wybudowanych unikalna metodą szachulcową.

    Braunlage

    Braunlage to kolejne miasto, które warto odwiedzić, przybywając w region gór Harz. Jest to znane miasto uzdrowiskowe, a także niezwykle popularny ośrodek sportów zimowych. Każdy miłośnik zimowych szaleństw wie, że to właśnie w Braunlage znajduje się słynny kompleks skoczni narciarskich Brockenweg. Na jego terenie znajdują się sławne skocznie – K40, K58 i K70. Braunlage stanowi także cenną bazę noclegową, warto zatrzymać się tutaj na noc, planując dłuższy pobyt w górach Harz.

     

    harz-zima.jpg

     

    Walkenried

    Walkenried to miasto, obok którego trudno jest przejść obojętnie. Przebywając tu, warto poznać Rezerwat Przyrody Itelteich oraz Juliushutte. Spacer po tych rezerwatach dostarczy niezapomnianych wrażeń. Interesujący jest także rezerwat Himmelreich o niezwykle malowniczym położeniu i niesamowitych walorach przyrodniczych. Walkenried leży tuż przy granicy z Turyngią. Stanowi znaną bazę noclegową, oferującą turystom wiele miejsc zakwaterowania. Walkenried to miasto zdecydowanie godne uwagi.

    Baza noclegowa

    Niemcy są krajem o bogato rozwiniętej bazie noclegowej. Jeśli wybierasz się w góry Harz i chcesz spędzić noc w niezwykłej atmosferze, szukaj noclegów w najbardziej popularnych turystycznie miastach, takich, jak Goslar, Bad Harzburg czy Walkenried. Miasta te oferują przyjezdnym świetnie przygotowane miejsca zakwaterowania w hotelach, pensjonatach czy ośrodkach. Na uwagę zasługuje też camping w Walkenried, cieszący się ogromną popularnością wśród przybywających tutaj turystów. Bardzo rozwiniętą infrastrukturą turystyczną cieszy się także Bad Harzburg.

    Czy warto przyjechać w góry Harz?

    Harz to teren bardzo atrakcyjny turystycznie, zarówno ze względu na same góry, jak i na okoliczne miasta. Planując wycieczkę w te rejony, warto rozłożyć ją na kilka dni, by choć w niewielkim stopniu poznać ten teren i jego niezaprzeczalne walory. Oczywiście, żadna wyprawa w teren Harz nie obędzie się bez zdobycia Brockenu. Zobacz na własne oczy te niezwykłe panoramy, jakie rozpościerają się ze szczytu, szukaj rzadkich gatunków roślin, a może uda ci się wypatrzyć wśród drzew rysia lub żbika? Tutaj wszystko jest możliwe!

    Kiedy zmęczymy się już górskimi wędrówkami, czekają na nas niezwykłe miasta, Harz to przecież nie tylko góry, ale też to, co leży u ich stóp. Bad Harzburg przywita nas spektakularnym spacerem w Koronach Drzew Harz. Zobacz na własne oczy to, co do tej pory widziałeś tylko na pocztówkach! Goslar pozwoli nam nieco odpocząć, przechadzając się spokojnie po muzeum. Zobacz sam, w jaki sposób wydobywano tu niegdyś srebro! Odwiedź też wiele innych ciekawych miejsc, z których każde zaoferuje Ci coś wyjątkowego i to wszystko w otoczeniu pięknych, choć niedocenianych nieco gór Harz. Zdecydowanie warto tu przyjechać!

     

    pociag-zima-harz.jpg

     

    Zdjęcia pochodzą z serwisu pixabay.pl

  • Apeniny – wędrówki środkiem włoskiego buta

    Podróżując po Italii, niezależnie którą jej cześć odwiedzamy, jesteśmy w pobliżu Apenin. Łańcuch górski we Włoszech rozciąga się na długości 1350 kilometrów wzdłuż całego kraju – od styku z Alpami na północnym zachodzie kraju aż Cieśninę Mesyńską na samym czubku włoskiego 'buta’. U ich podnóży leżą urokliwe, często zabytkowe miasteczka, otoczone uprawami winorośli i drzew owocowych. Wyżej, na niezwykle zielonych górskich halach, hodowane są owce, konie i krowy.

    zabytkowe miasteczko u podnoza gor

    Apeniny – krótka charakterystyka

    Apeniny to góry dosyć wysokie, trudnością porównywane do Tatr. Najwyższym szczytem jest Corno Grande (2912 m n.p.m). Wędrówkę przez Apeniny można podjąć na przykład włoską częścią europejskiego długodystansowego szlaku pieszego E1 lub szlakiem Grand Italian Trail, który okrąża całe Włochy.

    Apeniny są długie, ale dosyć wąskie – mają od 40 do 200 km szerokości. Dzielą się na trzy pasma: Apeniny Północne, Apeniny Środkowe i Apeniny Południowe. Skaliste Corno Grande znajduje się w Apeninach Środkowych. Najwyższy szczyt północnej części to Monte Cimone (2 165 m n.p.m.), a najwyższym szczytem części południowej jest Monte Pollino (2 2248 m n.p.m.).

    Apeniny szczyty

    Apeniny Środkowe – najciekawsze miejsca

    Czy jest na świecie coś lepszego niż wakacje, podczas których jednego dnia zdobywamy góry, a drugiego wylegujemy się nad ciepłym morzem? Na pewno niewiele rzeczy. Taki zestaw oferuje malowniczy rejon Abruzzia. Morze Adriatyckie i góry Apeninów Środkowych dzieli tam tylko 100 km. Do tego starożytne twierdze i miasteczka.

    Zamek na wzgorzu Apeniny

    Mały Tybet czy Dziki Zachód?

    Główną atrakcją Abruzji jest Park Narodowy Gran Sasso & Monti della Laga, uznawany za jeden z najciekawszych górskich regionów we Włoszech. Poza najwyższym we Włoszech wzniesieniem Corno Grande, najbardziej przyciągającym miejscem tej części Włoch jest olbrzymi płaskowyż Campo Imperatore.

    Tecza i polonina w Apeninach

    ’Cesarskie Pole’ jednym kojarzy się z krajobrazami dalekiego Tybetu (do tego stopnia, że płaskowyż nazywany jest również 'Małym Tybetem’), a innym przypomina scenerię Dzikiego Zachodu. Niezależnie który kierunek świata wybierzemy, połonina robi niesamowite wrażenie. Na otoczonej z każdej strony górami olbrzymiej przestrzeni pasą się owce i konie. Podróżnicy mówią, że spędzony tam czas jest jak pobyt w innym świecie.

    Apeniny polonina

    W granicach parku, poza najwyższym Corno Grande, znajduje się jeszcze 12 gór powyżej 2000 metrów wysokości (Corno Piccolo – 2655 m, Pizzo Intermesoli – 2635 m, Monte Corvo – 2623 m.) oraz inne, niższe góry. Na zboczach gór powstało wiele ośrodków narciarskich, a także rozbudowana sieć szlaków trekkingowych i rowerowych. Park można przebyć szlakiem Ippovia del Gran Sasso – pieszo, na rowerze lub konno, podziwiając różnorodną florę i faunę.

    Konie we wloskich gorach

    Najwyższy szczyt Włoch Corno Grande

    Jeśli na najwyższy szczyt Corno Grande wybierzecie się samochodem, zaparkować możecie pod hotelem Campo Imperatore. Stąd na najwyższy szczyt Włoch macie trzy drogi: Via Normale – szlak pozbawiony trudności, nie-trudny szlak Cresta Ovest i trudniejszy szlak Diretissma. Prostsze szlaki prowadzącą trawiasto-piarżystym zboczem. Schodząc z góry musicie zdecydować się na jeden z nich, ponieważ Diretissma służy tylko do wspinaczki na szczyt.

    Corno Grande Wlochy

    Wspinaczka Diretissmą wymaga dobrej kondycji i zdobytego wcześniej górskiego doświadczenia. Droga na szczyt jest bardzo stroma, trzeba wspinać się po skałach, a w wielu miejscach użyć siły i balansu ciała. To wszystko będąc wystawionym na ekspozycję. Na szlaku na najwyższy włoski szczyt nie ma łańcuchów ani innych pomocy, dlatego do wspinaczki lepiej przystąpić w czasie dobrej pogody. Będąc we Włoszech na pewno warto zdobyć ten najwyższy szczyt – z góry Apeniny wyglądają niesamowicie.

    Apeniny Północne – co oferują?

    Na północy kraju, między Genuą, Bolonią, Florencją i malutkim krajem San Marino, piętrzą się Apeniny Północne. Regiony Toskania i Emilia-Romania oferują liczne, rozbudowane turystycznie ośrodki narciarskie, w których dostępne są trasy biegowe i zjazdowe o różnych poziomach trudności, latem zamieniające się w trasy rowerowe i trekkingowe.

    Apeniny zima

    Na północy Włoch nie brakuje malowniczych scenerii, bogatych w przeróżne gatunki fauny i flory. W tej części kraju, po wędrówkach na szczyt, odpoczywać można nad licznymi, pięknymi jeziorami. Popularne turystycznie są na przykład kurorty Ventasso Laghi (pasmo Apeniny Reggiano), Schia (Apeniny Parmeńskie) i Fiumalbo (Apeniny Modeńskie).

    Jezioro we Wloszech

    Jeśli nie decydujecie się na podróż samochodem, z lotniska do wszystkich miejscowości na północy Włoch dotrzecie autobusami. Noclegi znajdziecie zarówno w schroniskach, eleganckich hotelach, jak i domkach kempingowych. Miejscowości oferują restauracje, bary, również na stokach. Większość ośrodków na północy kraju posiada sztuczne naśnieżanie. Dostępne są wypożyczalnie sprzętu i szkółki narciarskie.

    Zdjęcia pochodzą z portalu pixabay.

  • West Highland Way – szkocki szlak długodystansowy

    Długodystansowe trekkingi to fantastyczny sposób na aktywny urlop. Czas, który spędzicie na szlaku, pozwoli Wam nie tylko lepiej poznać odwiedzane miejsca, ale przede wszystkim będziecie mieli szansę odpocząć na łonie natury, z dala od miejskiego zgiełku. Jednym z ciekawszych szlaków długodystansowych w Europie jest West Highland Way. W trakcie kilkudniowej wędrówki zasmakujecie dzikiej i malowniczej szkockiej scenerii. Zapraszamy do lektury!

    widok na szlak West Highland Way

    West Highland Way – słów kilka

     

    West Highland Way to legendarny szlak trekkingowy, który prowadzi z miasteczka Milngavie, położonego na północ od Glasgow, do Fort William. Jego łączna długość to 154 km. Natomiast poziom trudności – umiarkowany. Największe wyzwanie stanowi zmienna pogoda. Podczas wędrówki przed Waszymi oczyma będą pojawiały się przeróżne, malownicze krajobrazy. Od gęstych lasów, przez łąki usiane kwiatami, aż po dzikie wzgórza i wrzosowiska.

    Jak dostać się na szlak West Highland Way?

    Najszybszym i zdecydowanie najlepszym sposobem, aby dostać się do Szkocji jest samolot. Tanie linie lotnicze oferuje połączenia do Glasgow z wielu polskich miast.

    Z lotniska w Glasgow do centrum możecie dostać się autobusem. Cena biletu to 8 funtów za osobę. Natomiast na początek szlaku, do miejscowości Milngavie dojedziecie pociągiem (5 funtów za osobę). Gdy zakończycie trekking, to z Fort William do Glasgow także kursuje pociąg.

    turyści na szlaku

    Do Szkocji najlepiej udać się w maju. To miesiąc, w którym odnotowuje się najmniejszą sumę opadów deszczu. Najmniejszą, co nie znaczy, że nie pada wcale. Owiane mgłą wzgórza, dżdżysta pogoda nadają niepowtarzalny klimat temu regionowi. Planując wyjazd, koniecznie zaopatrzcie się więc w nieprzemakalną odzież.

    Gdzie spać w trakcie trekkingu po West Highland Way?

    namiot w górach

    Szkocja daje dużą swobodę w zakresie rozbijania namiotów. Istnieje jednak kilka wyjątków jak na przykład obszar chroniony Loch Lomond. Aby móc spędzić tu noc trzeba uzyskać specjalne pozwolenie.

    Ponadto po drodze znajduje się wiele płatnych campingów, na których jest dostęp do ciepłej wody, czy możliwość naładowania telefonu. Natomiast jeśli nie jesteście zwolennikami spędzania nocy na łonie natury, to możecie skorzystać z ofert hoteli, pensjonatów czy schronisk młodzieżowych.

    Wyżywienie na szlaku

    Podczas całego trekkingu mijacie małe miasteczka, w których możecie zaopatrzyć się w prowiant. Warto spróbować lokalnych przysmaków jak fish and chips. Na trasie znajdują się także krany, przy których możecie uzupełnić zapas wody pitnej.

    fish and chips

    Co spakować na szlak West Highland Way?

    Planując wyprawę na szlak West Highland Way należy się odpowiednio przygotować. Co warto spakować , aby móc cieszyć się udanym trekkingiem?

    Ubrania

    • Odzież trekkingowa (w tym nieprzemakalna kurtka oraz spodnie).
    • Bielizna termoaktywna (na chłodne noce).
    • Chusta wielofunkcyjna.
    • Wygodne buty trekkingowe.
    • Czapka.
    • Rękawiczki.

    Jedzenie/picie

    • Elektrolity.
    • Energetyczne przekąski, np. suszone owoce, orzechy, chałwa.
    • 2 butelki aluminiowe o pojemności 1 l.
    • Jeśli zamierzacie samodzielnie gotować na szlaku: kartusz z gazem, menażka, palnik, sztućce tytanowe (lekkie i wytrzymałe), Kubek (najlepiej składany, silikonowy).

    Elektronika

    • Czołówka.
    • Panel solarny.
    • Ładowarka do telefonu + kabel.

    Pozostały ekwipunek

    • Repelent przeciw insektom.
    • Namiot, śpiwór, karimata.
    • Apteczka.
    • Podstawowe kosmetyki: szczoteczka do zębów, pasta do zębów, mydło w kostce, krem UV.
    • Ręcznik szybkoschnący.
    • Kijki trekkingowe.
    • Okulary przeciwsłoneczne.
    • Pokrowiec przeciwdeszczowy na plecak.
    • Worki na śmieci.

    Cały ekwipunek możecie nosić sami lub zlecić firmie transportowej przewożenie Waszych plecaków do punktu do punktu.

    Poruszanie się po szlaku West Highland Way

    Na szlaku West Highland Way trudno się zgubić. Wszystko za sprawą oznaczeń, które bardzo dobrze wskażą Wam drogę. W trakcie trekkingu podążacie wzdłuż drewnianych słupków z symbolem ostu. Oset i jednorożec to symbole Szkocji. Niemniej, mimo braku trudności nawigacyjnych, polecamy zaopatrzyć się w mapę. Zarówno w wersji papierowej jak na telefon.

    Czas przejścia szlaku West Highland Way

    West Highland Way to nie tylko raj dla piechurów, ale także dla biegaczy. Najlepsi z nich pokonują cały dystans w 16 godzin. Jednak by móc na spokojnie nacieszyć się pięknymi krajobrazami, obcować z naturą, polecamy przejście trasy w spokojnym tempie (6-7 dni). Wyprawę warto wydłużyć o wejście a najwyższy szczyt Wielkiej Brytanii – Ben Nevis.

    West Highland Way – trasa

    Przejście szlaku zazwyczaj zajmuje 6 – 7 dni. Poniżej prezentujemy przykładową trasę.

    • Dzień 1. Milngavie – Drymen – 19 km
    • Dzień 2. Drymen – Rowardennan – 24 km
    • Dzień 3. Rowardennan – Crianlarich – 32 km
    • Dzień 4. Crianlarich – Inveroran – 24 km
    • Dzień 5. Inveroran – Kinlochleven – 30 km
    • Dzień 6. Kinlochleven – Fort William – 24 km

    West Highland Way

    West Highland Way – szczegółowy opis szlaku

    Dzień 1. Milngavie – Drymen

    owce

    Szlak rozpoczyna się na głównym deptaku w miejscowości Milngavie, około 300 metrów od stacji kolejowej. Początkowo ścieżka wiedzie wzdłuż parków, lasów i łąk. Dookoła rozpościerają się sielskie krajobrazy i piękne widoki na wzgórza Dumgoyne. Co jakiś czas przechodzicie przez furtki, które zabezpieczają owce przed ucieczką z pastwisk. Po drodze możecie na chwile odbić ze szlaku, by odwiedzić destylarnię whiskey Glengoyne. Warto pokusić się o degustację lub zakup aromatycznego napoju. 50 ml 10-letniego alkoholu kosztuje 7 funtów. Po 5 godzinach mało wymagającego marszu docieracie do campingu Drymen. W cenie 5 funtów za osobę otrzymujecie miejsce na rozbicie namiotu, dostęp do ciepłego prysznica oraz możliwość naładowania telefonu. Nie ma tutaj zaplecza kuchennego, warto więc mieć własny sprzęt do gotowania. Wędrowcy przemierzający szlak w odwrotnym kierunku zostawiają tu wiele rzeczy, które możecie zabrać ze sobą, np. butle gazowe czy prowiant.

    Dzień 2. Drymen – Rowardennan

    fragment szlaku West Highland Way

    Dzień drugi rozpoczynacie od przyjemnej wędrówki. Po chwili dochodzicie do punktu, w którym szlak się rozchodzi. Jedna ścieżka wiedzie u stóp wzgórza i następnie stromo w dół do Balmaha. Natomiast druga droga, znacznie szersza prowadzi do jeziora i potem do Balmaha. Na miejscu warto zrobić sobie krótką przerwę i zjeść. Przed Wami wspinaczka na strome wzgórze Conic Hill. Jednak trud wędrówki rekompensują piękne widoki, które roztaczają się dookoła. W oddali możecie dostrzec Loch Lomond. Dalsza trasa, aż do Rowardennan wiedzie wzdłuż jeziora.

    Dzień 3. Rowardennan – Crianlarich

    Na szlak najlepiej ruszyć o świcie, gdyż do pokonania macie spory odcinek, bo aż 32 km. Początkowo ścieżka prowadzi przez las, po czym schodzi nad jezioro. W pewnym momencie docieracie nad malowniczy wodospad w Inversnaid. Dalsza trasa wiedzie wąską ścieżką na zasadzie góra-dół. Jest to dość wymagający odcinek. Trzeba się nieco wspinać, przeciskać przez głazy czy konary drzew. Czasem zamontowane są dodatkowe ułatwienia w postaci drabinek czy mostków. W pewnym momencie wychodzicie na trawiastą polanę, skąd rozpościera się widok na piękne jezioro. Końcowy etap wędrówki nie jest trudny technicznie, aczkolwiek ilość kilometrów do pokonania daje o sobie znać. Finalnie docieracie do Crianlarich

    Dzień 4. Crianlarich – Inveroran

    góry i jezioro

    Zaczynają się delikatne podejścia i wchodzicie w bardziej górzysty obszar. Ścieżka wiedzie lasem i w pewnym momencie docieracie do Tyndrum. Możecie się tu posilić się czy uzupełnić zapas prowiantu. Za miejscowością droga prowadzi Was zboczem wysokich wzgórz. Dookoła rozpościerają się surowe krajobrazy, a przed oczyma malują się widoki na piękne góry. Za miejscowością Bridge of Ohry, czeka Was stroma wspinaczka. Trud wędrówki rekompensuje piękna panorama na szczycie. W dole nad jeziorem usytuowany jest hotel Inveroran. Warto tu spędzić noc, gdyż sceneria zachwyca.

    Dzień 5. Inveroran – Kinlochleven

    Dzisiejszy odcinek jest długi i obfituje w sporą liczbę wzniesień. Początkowo maszerujecie wzdłuż kamienistej drogi Old Military Road. Szkockie krajobrazy, bezkresne wrzosowiska zachwycają coraz bardziej z każdym przebytym kilometrem. Po drodze mijacie Glencoe. Około 2 km za osadą zaczyna się Devils Staircase. To strome podejście na wysoką przełęcz, z której roztacza się zapierający dech w piersiach widok na Highlands. Po drugiej stronie przełęczy znajduje się Wasz dzisiejszy cel, czyli Kinlochleven. Wieś otoczona jest zewsząd zielonymi wzgórzami, a przez jej środek przepływa rzeka Leven.

    Dzień 6. Kinlochleven – Fort William

    widok na góry i jezioro

    Przed Wami ostatni dzień wyprawy. 24-klimoetrowy odcinek wiedzie po malowniczych pustkowiach Szkocji. Trzeba zaopatrzyć się w prowiant na cały dzień, gdyż po drodze nie mijacie żadnych wiosek. W końcowym etapie mijacie grodzisko wyżynne, usytuowane na wysokim wzgórzu. Z góry roztaczają się imponujący widok na Ben Nevis – najwyższą górę Wielkiej Brytanii. Warto wydłużyć wyprawę i wspiąć się na ten szczyt.

    Zdjęcia pochodzą ze strony pixabay.com

     

     

     

     

     

  • Kaukaz – łańcuch na granicy kontynentów

    Kaukaz – łańcuch na granicy kontynentów

    Leży na styku dwóch kontynentów, a także jest jedną z najtrudniejszych do sforsowania naturalnych granic świata. Kaukaz to młode góry wypiętrzone w orogenezie alpejskiej. U ich stóp dom znalazło kilka bardzo ciekawych ludów, takich jak Czeczeni, Swanowie, Osetyjczycy, Ormianie i wiele, wiele innych. Pasmo, które inspirowało już starożytnych Greków. Kaukaz to przecież miejsce uwięzienia Prometeusza, a także destynacja wyprawy po złote runo.

    Wspólnie udajmy się w rozległą kaukaską krainę, bo trudno o lepsze miejsce dla maniaków tras konnych, trekkingu, a także wspinaczki wysokogórskiej. Jako atuty, które oferuje Kaukaz, wymienia się głównie te związane z typowymi wysokogórskimi aktywnościami. Popularna opinia zapomina jednak o faktycznych rozmiarach, jakie ma ten łańcuch, a także o możliwościach, jakie rozpościerają się przed podróżnymi w niższych partiach gór.

    Jak dzielimy Kaukaz?

    Najbardziej podstawowym podziałem pasma górskiego Kaukaz jest ten na dwie części, które nazywamy Kaukazem Wielkim i Małym. Różnice między nimi opierają się jednak nie tylko na wysokości szczytów. O ile jest to podział logicznie wyglądający na pierwszy rzut oka, to kiedy wgłębimy się w geologiczne szczegóły, przestaje się wydawać tak oczywisty. Zdefiniujmy sobie najpierw, czym charakteryzują się kolejno dwie części Kaukazu.

    Kaukaz Wielki

    Jak sama nazwa wskazuje, spotkamy tu tę część pasma, która wyposażona została w wyższe, bardziej strzeliste szczyty. Tutaj znajdziemy Elbrus, czyli najwyższy szczyt Kaukazu, którego wysokość to aż 5642 m n.p.m., ale też i inne główne, ale nieco mniej znane szczyty. Wśród nich takie jak Dychtau, Szchara, Kosztantau, a także Kazbek czy Uszba. Struktura geologiczna, jaką prezentuje ta część pasma, to bardzo mocno pofałdowane warstwy skał magmowych, takich jak gnejsy, czy marmury. Znajdziemy tu dwa olbrzymie wulkany – Elbrus i Kazbek, które w ogromnej mierze odpowiedzialne są za te wulkaniczne skały. Pomimo że sfałdowane zostały dużo wcześniej, dopiero w orogenezie alpejskiej (a konkretniej pomiędzy miocenem i pliocenem) urosły do tak ogromnych wysokości względnych i bezwzględnych.

    Kaukaz Mały

    Bardzo niewiele łączy ten łańcuch górski z jego „większym” bratem. Inaczej niż Kaukaz Wielki, nie jest wcale pochodzenia wulkanicznego, a fałdowo-zrębowego. Dużo bliżej mu zatem do leżącej na południu Wyżyny Armeńskiej. Jego fragmenty ciągną się przez ponad 600 km przez terytoria Turcji, Gruzji, Armenii i Azerbejdżanu. Poszczególne pasma (wyjątek stanowi łańcuch Murowdag i Góry Sewańskie) nie przekraczają wysokością 3000 m n.p.m. Obszary te są za to niezwykle bogate w złoża, w tym miedzi, aluminium czy żelaza.

    Sytuacja Geopolityczna

    Jak już mogliśmy przeczytać wyżej, główne pasmo Kaukazu to naturalna, bardzo trudna do sforsowania bariera. Również dziś stanowi granicę Rosji, Gruzji, a także Azerbejdżanu. Pomimo że jest to trudne zadanie, to w przeszłości odbywało się wiele prób przesunięcia tych granic. W Kaukazie znajdziemy kilka regionów, w których sytuacja jeszcze niedawno była bardzo napięta, lub też pozostaje taka nadal. Znajdziemy tu w końcu Abchazję, podzieloną między Rosję i Gruzję Osetię, a także najsłynniejszą – Czeczenię. Podróż do tych miejsc może wręcz utrudnić nam otrzymanie wizy turystycznej do Rosji, a na pewno wydłuży czas oczekiwania na stosowne dokumenty.

    Lata konfliktów i walk dobitnie pokazują, jak waleczne ludy zamieszkują górskie doliny Kaukazu. Ciekawym aspektem całej sytuacji panującej na miejscu jest możliwość obserwowania niezwykle silnej integracji wewnątrz poszczególnych społeczeństw i poczucie odrębności konkretnych społeczności. Z racji na to, że temat jest dość delikatny, w rozmowach z miejscowymi apelujemy o rozważny dobór słów.

    Nie jest żadnym sekretem, że wędrując po górskich szlakach Górnej Swanetii, Dagestanu, Czeczenii, Osetii, czy Kazbeku napotkać możemy graniczne, uzbrojone patrole graniczne. Należy jednak pamiętać, że gdy nie robimy nic złego, nie powinniśmy się ich w żaden sposób obawiać. Pomimo że Kaukaz od setek lat to teren bardzo sporny, turystom gwarantuje się bezpieczeństwo. Względny spokój w górach wcale nie oznacza, że sytuacja jest całkowicie spokojna – pewnego rodzaju wzajemną niechęć można wyczuć przy rozmowach z wieloma miejscowymi i to po różnych stronach granicy.

    O tym, jak bardzo skonfliktowany, i to od wieków, jest to teren, może świadczyć obecność wielu zabytków. Cała północna Gruzja usłana jest przecież słynnymi kamiennymi basztami, które służą niczemu innemu, niż obronie przed wrogimi rodami, wioskami czy państwami. Tradycyjne zasady panujące na tych ziemiach przewidują prawo zemsty, która pozwala wszelkie afronty wyjaśniać nie inaczej niż poprzez konfrontacje. Te z kolei nieraz bywały bardzo krwawe. Uważne oko zauważy, że pomiędzy kolejnymi piętrami takiej baszty przejść można tylko po krótkich drabinach. Ukrywająca się w wieży rodzina po prostu zdejmowała te drabiny, tak by móc bezpiecznie ukryć się wyżej.

    Sytuacja Geopolityczna

    Trekking w Kaukazie

    Zielone, ciągnące się dziesiątkami kilometrów słoneczne szlaki, ostre podejścia pod lodowce, naturalne łąki ze stadami krów i koni, i wreszcie – swoboda w rozbijaniu obozowiska. Kaukaz to gratka dla miłośników aktywnego odpoczynku z ciężkim butem na nodze. Jest to też najprostszy sposób, by aktywnie spędzić czas w tej okolicy. Nie potrzeba do tego pozwoleń, licencji, przewodników ani znacznych środków pieniężnych.

    Zdecydowanie najsłynniejsze szlaki oferuje Gruzja. Jest to bowiem południowa część Wysokiego Kaukazu, bardziej nasłoneczniona i ciesząca się największą popularnością wśród turystów. Oznacza to nie tyle tłumy na szlakach, ile lepiej przygotowaną infrasturkturę. Nie ma co liczyć na luksusy, ale co kilka dni na spokojnie możemy oczekiwać sklepu czy prysznica. Kaukaz sprzyja wielodniowym wędrówkom z namiotami, gdyż okoliczności przyrody, jakie spotkamy na miejscu, a także miejsca, w których możemy rozbić obóz, będą absolutnie nieziemskie. Podczas rozkładania się z obozem zwróćmy jednak uwagę, czy nie robimy tego na czyimś terenie. W najlepszym przypadku rano mogą obudzić nas ciekawe krowy, ale może to być też niezadowolony kaukaz.

    Najpopularniejsze szlaki

    Na fotografiach najczęściej widzi się panoramę z gruzińskim Ushguli. Jest to miejsce położone ponad 2 kilometry n.p.m., do którego dostęp jest niemożliwy przez połowę roku ze względu na śnieg. Wioska (a raczej zespół czterech wiosek) wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO i słynie ze swych kamiennych wież. Tutejszy szlak trekkingowy to idealna opcja na 1 lub 2 dni. Trasa prowadzi soczyście zieloną lodowcową doliną w kierunku Szchary, a wędrówka kończy się satysfakcjonującym wejściem na lodowcowy język.

    Jak jednak będziemy mieli okazję przekonać się w późniejszych fragmentach tekstu, Kaukaz to nie tylko Gruzja i Rosja. Prawdą jest, że są to główne, zdecydowanie najpopularniejsze destynacje. Fakt ten jednak w oczach niektórych podróżników może stać się minusem. Z ratunkiem przychodzi, po raz kolejny, Armenia. Choć omijają ją główne kaukaskie szlaki i touroperatorzy, to trudno odmówić temu krajowi niespotykanego uroku. Również jej najwyższy szczyt – Argac, który sięga na ponad 4 kilometry, oferuje naprawdę ciekawą wspinaczkę – nie tylko trekking. Pozostałe szlaki kraju to naprawdę satysfakcjonujące spotkania z naturą. Warto wspomnieć też, że ta będzie wyglądała zupełnie inaczej, niż na szlakach pozostałych kaukaskich krajów.

    Trekking w Kaukazie

    Kaukaz – wspinaczka

    Jak już wspominaliśmy wyżej, na krajobraz Kaukazu składają się wysokie, bardzo niedostępnie wyglądające szczyty. Nie jest to pozorne wrażenie – drogi na wiele z nich wymagają pełnego profesjonalizmu, zarówno w zakresie sprzętowym, ale też jeśli chodzi o umiejętności. Kaukaski raj wspinaczkowy to tak zwana grań główna, która ciągnie się przez półtora tysiąca kilometrów. Ze względu na potężne rozmiary tamtejszych szczytów, to dokładnie tamtędy przebiegają granice krajów. Na całej długości grani, która stanowi niejako granicę Europy i Azji, znajdziemy 7 pięciotysięczników, a także aż 200 wierzchołków wyrastających ponad 4 kilometry ponad poziom morza. Najpopularniejsze bazy wspinaczkowe Kaukazu to Bezingi, Adyr-su i Adył-su. Najbardziej spektakularne trasy znajdziemy jednak w okolicach Bezingi. To tutaj leży aż pięć z siedmiu kaukaskich pięciotysięczników.

    Aby móc wspinać się w Kaukazie, musimy upewnić się, że posiadamy wszystkie konieczne dokumenty. Podstawowym z nich będzie wiza, która wymagana jest przy przejazdach do Azerbejdżanu i Rosji. Inaczej niż w tych krajach, do Gruzji posiadając polskie obywatelstwo wjechać możemy bez wizy, a nawet paszportu.

    Jeśli wspinamy się np. w Bezingi, to wyprawę należy zgłosić w lokalnym KSP (Kontrolno-Spasacjelski Punkt), który zajmuje się akcjami ratowniczymi, łącznością z wyprawami, a także wydaje oceny przedstawionych planów wypraw. Powodzenie naszej wyprawy zależy właśnie od treści ich decyzji.

    Góry Kaukaz to z pewnością raj wspinaczkowy. Pamiętać jednak należy o upewnieniu się, że obrana przez nas trasa odpowiada naszym umiejętnościom. System kwalifikacji tras na miejscu pochodzi jeszcze z czasów ZSRR, a same drogi są nierzadko słabo przygotowane.

    Wejście na Elbrus

    Wyżej w górach Kaukaz już nie można się znaleźć. Elbrus – dach Kaukazu, a wedle niektórych kwalifikacji również i Europy. Nie będziemy dziś roztrząsać, czy słusznie, czy nie. Geolodzy i geografowie podzieleni są w tej materii na dwa obozy, z których jeden zalicza Elbrus do szczytów azjatyckich, a drugi do europejskich. O ile przynależność do Azji nie zmienia zbyt wiele jeśli chodzi o rankingi, to inaczej jest gdy pomyślimy o Elbrusie w kontekście położenia na Starym Kontynencie. Pod względem wysokości Kaukaz deklasuje wszelkie europejskie pasma górskie. Detronizowane jest zatem Mont Blanc, alpejski rekordzista, którego wysokość to 4810 m n.p.m. W oficjalnym zestawieniu korony ziemi to jednak kaukaski olbrzym widnieje jako najwyższy szczyt Europy.

    Jego nazwa pochodzi z języka perskiego i oznacza dosłownie „błyszczący”. W innych, regionalnych językach nazywa się go również Wieczną Górą czy Górą Szczęścia. Elbrus jest jednym z wulkanów odpowiedzialnych za obecną strukturę geologiczną gór Kaukaz, ale choć był aktywny jeszcze w naszej erze, to od prawie dwóch tysiącleci daje o sobie znać w naprawdę nieznaczny sposób. Posiada dwa wierzchołki, które są o wiele wyższe niż okoliczne szczyty, dlatego tak trudno je przeoczyć. Oddalone od siebie są o ok. 3 km i praktycznie w całości pokryte są lodowcem.

    Możliwości wejścia

    Na Elbrus można zarówno wejść, jak i się wspiąć, ale taka wyprawa z pewnością nie jest skierowana do amatorów. Podejście trwa kilka dni, wymaga odpowiedniego sprzętu, aklimatyzacji i szczęścia jeśli chodzi o pogodę. Podejścia tu są żmudne i strome. Podróżując u stóp góry, znajdziemy bardzo dobrze rozwinięte usługi turystyczne, bazy noclegowe etc. Na szczyt prowadzi też kilka tras, o większym lub mniejszym stopniu zaawansowania. Najczęściej używana trasa nazywana jest „klasyczną”, nieco bardziej trudna jest trasa prowadzące przez lodową bazę. W ostatniej dekadzie coraz popularniejsze stały się drogi z północy. Stało się tak w związku z nasileniem kontroli od południowej (sąsiadującej z Gruzją) strony masywu.

    W drodze na szczyt możemy spotkać się z koniecznością uiszczenia opłaty. Nie potrzebujemy licencji, ani pozwolenia. Płaci się jedynie za wstęp do Parku Narodowego Elbrus. Kwota, którą trzeba uiścić to 300 rubli od osoby i płaci się ją pracownikowi parku, którego spotkać można przy stacjach kolejek. Uprzedzamy, że nie zawsze się płaci. Nie musimy więc rozpaczliwie poszukiwać poborcy :).

    Wejście na Elbrus

    Narciarstwo w Kaukazie

    Gruzja:

    Wysokie góry to oczywisty punkt wypadowy dla wszelkich wielbicieli sportów zimowych. Duże wysokości względne i bezwzględne są gwarancją obfitego śniegu, który utrzymuje się dosyć długo. Sezon w Kaukazie trwa tu 4-5 miesięcy. Różnorodność dotyczy także rodzajów narciarstwa, jakie możemy uprawiać w Kaukazie. Oprócz typowych tras zjazdowych, w Gruzji miejsca dla siebie znajdą także miłośnicy jazdy bez tras, skitouru, czy freeride. Niektóre z ośrodków mają też w swojej ofercie heliskiing, a także paragliding (tu przoduje ośrodek Gudauri).

    Jest to kolejne z pól, na których przoduje Gruzja, której ośrodki narciarskie przyciągają najwięcej przyjezdnych. Nie powinno to nikogo dziwić, jako że na samą budowę infrastruktury narciarskiej przeznaczono tu w ostatnich latach dziesiątki milionów dolarów. Wspomniane już Gudauri to jeden z największych ośrodków narciarskich Kaukazu. Dysponuje niemal 65 kilometrami tras narciarskich, pełnym zapleczem noclegowym, gastronomicznym, a także serwisami i transportem. Śmiało można powiedzieć, że miejsce to jest ośrodkiem na miarę zachodu.

    Armenia:

    Jest to miejsce dla tych, którzy raczej wolą unikać tłumów, a także nie zależy im na szczytach o wysokości 4 kilometrów. Pod względem narciarskim jest to kraj jeszcze nieodkryty, ale równie piękny i perspektywiczny, co sąsiednia Gruzja. I tańszy. Swego rodzaju niszowość stoków z Armenii wymogła spadek tamtejszych cen. Łańcuch Kaukazu, choć już nie tak spektakularny, jak na północy, dalej oferuje narciarzom świetne warunki. Najpopularniejszym ośrodkiem jest tu Tsakhkadzor, który dysponuje niemal 30 km tras zjazdowych. A te potrafią sięgać nawet 2800 m n.p.m., czyli dużo wyżej niż znajdziemy chociażby w całej Polsce. Śmiało można stwierdzić, że Armenia zasługuje na szansę od wszelkiej maści narciarzy i deskarzy.

    Rosja:

    W Rosji z kolei spodziewać się możemy naprawdę świetnych stoków i przede wszystkim, dużej ich liczby. Narciarskie wyprawy w rosyjski Kaukaz to jednak rzadkość ze względu na konieczność posiadania wizy, która podnosi koszty takiego wyjazdu. Niemniej, północna część Kaukazu oferuje wielkie możliwości. Wystarczy przypomnieć sobie, że Soczi, w którym odbywały się Zimowe Igrzyska Olimpijskie w 2014 r. również leży na terenie Kaukazu. Wiele okolicznych ośrodków przeszło gruntowne remonty w związku z imprezą. Największy z nich, Rosa Khutor posiada niecałe 80 km tras! Olimpijskie konkurencje odbywały się gdzie indziej, bo w regionie Krasnaya Polyana, który czynny jest aż do czerwca. Jazda tutaj odbywa się na wysokościach między 500, a 2200 m n.p.m. Jeździć można również u stóp Elbrusa. W dużych ośrodkach narciarskich liczyć możemy na instruktorów na licencji, którzy zajmują się szkoleniami.

    Sławą na cały Kaukaz cieszy się też Dombaj, czyli ośrodek w nieco niższych partiach gór. Zyskał rozgłos jako miejsce idealne dla osób lubiących bardziej ekstremalne wydanie sportów zimowych.

    Narciarstwo w Kaukazie

    Kaukaz a turystyka konna

    Dzikie i zielone tereny, jakimi dysponuje łańcuch Kaukazu, są wręcz zaproszeniem do uprawiania turystyki konnej. I zdecydowanie lepiej do tego nadawać będą się łagodniejsze, południowe części tych gór. W północnych wysoko położonych partiach, cała sztuka jazdy konnej jest po prostu trudniejsza. Najpopularniejszym miejscem, w którym takową turystykę się uprawia, jest Gruzja. To tu odbywa się zdecydowanie najwięcej wypraw tego rodzaju.

    Konkretniej, miejscem, do którego ściągają te wyjazdy, jest Park Narodowy Borjomi – Kharagauli. Leży mniej-więcej na środku trasy pomiędzy Kutaisi i Tbilisi, a jego stoki nie powinny stanowić żadnego wyzwania, czy to dla zwierzęcia, czy człowieka. Zbocza są tu przyjazne i porośnięte gęstymi lasami. Pełne są też zwierzyny. Jest to zdecydowanie inne oblicze, jakie ma do zaoferowania Kaukaz – mniej ekstremalne. Możemy tu też liczyć na nieco większy spokój. W końcu znajdziemy się w paśmie Mały Kaukaz i omijamy główne górskie cele podróży.

    Kaukaz a turystyka konna

    Flora i fauna Kaukazu

    Próbować opisać całą gamę flory i fauny, jaką przedstawia nam Kaukaz, to jak próbować streścić historię tych terenów w kilku zdaniach. Kaukaz jako łańcuch górski charakteryzuje się warstwowym układem roślinności, ale inne jego oblicza ujrzymy w Gruzji, inne w Rosji, czy Azerbejdżanie. Najwyższe partie nierzadko pokryte są lodowcami, a także pokrywą śnieżną. Nie dość, że zmienia to styl podejścia, jaki będziemy musieli przyjąć i sprzęt, którego użyjemy, to jeszcze praktycznie wyeliminuje to na pewnych obszarach roślinność.

    Bardzo wysoko w górach raczej nie uraczymy bujnych zarośli. Paradoksalnie, taki lodowiec jest niezwykle ożywczy dla życia u jego stóp. Ze świeżej wody, która wypływa spod języka lodowca, korzysta nie tylko człowiek, ale też i zwierzęta i rośliny. Niżej spotkać możemy kozice, jelenie, drobną zwierzynę, ale też na przykład i niedźwiedzie. Spodziewać możemy się też ogromnych stad krów leniwie spacerujących, gdzie tylko zechcą, kóz, owiec, czy koni. Wszystkich tych zwierząt zazwyczaj pilnować będą ogromne i budzące respekt kaukazy, czyli owczarki kaukaskie.

    Im niżej będziemy się znajdować, tym łagodniejsze staną się warunki do życia, a więc będzie go więcej i więcej. Zwierzyna i lasy w Małym Kaukazie mają się wyjątkowo dobrze, jako że te obszary górskie są nie tylko dobrze wyeksponowane, ale również bogate w wodę.

    Owczarki kaukaskie – czy bać się?

    Pies kaukaz wykazuje bardzo podobną charakterystykę, co góry Kaukaz. Z jednej strony wygląda przerażająco, ale z drugiej możemy się bardzo miło zaskoczyć. Sam widok takiego psa raczej nie pomoże wyleczyć się nikomu z kynofobii (lęku przed psami). Trudno się dziwić, że te kolosy, które potrafią ważyć nawet do 100 kg, napawają strachem. Dodatkowy stres może się pojawić, kiedy taki psi pasterz da o sobie znać, głośno szczekając. Tak niskich basowych tonów nie można się nie wystraszyć. Raczej każdy, kto je usłyszy z bliska, z automatu zaczyna szukać drogi ucieczki.

    Jako że ich główne zadania na terenach wysokogórskich polegają na ochronie zwierząt hodowlanych przed tymi bardziej dzikimi, to łatwo domyślić się, jak częste są ich potyczki z różnymi siłami natury. Dlatego kaukaz, którego spotkamy przy szlaku czy też na drodze, z reguły nosi ślady przeróżnych walk. Nie muszę chyba dodawać, że blizny i wyszarpana sierść jedynie dodają do groźnego wizerunku psiaka. Postrzępione uszy, czy ogon to raczej norma.

    Owczarki kaukaskie, jak sama nazwa wskazuje, wywodzą się stricte z obszaru gór Kaukaz. Hoduje się je tutaj już bardzo długo. W XX wieku pełniły wiele funkcji w milicji, a także w wojsku. Niejeden kaukaz strzegł także muru berlińskiego. W Polsce, żeby móc spokojnie wychowywać takiego rasowego psa, konieczne jest posiadanie pozwolenia. Na szczęście nie ma potrzeby wyrabiania licencji, otrzymać jedynie należy zezwolenie od lokalnych władz. Psy rasowe muszą być też zarejestrowane.

    Niejednokrotnie może okazać się, że psy, które spotkamy, będą bardzo przyjazne, a w górskich miastach mogą kręcić się w poszukiwaniu resztek. Nie zbliżajmy się jednak do takich dzikich psów. Szczególnie jeśli zastaniemy takiego przy pracy. Kaukaz to bardzo terytorialna rasa. Wejście na „jego” teren lub stanowienie potencjalnego zagrożenia dla „jego” stada może skończyć się dla intruza dość przykro. Podczas wędrówek na szlakach należy zwyczajnie zachowywać się ostrożnie. Psów może tam biegać naprawdę dużo, a my nie powinniśmy ich karmić, czy się z nimi bawić.

    Podsumowanie

    Czy warto odwiedzić Kaukaz? Zdecydowanie, i to w każdej dostępnej formie. Wiadomo, że każdy podróżnik inaczej podejdzie do swojej wyprawy. Jedni będą woleli wisieć na skałkach, inni spacerować z plecakiem przez długie kilometry szlaków. Przy każdej aktywności pamiętać należy o kilku sprawach, a najważniejszą z nich jest bezpieczeństwo. Dobrze dopięta wyprawa i tak spełza na niczym, jeśli odpowiednio o siebie nie zadbamy. Nie pozostaje nam zatem nic innego, jak zacząć planowanie i może spotkać się na kaukaskich traktach.

    Zdjęcia pochodzą ze strony Pixabay.pl

  • Jakie góry wypiętrzyła orogeneza alpejska? Mechanizmy działania.

    Jakie góry wypiętrzyła orogeneza alpejska? Mechanizmy działania.

    Najmłodsza i wciąż trwająca z orogenez w historii naszej planety. Przeciwnie niż jej poprzedniczki, czyli na przykład orogeneza hercyńska i orogeneza kaledońska, trwa na niektórych obszarach do dziś. Czym tak naprawdę jest to zjawisko i jak konkretnie wpływa na dzisiejsze krajobrazy górskie?

    Czym są orogenezy?

    W ogromnym skrócie jest to zespół górotwórczych zjawisk, które w podobnym czasie zachodzą na różnych obszarach, a nawet globalnie. Stale zachodzi tu wypiętrzanie się łańcuchów górskich, które w przypadku orogenezy alpejskiej nazywa się potocznie „młodymi górami”. W dziejach Ziemi wyróżniamy kilka orogenez, które wypiętrzyły stare, wycierające się już góry: m.in. Karkonosze, Góry Skaliste, Harz, Ural i inne. Wyróżniamy też najnowszą, czyli tą alpejską, która ukształtowała takie łańcuchy jak Alpy, Himalaje, Andy, czy Kaukaz, a także rodzime Karpaty.Czym są orogenezy

    Historia orogenezy alpejskiej

    Orogeneza alpejska rozpoczęła się ok. 230 mln lat temu, jeszcze w okresie przejściowym na granicy triasu i jury i lokalnie trwa nadal. Jej wystąpienie było możliwe dzięki kilku czynnikom, które mają ścisły związek z tworzeniem się aktualnego kształtu kontynentów zmianami rozmiarów oceanów. Rozpadła się bowiem Pangea, superkontynent, z którego cząstek powstały wszystkie te, które są nam znane. To wówczas nasiliły się ruchy fragmentów skorupy ziemskiej, a na ich punktach stykowych, orogeneza alpejska pozostawiła po sobie alpidy, czyli pasma takie jak Alpy, czy Himalaje.

    Historia orogenezy alpejskiej

    Jak powstają góry?

    Ruchy górotwórcze to mniej lub bardziej gwałtowne procesy, którym często towarzyszą ruchy płyt tektonicznych, które wynoszą fragmenty skorupy ziemskiej. Ale nie tylko. Zdarzeniami, w wyniku których dodatkowo mogą wypiętrzać się pasma górskie, są na przykład trzęsienia ziemi, a także zjawiska wulkaniczne (tu przykładem mogą być Andy). Zazwyczaj jednak góry powstają poprzez napieranie na siebie dwóch płyt litosfery. Siła, która tworzona jest w ramach tego procesu, wypiera stykowe pasma skorupy ziemskiej. W taki sposób powstały m.in. Himalaje – jako wynik napierania na siebie płyty euroazjatyckiej i indo-australijskiej.

    Jak powstają góry?

    Różnice między górami

    Każdy amator gór choć raz zaobserwował, jak różne mogą być poszczególne pasma, i jak wiele różni na przykład polskie Karpaty, od Kaukazu lub Himalajów. Pomimo że wszystkie te łańcuchy górskie wypiętrzyła alpejska orogeneza.

    Znaleźć możemy liczne podobieństwa, ale im bardziej zagłębimy się w szczegółowe informacje, tym więcej różnic znajdziemy. Dzieje się tak ze względu na regionalne tempo powstania szczytów, a także lokalne czynniki, które będą wpływały na rozwój sytuacji, wśród których wyróżnić możemy ilość osadów, intensywność ruchów, a także dodatkowe zjawiska tektoniczne.

    Różnice między górami

    Kształtowanie się szczytów

    Zanim góry przybiorą kształt prezentowany dziś, przybierają formę, którą nazywamy górotworem. Wewnętrzna strona górotworów to starsze skały o krystalicznej budowie, a zewnętrze to mniej trwałe skały osadowe, które nazywamy fliszowymi. Aby zaobserwować różnorodność gór, spójrzmy na nasze rodzime Tatry. Pozbawione zostały one fliszu w trakcie zalania, kiedy to najwyższe góry Polski znalazły się w eocenie na morskim dnie. Woda wypłukała słuszną część podłoża, zostawiając młodą, krystaliczną strukturę Tatr. Dla porównania Prealpy, które powstały w czasie tej samej orogenezy, zbudowane są w większości z fliszu właśnie. Tatry i znaczną część gór powstałych w trakcie ostatniej orogenezy zaliczyć możemy do gór fałdowych.

    Kształtowanie się szczytów

    Jak powstają góry fałdowe?

    Jak wspomnieliśmy wcześniej, zjawisko to jest efektem wzajemnych nacisków płyt litosfery, które fałdują warstwy skalne znajdujące się w podłożu. Doprowadza to też do powstania płaszczowin, czyli silnie pofałdowanych warstw skalne, które w wyniku ruchów podłoża przemieszczają się nawet kilometry poza obręb właściwych wierzchołków.

    Warstwy litosfery tworzą w tym procesie charakterystyczne fałdy, które świetnie widać w przekrojach skalnych. W ten sposób ukształtowane zostały masywy orogenezy alpejskiej. W Polsce jako przykład masywów utworzonych przez te procesy podać możemy Karpaty, a jeśli chodzi o zagraniczne pasma górskie, to zaliczamy do nich na przykład Kordyliery, Himalaje, Alpy, Atlas, a także Andy w Ameryce Południowej.

    Jak powstają góry fałdowe?

    Orogeneza alpejska w Polsce

    Pomimo że na tle innych krajów Polska wcale nie jest bardzo górzystym krajem, to nie można zaprzeczyć, że w trakcie orogenezy alpejskiej dokonały się znaczące zmiany w topografii terenów wchodzących dziś w skład Rzeczpospolitej. Były one nieuniknione, jako że całość Europy zmagała się z podobnymi zjawiskami. Szereg zmian wywołany został przez ścieranie się południa Europy z północą Afryki. W ten sposób krajobraz południa kontynentu wzbogacił się na przykład o Pireneje, Alpy i Apeniny. Po drugiej stronie Morza Śródziemnego w trakcie orogenezy alpejskiej powstały się na przykład masywy Atlasu. Skupmy się jednak na Polsce i wpływie, jaki miała alpejska orogeneza na topografię południa kraju.

    Orogeneza alpejska w Polsce

    Skutki orogenezy alpejskiej w Polsce

    • doprowadzenie do powstania fałdów tworzących Tatry, a także Pienin;
    • utworzenie płaszczowin Beskidów i Bieszczadów;
    • u podnóży Tatr, utworzenie morza, które pozostawiło po sobie ogromne zasoby soli;
    • wypiętrzone zostały polskie łańcuchy górskie, nie tylko Karpaty, ale także starsze Sudety.

    Czy czujecie teraz chęć zdobycia wiedzy na temat pochodzenia szczytów, po których odbywacie swoje wędrówki i wspinaczki? Taka geografia w wydaniu praktycznym jest naprawdę pasjonująca, a w ramach każdej wycieczki poznamy nowy, ekscytujący element.

  • Góry Bialskie – sudeckie Bieszczady

    Góry Bialskie to mało popularne i rzadko odwiedzane przez turystów pasmo w Sudetach Wschodnich. Określane jako jedne z najbardziej dzikich gór w tej części Polski. Nieliczni nazywają je sudeckimi Bieszczadami. W dzisiejszym artykule przedstawiamy Wam najciekawsze szlaki i opowiadamy o atrakcjach w okolicy. Zapraszamy do lektury!

    widok na Góry Bialskie

    Góry Bialskie – słów kilka

    Góry Bialskie wznoszą się na średniej wysokości 1000 m i poprzecinane są malowniczymi dolinami. Ze strony zachodniej sąsiadują z Masywem Śnieżnika, natomiast od północy z Górami Złotymi. Oficjalna granica pomiędzy Górami Bialskimi a Złotymi przebiega w Dolinie Białej Lądeckiej. Najwyższe wzniesienia to Postawna (1117 m n.p.m.), Rudawiec (1112 m n.p.m.) oraz Czernica (1083 m n.p.m.). Obszar nie jest mocno zaludniony, przeważają tu tereny leśne. Jeśli cenicie sobie odkrywanie dzikich gór, pozbawionych tłumów, to koniecznie musicie odwiedzić Góry Bialskie.

    Kiedy najlepiej jechać w Góry Bialskie?

    Góry Bialskie oferują nam malownicze krajobrazy, czyste powietrze oraz wspaniałą przyrodę o każdej porze roku. Tak naprawdę odpowiedź na pytanie „kiedy najlepiej wybrać się w Góry Bialskie?” jest niejednoznaczna. Wszystko zależy od Waszych osobistych preferencji.

    Mężczyzna na szlaku

    Góry Bialskie wiosną

    Wiosna to pora roku, kiedy wszystko kwitnie. Możecie cieszyć się pięknymi krajobrazami i rześkim powietrzem. W wyższych partiach gór istnieje prawdopodobieństwo zalegania warstw śniegu.

    Góry Bialskie latem

    Pora letnia sprzyja długim wędrówkom po górach. Nie trzeba tak bardzo przywiązywać uwagi do czasu, gdyż dzień jest długi. Latem nie musicie zakładać kilku warstw odzieży oraz możecie pozwolić sobie na lżejsze buty trekkingowe. Niestety palące słońce może czasami odbierać przyjemność górskiej wycieczki.

    Góry Bialskie jesienią

    Góry Bielskie latem prezentują się niezwykle malowniczo. Szczyty mienią się w złotych barwach. Ze względu na krótszy dzień warto rozpoczynać trekking po świcie.

    Góry Bialskie zimą

    Zima to nie tylko idealna pora na górskie wędrówki, ale także czas uprawiania sportów zimowych. W okolicy Gór Bialskich istnieje mnóstwo stoków narciarskich. Niestety porą zimową dzień jest znacznie krótszy. Ponadto wybierając się na szlak, musicie zaopatrzyć się większą ilość ekwipunku: ciepłe ubrania, więcej przekąsek czy sprzęt w postaci raczków.

    Co spakować na trekking w Górach Bialskich?

    Planując wyprawę w Góry Bialskie, warto odpowiednio się przygotować. Co zatem warto spakować, aby móc cieszyć się udanym trekkingiem?

    • odzież trekkingowa
    • chusta wielofunkcyjna
    • buty trekkingowe
    • kijki trekkingowe
    • pokrowiec przeciwdeszczowy na plecak
    • przekąski na szlak
    • zapas wody (minimum 2 litry na osobę)
    • krem UV
    • czapka z daszkiem
    • okulary przeciwsłoneczne

    Góry Bialskie – szlaki piesze

    Piekielnica (710 m n.p.m.) – Czernica (1083 m n.p.m.)

    Góry Bialskie

    Szlak na Czernicę (1083 m n.p.m.) rozpoczyna się nieopodal Piekielnicy. Na górę podążacie niebieskimi oznaczeniami. Początkowo trasa wiedzie wzdłuż Drogi Marianny i jest jednocześnie ścieżką rowerową. Na wysokości 1001 m n.p.m. przechodzicie przez Przełęcz Suchą i pniecie się dalej do góry,  docierając finalnie na szczyt. Czernica jest jednym z lepszych punktów widokowych w okolicy. Wszystko za sprawą wieży widokowej, która została tutaj wybudowana w 2014 roku. Z wieży można podziwiać Śnieżnik (1425 m n.p.m.), malowniczą panoramę Gór Bialskich oraz Gór Złotych.

    • Początek szlaku: Piekielnica
    • Czas przejścia: około 2,5 godziny
    • Dystans: 6,7 km
    • Suma podejść: 428 m
    • Suma zejść: 64 m

    Bielice Górne (750 m n.p.m.) – Rudawiec (1112 m n.p.m.)

    szlak górski

    Rudawiec liczy 1112 m n.p.m. i przez wielu uważany jest za najwyższy szczyt Gór Bialskich. Trasa rozpoczyna się w miejscowości Bielice Górne. Początkowo szlak wiedzie po płaskim, szutrową drogą, wzdłuż rzeki Biała Lądecka. Po około 20 minutach marszu skręcacie w prawo, w kierunku Czarnego Potoku. Po kilku metrach odbijacie w lewo i potem znów w prawo. Szlak jest dobrze oznakowany, także nie ma możliwości zgubienia się. Przed Wami pół godziny stromego podejścia, które kończy się na zboczu rezerwatu Puszcza Śnieżnej Białki. Od Rudawca dzieli Was jeszcze 45 minut drogi bez większych wzniesień. W pewnym momencie dochodzicie do szczytu Iwinka (1079 m n.p.m.). Przy Iwince skręcacie w prawo, gdzie ścieżka staje się szeroka. Po kilku minutach pojawiają się wrzosowiska, pośród których góruje znak z oznaczeniem Rudawca.

    • Początek szlaku: Bielice Górne
    • Czas przejścia: Ponad 2 godziny
    • Dystans: 6,6 km
    • Suma podejść: 375 m
    • Suma zejść: 262 m

    Rudawiec (1112 m n.p.m.) – Przełęcz Płoszczyna (817 m n.p.m.)

    Po zdobyciu Rudawca możecie pokusić się o dalszą wędrówkę do Przełęczy Płoszczyna. Trasa oznaczona jest kolorem zielonym i wiedzie głównie wzdłuż granicy polsko-czeskiej.

    Przełęcz Płoszczyna usytuowana jest na wysokości 817 m n.p.m. i oddziela Góry Bialskie od Masywu Śnieżnika. Przełęcz przecina droga wiodąca ze Stronia Śląskiego do Starého Města na Morawach. Jest to ostatni odcinek trasy wybudowanej w XIX wieku przez królewnę Mariannę Orańską. Na początku 2007 roku stworzono nowe drogi dojazdowe do przełęczy, a Czesi wybudowali tu duży drewniany obiekt dla służb granicznych. Rok później, z powodu rozszerzenia strefy Schengen przejście zostało zamknięte. W 2009 budynek służb granicznych zagospodarowano na prywatne schronisko górskie, w którym można zjeść czeskie potrawy, jak smażony ser i napić się lokalnego piwa. W obiekcie znajdują się 4 pokoje, a w nich łącznie 12 miejsc noclegowych.

    • Początek szlaku: Rudawiec
    • Czas przejścia: 1 h 45 minut
    • Dystans: 6,4 km
    • Suma podejść: 57 m
    • Suma zejść: 342 m

    Hotel Paprsek (1022 m n.p.m.) Postawna (1117 m n.p.m.)

    Od strony polskiej na Postawną (1117 m n.p.m.), czyli najwyższy szczyt Gór Bialskich nie prowadzi żaden oficjalny szlak pieszy. Aby wejść na górę, trzeba udać się do sąsiednich Czech. Wędrówkę rozpoczynacie nieopodal hotelu Paprsek. Trasa wiedzie wzdłuż czerwonych drogowskazów. Po kilkunastu minutach marszu docieracie do pierwszych tabliczek informacyjnych. Należy przy nich skręcić w ścieżkę znajdującą się po lewej stronie. Po 5 minutach znajdujecie się na granicy polsko-czeskiej. Skręcacie w prawo i podążacie wzdłuż słupków granicznych przez około 15 minut. Tuż za słupkiem z oznaczeniem 45/2 odbijacie z głównej drogi. Pomiędzy krzewami maszerujecie w kierunku szczytu. Nie ma tu spektakularnych widoków, ale samo podejście jest bardzo malownicze.

    Szlaki Piesze w Górach Złotych

    Odwiedzając Góry Bielskie, warto wybrać się także w sąsiednie Góry Złote i wspiąć się na najwyższe szczyty tego pasma: Kowadło (989 m n.p.m.) po stronie polskiej oraz Smrek (1125 m n.p.m.) w Czechach.

    Bielice Górne (750 m n.p.m.) – Kowadło (989 m n.p.m.)

    ścieżka górska w lesie

    Kowadło (989 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Złotych po stronie polskiej. Zielony szlak prowadzący na górę rozpoczyna się w Bielicach Górnych. Początkowo podążacie szutrową, szeroką drogą. Po blisko 900 metrach odbijacie w leśną ścieżkę. Świerki towarzyszą Wam aż do samego szczytu. Podążając szlakiem, warto rozglądać się za jagodami czy grzybami, których rośnie tutaj bardzo dużo.

    • Początek szlaku: Bielice Górne
    • Czas przejścia: około 50 minut
    • Dystans: 1,9 km
    • Suma podejść: 223 m
    • Suma zejść: 12 m

    Góry Bialskie – atrakcje w okolicy

    Góry Bialskie to nie tylko trekking w pięknych okolicznościach natury. W okolicy znajdziecie szereg atrakcji, które znacząco urozmaicą Waszą wycieczkę. Oto kilka propozycji.

    jaskinia

    • Śnieżnik (1425 m n.p.m.), który stanowi jeden z najlepszych punktów widokowych w Sudetach.
    • Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie, gdzie macie do wyboru trasę turystyczną i ekstremalną.
    • Stara Kopalnia Uranu w Kletnie
    • Wapiennik „Łaskawy Kamień” w Starej Morawie, gdzie znajduje się także imponujący ogród japoński.
    • Zalew w Starej Morawie.
    • Muzeum Minerałów w Stroniu Śląskim.
    • Huta Szkła Kryształowego w Stroniu Śląskim.
    • Kolej linowa i wieża widokowa na Czarnej Górze w Siennej.
    • Łowiska pstrąga w Kletnie i Goszowie.
    • „Galeria na szlaku” w Starym Gierałtowie

    Góry Bialskie – atrakcje w okolicy dla najmłodszych

    Okolice Gór Bialskich obfitują w szereg atrakcji dla najmłodszych. Wybierając się na wycieczkę w ten region, warto połączyć trekking po górach z ciekawymi formami rozrywki.

    dziewczynka z koniem

    • Ośrodek jeździecki w Nowym Gierałtowie.
    • Zjeżdżalnia Grawitacyjna „Czarna Żmija” w Siennej.
    • Park linowy w Kletnie.
    • Park Jurajski przy Muzeum Ziemi w Kletnie.

    Zdjęcia pochodzą ze strony pixabay.com

    Chcesz dowiedzieć się więcej o górach w Polsce?
    Przeczytaj nasz artykuł – Góry w Polsce – Opis Pasm Górskich, Najwyższe Szczyty, Przewodnik turystyczny

  • Mała Wysoka – spotkanie ze skałami

    Wysiłek, stawianie kroków pod stromą górę, zerkanie w stronę celu. Któż z nas nie lubi wypadów w góry. Te bardziej wymagające wymagają od nas podjęcia większego wyzwania, ale i dają większą satysfakcję. To właśnie dlatego co roku wiele osób zdziera swoje buty na szlakach, które prowadzą na góry o wysokości powyżej 2000 m n p m. Tatry zapraszają nas do odkrycia niejednego takiego miejsca. Niezwykle urokliwy jest szlak na szczyt Mała Wysoka. Poznajmy bliżej walory tego szczytu.

    Niepozorna Mała Wysoka

    Niepozorna Mała Wysoka

    Szczyt Mala Wysoka budzi pozytywne reakcje wśród miłośników gór. Mają oni miłe wspomnienia z wizytą w Tatrach, by zdobyć ten szczyt. Ale czy jest on w ogóle wart wysiłków? Ten słowacki szczyt mieści się w głównej grani Tatr między przełęczami Polski Grzebień i Rohatka. Polski Grzebień oddziela go od masywu Wielickiego Szczytu, natomiast Rohatka od Turni nad Rohatką i Dzikiej Turni. Mała Wysoka to góra o wysokości 2429 m n p m. Gdy na nią spojrzymy to stwierdzimy, że ma kształt tępej piramidy i jest zwornikiem dla odchodzącej w kierunku południowo-wschodnim długiej grani bocznej z licznymi, krótkimi odgałęzieniami.

    Bogactwo grani południowo wschodniej

    Okolica Małej Wysokiej obfituje w bogactwo pięknych miejsc i zakątków. To wszystko możemy podziwiać idąc szlakiem na Małą Wysoką. W grani południowo-wschodniej mamy możliwość podziwiać:

    • Obłazową Przełęcz
    • Baniastą Turnię
    • Zwalistą Przełęcz
    • Zwalistą Turniczkę
    • Niżnią Zwalistą Szczerbinę
    • Zwalistą Kopę
    • Wyżnią Zwalistą Szczerbinę
    • Zwalistą Turnię
    • Zwodną Ławkę

    Wspinaczka ku Małej Wysokiej

    Mała Wysoka to szczyt atrakcyjny dla osób, które nie lubią się nudzić na szlakach i chcą poznać smak prawdziwej przygody. Bogactwo okolicy sprawia, że droga nie jest nużąca i cały czas możemy się delektować tym, co roztaczają przed nami Tatry Wysokie. Po lewej czy prawej stronie na pewno ujrzymy coś interesującego. W takim razie, jak dostaniemy się na Małą Wysoką? Mała Wysoka jest dla nas dostępna z przełęczy Polski Grzebień. Ten czwarty co do wysokości dostępny dla turystów tatrzański szczyt pozwala nam obserwować panoramę na trzy wielkie doliny: Dolinę Białej -Wody, Dolinę Wielicką oraz Dolinę Staroleśną. Granie otaczające te doliny sprawiają, że widoki zapierają nam dech w piersiach. Mała Wysoka jest łatwo dostępnym szczytem i to sprawia, że co roku mnóstwo osób chce ją zdobyć.

    Wyzwanie przyjęte – droga na Małą Wysoką

    Wyzwanie przyjęte - droga na Małą Wysoką

    Osoba, która choć trochę zna Tatry będzie zachwycona wycieczką na Małą Wysoką. Mała Wysoka Tatry stoją przed nami otworem i tylko czekają na podjęcie tego wyzwania, by wdrapać się na 2429 m n p m. Nie jest to byle co, więc trzeba sobie wygospodarować czas na taką wędrówkę.

    Przemarsz Doliną Białej – Wody

    Przemarsz Doliną Białej - Wody

    Szlak prowadzący nas od północy jest tak usytuowany, iż jako pierwsza stoi przed nami Dolina -Białej Wody szlak. Sama dolina jest uważana za spokojną i rzadko odwiedzaną, więc osoby, które sobie cenią prywatność na szlakach na pewno to docenią. Co ciekawe Dolina słynnej-Białej Wody ma świetną lokalizację, bo znajduje się tuż obok trasy do Morskiego Oka. Inną opcją dotarcia na Małą Wysoką jest droga, która prowadzi przez szlaki Doliny Wielickiej.

    Szlak prowadzący na Małą Wysoką przez Białą Wodę jest niezwykle urokliwy. Cała dolina ma długość powyżej 10 km. To sprawia, że jest uznawana jako najbardziej rozległa dolina Wysokich Tatr. Wiele osób mówi o niej, że ma ona alpejski klimat i to na pewno urzeka. Jej szerokie łąkowe dno i zalesione stoki sprawiają, że mamy tutaj do czynienia z piękną okolicą. Od tych widoków nie można oderwać wzroku.

    Start wyprawy od Łysej Polany

    Start wyprawy od Łysej Polany

    Dotarcie na wierzchołek Mała Wysoka jest możliwe słynnego miejsca. Mówimy tutaj nie o niczym innym jak o Łysej Polanie. Z tego miejsca do celu czyli Małej Wysokiej dzieli nas 14 km. To wszystko oznacza, że trzeba się nastawić na 1500 m przewyższeń i ponad 6 godzin marszu.

    Na pewno warto wybrać się na szlak bardzo wcześnie, gdyż mamy przed sobą długą wędrówkę. Rano warto się przygotować do podejścia i założyć ciepłe ubranie. Na pewno polar się przyda. Od rana bardzo często musimy się liczyć z mgłami.

    Początek szlaku to przekroczenie mostku nad Białką w Łysej Polanie. Można powiedzieć, że na tym etapie jeszcze nie mamy do czynienia z wędrówką ale spokojnym spacerem wzdłuż wzburzonego potoku. Szum rzeki na pewno będzie nam towarzyszył i to pozwala poczuć górski klimat. Turyści oceniają początek drogi na Małą Wysoką jako bardzo przyjemny. Po około godzinie dociera się do Polany Biała Woda. Tutaj zachwycimy się po raz pierwszy i na pewno będziemy chcieli uwiecznić widoki na zdjęciach. Można tutaj podziwiać pięknie oświetlone szczyty. Pustka i błoga cisza już zachwycają i odwdzięczają się za nasz wysiłek, ale idźmy dalej.

    Długa droga przez las

    Długa droga przez las

    Polana na pewno nas urzekła, ale musimy iść dalej, ponieważ czas nieubłaganie mija, a przed nami jeszcze sporo drogi na sam szczyt. Cały czas idziemy przez las, co niektórym może się wydawać nudnym odcinkiem trasy. Jednak warto pamiętać, że tutaj możemy spotkać niedźwiedzia, który zapewni nam atrakcje. Ta dzika część Tatr ma swój urok i na pewno warto się tym cieszyć.Zalegające w dolinach mgły stwarzają niesamowity nastrój. W którymś momencie pojawia się przed nami widok na charakterystycznego Młynarza i strzelistą ścianę Młynarczyka. Osoby lubujące się we wspinaczce na pewno dobrze znają to miejsce.

    Okolica Doliny Białej Wody już rozbudziła nasz apetyt na odkrycie kolejnych pięknych miejsc szlaku na Małą Wysoką. Kolejny punkt, który rozszerza nasze źrenice to Polana pod Wysoką. Na pewno teraz nie można obniżać tempa, tylko pora na płynne kierowanie się do przodu. Widoki z tego miejsca na pewno przykuwają uwagę. Promienie słońca, które przedostają się przez korony drzew stwarzają niesamowity klimat. Baczni obserwatorzy już tutaj mogą dostrzec szczyt Mała Wysoka. Jest on nadal bardzo daleko, ale już możemy myśleć o widokach, jakie roztoczą się przed nami ze szczytu.

    Pożegnanie z kosodrzewinami

    Pożegnanie z kosodrzewinami

    Droga na szczyt 2429 m n p m bardzo nas urzeka i mamy możliwość podziwiać piękno przyrody, które zaskakuje nas perełkami, jakie możemy odkryć ze szlaku. Powoli opuszczając kosodrzewiny warto zrobić małą przerwę na polanie, by zebrać siły na dalszą wędrówkę.

    Ten etap wędrówki pozwala nam zgłębiać się w Dolinę Litworową. Mamy tutaj możliwość podziwiać widoczne w tle Żłobisty Szczyt, Rumanowy Szczyt i Ganek. Za nimi pojawiają się Rysy i Niżnie Rysy. Od tego widoku ciężko odwrócić głowę, ale musimy ruszać dalej, bo czas ucieka. W tym miejscu warto złapać oddech, ponieważ przed nami ważna perełka Tatr.

    Piękno Litworowego Stawu

    Piękno Litworowego Stawu

    Przejście szlakiem Doliny -Białej Wody doprowadziło nas do przepięknego miejsca, jakim jest Litworowy Staw. Zachwycał nas już z daleka, ale teraz możemy podziwiać jego majestat. Od jego brzegu dzieli nas niewielki odcinek wielkich, kamiennych głazów. Nikt nie będzie zaskoczony tym, że tutaj turyści zrobią sobie sesję zdjęciową. To też moment na nabieranie sił, bo przed nami trudniejszy odcinek szlaku. Daleko jeszcze do Małej Wysokiej?

    Skały, wszędzie skały

    Po zrobieniu masy zdjęć przy Litworowym Stawie udajemy się jeszcze dalej i zdajemy sobie sprawę z tego, iż tutaj już musimy ostrożniej stawiać każdy krok, gdyż znajdujemy się na skałach. Świat skał stoi przed nami otworem. Nic dziwnego, gdyż jesteśmy na wysokości około 1900 m n p m. Szlak na początku prowadzi nas przez łagodną, wygodną kamienistą ścieżkę. Trudnością może się tutaj okazać mocno świecące słońce. Teraz jest także czas na kolejne podziwianie Litworowego Stawu. Z góry wygląda on jeszcze piękniej.

    Dotarcie do Małej Wysokiej oznacza mierzenie się z wyzwaniami i jak najbardziej skały są jednym z nich. Na tym odcinku trasy mamy przed sobą próg skalny i jakieś 150 m w pionie. Jednak nie ma co się przerażać. W tym miejscu możemy spotkać kozice, które dodadzą nam otuchy.

    Kocioł pod Polskim Grzebieniem

    Kocioł pod Polskim Grzebieniem

    Mała Wysoka pozwala nam zwiedzić po drodze na ten szczyt wiele pięknych cudów natury. Jednym z nich jest kocioł pod Polskim Grzebieniem. Za nami już dolina Białej Wody szlak, który zaprowadził nas aż tutaj. Już mamy przed oczami nasz cel i staje się on coraz bardziej osiągalny. Szlak prowadzi nad brzegiem urokliwego Zmarzłego Stawu pod Polskim Grzebieniem. To jedno z najzimniejszych tatrzańskich jezior, więc tutaj ujrzymy kry na tafli wody. Teren kotła jest obszarem bezodpływowym, co też stwarza specyficzny klimat tego miejsca.

    Podejście na Polski Grzebień ukaże się za chwilę, ale już tutaj musimy mierzyć się z koljenym wyzwaniem, jakim są łańcuchy na naszej ścieżce prowadzącej przez skały. To sprawia, że góry już nie są dla nas tak miłe. Trzeba włożyć więcej siły i skupienia w wędrówkę. Na skałach może być mokro i ślisko, więc warto zachować ostrożność. Idąc powoli w skupieniu dochodzi się do rozejścia szlaków. Rozglądając się wokół można dostrzec piękne chmury ale i majestat Tatr. Vychodna Vysoka jest jeszcze tylko w zasięgu wzroku, ale nie poddajemy się i wspinamy się wyżej. Skręcając w lewo na zielony szlak udajemy się w stronę Polskiego Grzebienia.

    Východná Vysoká w zasięgu wzroku

    Východná Vysoká w zasięgu wzroku

    Udając się dalej zielonym szlakiem pniemy się na sam szczyt czyli 2429 m. Pozostał nam jeszcze kawałek drogi. Odcinek wiodący nas do Polskiego Grzebienia nie jest długi, ale fakt, że skały są mokre sprawia, że trzeba się tutaj nieco bardziej wysilić. Skały nie są rozgrzane przez słońce, więc nie miały kiedy wyschnąć. Podczas wędrówki na drodze do Polskiego Grzebienia musimy uważać jeszcze na luźne kamienie, które również mogą sprawić, że się przewrócimy. Jednak górna część podejścia jest już dla nas bardziej łaskawa.

    Obecność na przełęczy sprawia, że możemy podziwiać grań z dużej wysokości. Choć czas przejścia już daje o sobie znać i czujemy zmęczenie to satysfakcja jest niesamowita, że dotarliśmy aż tak wysoko. Przejście Doliny -Białej Wody oraz po Łysej Polanie mamy w pamięci, lecz pniemy się ku 2429 m. Widzimy z daleka Gerlach. Teraz nadszedł czas- na wędrówkę żółtym szlakiem.

    Pierwsze kroki w Dolinie Wielickiej

    Atakujemy dalej Małą Wysoką wchodząc najpierw na przełęcz z Doliny Wielickiej. Na samym początku można się wspierać łańcuchem, lecz dla wprawnego wspinacza nie będzie on konieczny. Dalej musimy sobie radzić sami, ale sprawia to dużo frajdy. Szlak pnie się zboczem i prowadzi nas ku szczytowi. Mała Wysoka już na nas czeka. Świadomość, że obok jest przepaść mrozi krew w żyłach, lecz możemy śmiało się rozglądać na wszystkie strony. Żółty szlak gwarantuje nam niesamowite widoki. Teraz jest czas- na wyostrzenie koncentracji, ponieważ ten odcinek nie należy do najłatwiejszych.

    Dolina Wielicka podobnie jak okolice Doliny Białej Wody urzeka nas widokami, jakie roztaczają się z tego miejsca. Mała Wysoka będzie dla nas dostępna z Polskiego Grzebienia po około 50 minutach. Będziemy mieli do pokonania około 200 m przewyższeń. Oczywiście wszystko zależy od naszej kondycji i tego, jak bardzo wędrówka nas zmęczy. Osoby doświadczone mogą pokonać ten odcinek szybciej.

    Mała Wysoka – widoki

    Mała Wysoka - widoki

    Dotarcie na wysokość 2429 m n p m to duże wyzwanie, ale też będziemy mieli dużą zapłatę na samym szczycie w postaci pięknych widoków, jakie się przed nami roztoczą. W zasięgu wzroku mamy całą masę tatrzańskich szczytów. Teraz możemy zerknąć w stronę Doliny Wielickiej czy Polskiego Grzebienia. Lodowy Szczyt, Durny Szczyt, Łomnica, Ujrzymy także Dolinę Wielicką oraz Dolinę Białej Wody. Z wysokości 2429 m n p m widzimy je w całej okazałości. Sławkowski Szczyt i Staroleśny Szczyt jawią się naszym oczom i są piękne, jak z żadnego innego miejsca. Widoki tych kolosów już zachwycają i rekompensują wszelkie wysiłki drogi na szczyt Východná Vysoká. Rozłożysty Polski Grzebień również jest wręcz na wyciągnięcie ręki. Teraz jest pora na robienie zdjęć z tymi kolosami.

    Opłacało się wejść na niebieski szlak i wejść tak wysoko. Staroleśny Szczyt wygląda imponująco i co niektórym skojarzy się on z Władcami Pierścieni. To wszystko oferuje nam Východná Vysoká i jak najbardziej opłacało się wejść tak wysoko. Można polecać ten niebieski szlak. Czas przejścia nie jest tragiczny, a przygodę na pewno się zapamięta na długo.

    Kilka słów o sąsiadach Małej Wysokiej

    Mała Wysoka to szczyt, który roztacza przed nami piękne widoki, ale też nie jest najłatwiejszy do zdobycia. Dość długi czas przejścia sprawia, że nie każdy ją zdobędzie. Na pewno trzeba się nastawić na spotkanie ze skałami, ale też dłuższą wędrówkę. Trasa będzie sprawdzianem naszej kondycji. Warto przygotować się do takiego podejścia. Jednak wielu śmiałkom uda się zdobyć wierzchołek Małej Wysokiej. Co jeszcze znajdziemy w okolicy, w której znajduje się Východná Vysoká?

    Liczne Doliny – zielona okolica Małej Wysokiej

    Okolica Małej Wysokiej nie byłaby tak urokliwa, gdyby nie obecność Dolin, z jakimi spotykamy się na szlaku. Warto zwrócić uwagę na Dolinę Wielicką oraz Dolinę -Białej Wody. Alpejski charakter tych dolin sprawia, że podczas wspinania się na Mała Wysoka spotkamy rzeczkę i będziemy mogli się cieszyć urokliwym górskim klimatem. Wędrówka nawet na najwyższe szczyty nie musi się kojarzyć z mozołem i skałami. Właśnie chwilę odpoczynku od tego dają nam doliny. Jak najbardziej droga na Wysoką w nie obfituje. Tatry dają nam możliwość ćwiczyć swoje umiejętności wspinaczki, ale również pozwolą nam cieszyć się górskimi widokami z niejednej doliny.

    Wielicki Staw i Śląski Dom

    Wielicki Staw i Śląski Dom

    Skoro już mowa o Dolinie Wielickiej to koniecznie trzeba wspomnieć także o Wielickim Stawie, który jest atrakcją wspomnianej doliny i na pewno z przyjemnością na niego spojrzymy i zrobimy mu zdjęcie. Ten staw tatrzański jest największym stawem Wielickiej Doliny. Jezioro polodowcowe, o którym mówimy zostało zamknięteod południowej strony niedużą moreną. Jego dno jest spłaszczone w wyniku erozji. Jednak tafla wody w otoczeniu górskich kolosów wygląda niesamowicie. To duża atrakcja okolicy, w której się znajduje Mała Wysoka.

    Nad południowo zachodnim brzegiem Wielickiego Stawu znajduje się hotel górski „Śląski Dom”, który jest bardzo popularny. Został wybudowany na miejscu dawnego schroniska. Budynek wcześniej był nazywany Śląską Gospodą lub Schroniskiem Wielickim. Obiekt został urządzony w alpejskim stylu, co docenią miłośnicy gór. Lokalizacja Śląskiego Domu również jest atrakcyjna, ponieważ hotel znajdziemy obok Szczytu Gerlach i jeziora Velicke Pleso, 2 km od dworca kolejowego Tatranska Polianka. Urokami hotelu możemy się cieszyć przez cały rok, ponieważ jest on dostępny dla turystów. Obiekt oferuje 110 miejsc noclegowych. Warto tutaj się zatrzymać z rodziną i korzystać ze strefy Wellness. Atrakcje Śląskiego Domu doceni każdy.

    Polski Grzebień tuż przed Wysoką

    Polski Grzebień tuż przed Wysoką

    Mała Wysoka zapewnia nam widoki na wiele szczytów ale również na przełęcz Polski Grzebień. Właśnie przez nią prowadzi nas szlak umożliwiający wejście na Mała Wysoka. Do Polskiego Grzebienia dostaniemy się w pierwszej kolejności zielonym szlakiem z Tatrzańskiej Polanki nad Wielicki Staw. Stąd zostaniemy poprowadzeni w dół na Łysą Polanę i Rohatkę. Żółty szlak z Polskiego Grzebienia wiedzie granią główną prosto na Mała Wysoka. Przełęcz Polski Grzebień jest częstym punktem na trasie wędrówek turystów. Na pewno każdy będący w tych okolicach się tutaj znajdzie. Od strony zachodniej na przełęcz opada grań z Wielickiego Szczytu, w której znajdują się Wyżnia Wielicka Ławka, Mały Wielicki Szczyt, Niżnia Wielicka Ławka oraz Zmarzła Kopa. Bogactwo takich obiektów zachęca do wizyty na Polskim Grzebieniu. Pod Polskim Grzebieniem możemy podziwiać Zmarzły Staw. Tafla wody uspokaja tak dobrze jak nic innego, więc będziemy mogli rozkoszować się tym widokiem.

    Polana pod Wysoką

    Polana pod Wysoką

    Mała Wysoka może się pochwalić licznymi sąsiadami i na pewno liczne doliny sprawiają, że ten szczyt jest tak często zdobywany przez wędrowców. Jeden z punktów przez który też dostaniemy się na Mała Wysoka to Polana pod Wysoka. Mieści się ona na 1310 m n p m. Z tego miejsca wiele osób udaje się na „taborisko” czyli pole namiotowe dla taterników i dalej do Ciężkiej Doliny. Droga pnąca się ostro w górę prowadzi do Kaczej Doliny. Niższe drzewa ukazują nam kaskady Kaczej Siklawy. Dolina na swoim progu zaprezentuje nam Litworowy Potok. Właśnie tutaj jest idealne miejsce na odpoczynek i delektowanie się panoramą szczytów, które od ponad stu lat są wyzwaniem dla taterników. Kacza Dolina zachwyca także Zielonym Stawem. Piękna okolica doliny pozwala nam cieszyć się widokami, urokliwymi zakątkami i miejscami do odpoczynku. Wędrówka na Mała Wysoka jest bardzo przyjemna i dlatego turyści tak chętnie się tutaj udają.

    Stary Smokowiec i jego zimowe atrakcje

    Osoby, które chcą udać się w okolice szczytu Východná Vysoká zimą, jak najbardziej docenią Stary Smokowiec. Miejscowość jest głównym miejscem przyjazdu turystów między innymi z powodu obecności Stary Smokowec- kolei linowo-terenowej. Tor saneczkowy jest czynny i w dzień i w nocy. To świetna atrakcja dla mniejszych i dużych. Można udać się całą rodziną na takie szaleństwo. Východná Vysoká zaprasza w swoje okolice. Wędrówka na ten szczyt to nie tylko obecna wszędzie dolina, ale również odwiedzenie takich miejsc jak kolej. Warto udać się do Starego Smokowca. Po jeździe na torze koleją można udać się do Wodospadów Zimnej Wody. 2,5 km oświetlona trasa pozwoli naprawdę szaleć na trasie kolei.

    Staroleśny Szczyt ukazuje swoją potęgę

    Mała Wysoka ma w swojej okolicy niejedną dolinę, ale i wiele szczytów. Jednym z nich jest Staroleśny Szczyt. Jak najbardziej wysokość 2476 m npm budzi respekt ale widok takiego kolosa z Małej Wysokiej będzie zachwycał. Ten wybitny szczyt może się pochwalić czterema wierzchołkami. Rzadko się tak zdarza, więc góra jak najbardziej jest oryginalna. Staroleśny Szczyt to dwie pary turni układające się w dwa bloki szczytowe. Za najwyższy i główny wierzchołek masywu uznaje się Klimkową Turnię.

    W Staroleśnym Szczycie zbiegają się trzy granie. Kolos znajduje się w okolicy Pawłowej Turni. W tym miejscu grań wierzchołka dzieli się na dwa ramiona:

    • krótsze, które jest skierowane na południowy-wschód i tworzy Granaty Wielickie
    • oraz dłuższe i silniej rozczłonkowane na ramię skierowane na wschód, na które składają się Nowoleśna Grań, Sławkowska Grań oraz Sławkowski Szczyt

    Rozłożysty Sławkowski Szczyt

    W bocznej grani Tatr wysokich, w które się znajduje Wysoka znajdziemy także Sławkowski Szczyt. Ukazuje się on naszym oczom dość szybko, ze względu na swoje wymiary. Wysokość 2452 m npm zachwyca i budzi respekt. Na pewno na niejednym zdjęciu będzie można uchwycić ten kolos. Szczyt charakteryzuje jedna z największych w Tatrach wysokość względna. Północno-wschodnie stoki Sławkowskiego wznoszą się na 950 metrów ponad podstawę. Niejedna dolina, którą będzie przechodzić na Wysoka pozwoli nam dojrzeć ten szczyt. Tak samo jak Wysoka Sławkowski zachwyca swoimi skalistymi ścianami, co budzi respekt.

    Przygotowanie do wyprawy na Małą Wysoką

    Przygotowanie do wyprawy na Małą Wysoką

    Mała Wysoka, otaczająca ją niejedna dolina, przełęcze, sąsiadujące szczyty, piękne stawy i jeziora. Ach, to wszystko zapiera dech w piersiach. Wędrówka na Wysoką oferuje nam to wszystko i na pewno warto zdobyć się na wysiłki, by zdobyć tę górę. Panorama Tatr widoczna ze szczytu jest majestatyczna i na pewno będziemy nią zachwyceni. Droga na Wysoką też zapewni nam atrakcje i osoby, które lubią się zmęczyć podczas wędrówki będą miały ku temu okazję. Na samej górze będzie można poczuć przestrzeń górską. Jednak jak należy się przygotować do takiej wyprawy?

    Przede wszystkim przed każdą wyprawą trzeba dokładnie przeanalizować swoje możliwości kondycyjne. W górach możemy się spotkać z wieloma wyzwaniami i na pewno do wędrówek takich jak ta na Wysoką musimy zadbać o swoją wytrzymałość. Niejedno bardziej strome podejście i wdrapywanie się na skały może się okazać wyzwaniem. Wcześniej warto spróbować zdobyć wierzchołki wierzchołki o niższej wysokości, by nabyć doświadczenia na górskich szlakach.

    Na trasie prowadzącej na szczyty znajdzie się niejedna dolina, ale na pewno musimy się liczyć z ekstremalnymi wyzwaniami i warunkami. Raptowne załamanie pogody, burza, deszcz, mgła, zła widoczność są realnymi epizodami, które nas spotkają na szlaku. Właśnie z tego powodu musimy też mieć odpowiednie obuwie, w którym będziemy mogli swobodnie się poruszać po śliskich skałach. Ciepłe i nieprzemakalne ubranie także będzie jak znalazł. Wtedy możemy się zabierać za dobre rozplanowanie trasy. To też jest bardzo ważne, by dopasować trasę do swoich możliwości. Przygoda na Małą Wysoką na pewno będzie wielką frajdą. Zmęczymy się podczas wędrówki, ale dolina pozwoli złapać oddech.

    Zdjęcia pochodzą ze strony Pixabay.pl

  • Góry Betyckie – perełka na południu Hiszpanii

    Usytuowane w południowo-wschodniej części półwyspu Iberyjskiego. Zachwycają krajobrazami i dostarczają wielu wrażeń. Góry Betyckie to ogromne pasmo górskie, oferujące wszelkie możliwe formy turystyki. Od wspinaczki skałkowej, poprzez wyprawy rowerowe, na trekkingu kończąc. Każdy miłośnik gór znajdzie tu coś dla siebie. W dzisiejszym artykule przedstawiamy najbardziej spektakularne miejsca w tym rejonie świata. Zapraszamy do lektury!

    Góry Betyckie

    Góry Betyckie – słów kilka

    Góry Betyckie leżą w południowo-wschodniej części Hiszpanii. Ciągną się wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego, mają 600 km długości oraz 100-160 km szerokości. Najbardziej znanym pasmem jest Sierra Nevada, usytuowana na południe od Grenady. Najwyższy szczyt Gór Betyckich to Mulhacen (3478 m n.p.m.), jest jednocześnie najwyższą górą kontynentalnej Hiszpanii.

    Do wysokości 600 m góry pokryte są wiecznie zielonymi lasami dębowymi. Ponad nimi, do około 1500 m rosną lasy iglaste. Obszary powyżej 2100 m n.p.m. porasta kolczasta roślinność wysokogórska. Pokrywa śnieżna zalega od listopada do maja i obejmuje tylko partie powyżej 2500 m n.p.m.

    Kiedy najlepiej wybrać się w Góry Betyckie?

    plecaki w górach

    W Góry Betyckie najlepiej wybrać się późną wiosną (maj-czerwiec) lub wczesną jesienią (wrzesień październik), gdyż panują wtedy najbardziej sprzyjające warunki atmosferyczne. Latem co prawda dni są dłuższe, ale palące słońce nie sprzyja trekkingowi. Szczególnie jeśli wybieracie bardziej wymagające szlaki.

    Betyckie Góry rowerem

    rower w górach

    Odwiedzając Góry Betyckie warto wybrać się na Pico del Veleta (3398 m n.p.m.). Do szczytu prowadzi najwyżej położona droga asfaltowa w Europie. Sięga ona aż do wysokości 3200 m n.p.m. Pozostały odcinek trzeba pokonać szutrówką. Droga ta stanowi nie lada wyzwanie i co roku przyciąga tłumy rowerzystów. Największą trudność sprawia duże przewyższenie oraz suchy, niesprzyjający klimat. Jednak trud wysiłku rekompensują spektakularne krajobrazy. Podjazd zajmuje około 5 godzin. Jednak liczcie się z wieloma przerwami, gdyż widoki zapierają dech w piersiach. Przewyższenie wynosi 2458 m na odcinku 34,5 km. Maksymalne nachylenie nawierzchni to około 22%.

    Trasy rowerowe na Pico del Veleta

    Na Pico del Veleta możecie dostać się z dwóch stron: od północy lub od południa.

    • Z północy istnieją 2 opcje trasy: stara droga (trasa GR-3200 z miejscowości Güéjar Sierra, a potem A-4025) oraz nowa droga (droga A-395 z Granady). Przy czym na starej drodze jest znacznie mniejsze natężenie ruchu samochodowego. Obie trasy łączą się w punkcie na wysokości 2180 m n.p.m). Wybierając podjazd starą drogą, zaczynacie wyprawę przy rzece Rio Genil. Znajduje się tam pierwsza tablica informacyjna.
    • Z południa prowadzi droga A-412, która w wiosce Capileira (1400 m n.p.m.) zamienia się w drogę Camino de la Sierra. Warto zaznaczyć, że A-412 jest szutrową trasą.

    Trekking najwyższy szczyt gór Betyckich

    najwyższy szczyt Gór Betyckich

    Mulhacén (3478 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Betyckich i Hiszpanii kontynentalnej. Znajduje się na terenie pasma Sierra Nevada. Jest to także raj dla wspinaczy. Po północnej stronie wierzchołka Mulhacén znajduje się stroma ściana skalna, na której wytyczonych jest wiele dróg o zaawansowanym stopniu trudności.

    Szlaki trekkingowe na Mulhacén

    Na górę prowadzi kilka dróg. W zależności do tego ile macie czasu możecie wybrać wariant 1 lub 2-dniowy.

    • Wariant 1-dniowy. Rozpoczyna się w miejscowości Capileira (1432 m). Trasę można pokonać pieszo lub rowerem. Po drodze mijacie szczyty: Alto del Chorillo (2727 m) oraz Prado Llano (2578 m).
    • Wariant 2-dniowy. Zaczyna się w miejscowości Trevélez. Prowadzą stąd 2 ścieżki na szczyt. Jedna przez Alto del Chorillo (2727 m). Natomiast druga przez Dolinę Siedmiu Jezior (Canada de las SieteLagunas). Noc możecie spędzić w jednym z dwóch schronisk: Refugio de La Caldera, Refugio Villa Vientos).

    Ścieżka Króla

    El Caminito del Rey, czyli Ścieżka Króla. To najpopularniejszy szlak pieszy w okolicy miejscowości Malaga. Droga przebiega wzdłuż ścian wapiennego wąwozu, po jego prawej stronie. Spacer odbywa się na betonowych platformach, które przytwierdzone są stalowymi wysięgnikami do skały. Trasa liczy łącznie 3 km i znajduje się na wysokości 100 m ponad przepaścią. Swego czasu Ścieżka Króla określana była jako najniebezpieczniejszy szlak pieszy na świecie.

    Droga została wybudowana w 1905 roku na potrzeby transportu materiałów potrzebnych do budowy zapory wodnej. Przez kolejne lata nikt nie remontował ścieżki, w związku z czym jej stan się pogarszał. Doszło do wielu śmiertelnych wypadków. W 2000 roku władze zamknęły trasę, jednak mimo to, doświadczeni wspinacze dalej próbowali swoich sił na El Caminito del Rey. W 2014 roku gruntownie zmodernizowano drogę. Postawiono drewniane chodniki z poręczami, kładki oraz most.

    W trakcie pierwszego roku funkcjonowania przejście szlakiem było darmowe. Od 2016 roku droga znajduje się w prywatnych rękach i należy uiścić opłatę w wysokości 10 euro. Na głowie należy mieć kask. Przejście całości zajmuje około 2,5 godziny. Trasa jest zamknięta, gdy panują niesprzyjające warunki pogodowe, tj. silny wiatr, deszcz. Najbardziej malowniczy i zarazem najbardziej niebezpieczny odcinek znajduje się na końcu. Pokonujecie wówczas wiszący nad urwiskiem most. Następnie przechodzicie po wiszących ponad przepaścią kładkach. Ten moment dostarcza bardzo wielu wrażeń i podnosi poziom adrenaliny.

    Los Cahorros – raj dla wspinaczy

    Góry Betyckie to nie tylko trekkingi czy wyprawy rowerowe. To także doskonały region dla wspinaczy skałkowych. Los Cahorros znajduje się nieopodal Monachil (około 10 km od Granady). Znajduje się tu blisko 300 dróg na poziomie trudności 6a-7c+. Przeważają piony oraz lekkie przewieszenia. Wspinaczka odbywa się w wąskim kanionie, ponad rzeką. Nieopodal znajduje się kilka wodospadów. Nie bez powodu miejsce to przyciąga fanów tego sportu – malowniczy krajobraz sprzyja wysiłkowi.

    wspinacz skałkowy

    Zdjęcia pochodzą ze strony Pixabay.com

     

  • Góry Skandynawskie – trekking za kołem podbiegunowym

    Góry Skandynawskie to nie tylko raj dla wielbicieli wędrówek, czy surowych krajobrazów. Poza malowniczymi widokami można zobaczyć bajeczną zorzę polarną, czy uczestniczyć w niezwykłym zjawisku, jakim jest dzień polarny. Mnogość szlaków o różnym stopniu trudności sprawia, że są to idealne góry dla każdego. Jakie trasy wybrać odwiedzając ten rejon świata? Zapraszamy do lektury!

    Turysta w górach

    Góry Skandynawskie – słów kilka

    góry Skandynawskie

    Góry Skandynawskie obejmują swym zasięgiem Norwegię, Szwecję oraz częściowo Finlandię. To niezwykłe rozległe pasmo. Jego długość to 1800 km, natomiast szerokość 550 km.

    Zachodnie i północne stoki gór Skandynawskich są strome, poprzecinane malowniczymi fiordami, z których najdłuższe to Sognefjord oraz Hardangerfjord. Stoki wschodnie szerokimi stopniami opadają w kierunku wyżyn: Północnoszwedzkiej oraz Lapońskiej. Na całym paśmie znajdują się pokaźne płaskowyże, a także imponujące fieldy, z czego najbardziej rozległe usytuowane są w na południu: Jotunheimen, Dovrefjell, Telemark oraz Hardangervidda. Najwyższy punkt gór Skandynawskich to Galdhøpiggen (2469 m n.p.m.), jest jednocześnie najwyższym szczytem Norwegii.

    Warunki pogodowe w Górach Skandynawskich

    Na terenie gór panuje klimat umiarkowany chłodny. Granica wiecznego śniegu leży na wysokości od 1500 do 1800 m n.p.m. na południu i 700-800 m n.p.m. na północy. Planując wyprawę w obszary położone za kołem podbiegunowym, trzeba wziąć pod uwagę panujące tam warunki pogodowe. Temperatury oscylują w granicach -25 stopni zimą i -10 latem. Dodatkowo rejon ten jest pod wpływem prądu zatokowego – Golfsztromu. Za jego sprawą w porze zimowej pojawiają się silne wiatry oraz mgła, natomiast w trakcie lata jest zazwyczaj deszczowo i mgliście.

    Ciekawe zjawiska za kołem podbiegunowym

    zorza polarna

    Zorza polarna

    Spektakularne zjawisko świetlne, które przedstawia się jako łuna o różnych kolorach. Zorza jest zjawiskiem ruchomym – zmienia kształt, wielkość oraz intensywność świecenia. Można ją obserwować od września, do marca. Jednak najczęściej pojawia się w grudniu. Zorzę najłatwiej zobaczyć na obszarach oddalonych od wielkich miast, gdzie nie ma sztucznego światła.

    Dzień polarny

    Niezwykle intrygujące zjawisko polegające na tym, że w porze letniej słońce w ogóle nie zachodzi za linie horyzontu. Jest to idealny czas na eksplorowanie tej części świata, gdyż można wędrować niezależnie od pory dnia czy nocy. Jedyne co może hamować i stanowić barierę to zmęczenie. Dzień polarny występuje od maja do lipca.

    Co spakować w Góry Skandynawskie?

    • mapa
    • krem z filtrem UV
    • śpiwór
    • menażka i sztućce
    • apteczka
    • kurtka przeciwdeszczowa, czapka i rękawiczki
    • odzież trekkingowa
    • wygodne buty trekkingowe
    • ewentualnie namiot

    Skandynawskie Góry w Norwegii – Galdhøpiggen

    szlak na Galdhøpiggen

    Galdhøpiggen (2469 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Norwegii, Gór Skandynawskich, a także Półwyspu Skandynawskiego. Góra znajduje jest w południowej części kraju, nieopodal miejscowości Lom, na terenie Parku Narodowego Jotunheimen. Na wierzchołek prowadzą dwa szlaki trekkingowe. Pokonanie obu zajmuje około 6-7 godzin. Różnią się one stopniem trudności.

    • Szlak ze schroniska Juvasshytta (1841 m n.p.m.). Droga prowadzi przez lodowiec Styggebrean, potrzebny jest więc sprzęt asekuracyjny: uprząż, lina, raki.
    • Szlak ze Spiterstulen w dolinie Visdalen (1104 m n.p.m.). Trasa biegnie skalną ścieżką, która w niektórych miejscach pokryta jest śniegiem. Wybierając ten wariant, nie potrzebujecie żadnego sprzętu. Niezbędna jest natomiast dobra kondycja, gdyż łącznie pokonujecie 1365m przewyższenia na odcinku 6 km.

    Skandynawskie góry w Szwecji – Kebnekaise

    kopczyk kamieni w górach

    Kebnekaise położony jest w północnej części kraju, za kołem podbiegunowym. Jest to zarówno najwyższa góra Szwecji, Laponii, jak i najwyższy szczyt europejskiej strefy polarnej. Składa się z dwóch wierzchołków: Sydtoppen (2113 m n.p.m.) oraz niższego Nordtoppen (2097m). Oba szczyty pokryte są lodowcem o grubości około 40 m. W zależności od pory roku wysokość góry waha się w granicach kilku metrów.

    Wejście na szczyt wymaga przygotowania technicznego. Potrzebujecie zaopatrzyć się w raki, czekan oraz sprzęt asekuracyjny. Kopuła szczytowa jest niewielkich rozmiarów, mieści się na niej kilka osób. Widoki rozpościerające się z wierzchołka zapierają dech w piersiach. Nieopodal wznoszą się jeszcze 3 inne dwutysięczniki i dziesiątki innych, mniejszych gór oraz lodowców.

    Na Kebnekaise prowadzą 2 trasy: wschodnia i zachodnia. Szlaki nie są trudne technicznie, ale biorąc pod uwagę trudne warunki pogodowe, należy potraktować wspinaczkę poważnie. Droga wschodnia zaczyna się w schronisku Kebnekaise Fjallstation. Natomiast zachodnia wiedzie z chaty Salkastugorna.

    Opis trasy wschodniej

    góry Skandynawskie

    Decydując się na drogę wschodnią, należy obyć się z łatwym terenem lodowcowym. Niedoświadczone osoby mogą wynająć przewodnika górskiego.

    Punktem startowym wyprawy jest Nikkaluokta. Stąd czeka Was 19-kilometrowy marsz do schroniska Kebnekaise Fjallstation. Można się tam także dostać helikopterem (ok. 400 zł) lub pojazdem gąsienicowym (ok. 250 zł). Nocleg na miejscu kosztuje ok. 200 zł. Jeśli planujecie wyjazd budżetowy, to polecamy spanie w namiocie.

    Początkowo trasa prowadzi przez lodowiec Bjorlings. W pewnym momencie docieracie do poderwanego żlebu. Kolejny odcinek liczący 150 metrów jest zabezpieczony stalowymi linami. Dochodzicie do szerokiego grzbietu, na którym znajduje się opuszczony schron Toppstugan. Od tego momentu czeka Was jeszcze kilometr dość łatwego podejścia na szczyt. Przejście całości w 1 stronę zajmuje około 5 godzin.

    Opis trasy zachodniej

    owieczki w górskiej dolinie

    Trasa zachodnia jest łatwiejsza pod względem technicznym, ale za to dłuższa. Ponadto droga nie posiada nienajlepszego oznaczenia, trzeba więc posiadać dobrą mapę i wykazać się umiejętnościami nawigacyjnymi.

    Początkowo szlak wiedzie Doliną Kitteldalen. W pewnym momencie zaczynacie wspinać się na przełęcz pomiędzy szczytami Vierranvarri i Duolbagorni. Następnie schodzicie około 200 m w dół i szerokim grzbietem maszerujecie w kierunku szczytu Kebnekaise. Przejście zajmuje około 8 godzin, a łączna suma podejść wynosi 1700 m.

    Kjeragbolten – najbardziej znany kamień w Górach Skandynawskich

    Kjeragbolten

    Mawia się, że Kjeragbolten to najsłynniejszy i zarazem najbardziej charakterystyczny kamień w Norwegii. Znajduje się w południowej części kraju. Głaz zaklinowany jest pomiędzy dwoma potężnymi ścianami skalnymi. Mierzy około 5 metrów sześciennych objętości i wisi na wysokości 984 m n.p.m. Wiele osób robi sobie tutaj imponujące zdjęcia. Szlak na Kjeragbolten liczy 12 km w obie strony, przejście zajmuje około 5 godzin.

    Szlak na Kjeragbolten

    Droga rozpoczyna się na parkingu przy restauracji Øygardstølenm na wysokości 640 m. n.p.m. Początkowo ścieżka pnie się mocno do góry, aż na szczyt pierwszego wzniesienia. Na niektórych odcinkach droga zabezpieczona jest łańcuchami. Na górze roztaczają się przepiękne widoki. Przed Wami zejście w dół malowniczej doliny, potem znów pod górę i następnie ponownie w dół. Ostatni odcinek trasy to łatwa wędrówka po płaskim. Przed oczyma rozpościera się księżycowy krajobraz. Maszerując po płaskowyżu, warto co jakiś czas wychylić się, aby poobserwować ciemne wody fiordu. W pewnym momencie dochodzicie do skrzyżowania. Droga w lewo prowadzi na szczyt Kjerag, a w prawo na kamień Kjeragbolten. Po kilku minutach widać już cel wyprawy. Po lewej stronie znajduje się skała, a za nią wąska ścieżka, która biegnie do Kjeragbolten.

    Warto dodać, iż każdy wchodzi na głaz na własną odpowiedzialność. Nie ma tu żadnych zabezpieczeń, trzeba mocno uważać, by nie spać w 1000-metrową przepaść.

    Preikestolen – perełka Gór Skandynawskich

    puplit rock

    Preikestolen, zwany inaczej Polpit Rock wznosi się nad pięknym, ponad 40-kilometrowym fiordem Lysefjord. Jest jednym z najsłynniejszych klifów Norwegii. Wszyscy odwiedzający Skandynawskie Góry pragną tu wejść i podziwiać malownicze krajobrazy. Formacja skalna znajduje się w południowej części kraju.

    Szlak na Preikestolen

    Szlak prowadzący na Kjeragbolten jest bardzo łatwy. To mało wymagający spacer głównie po płaskim, z kilkoma wzniesieniami. Startujecie na parkingu Preikestolhytta. Trasa oznaczona jest czerwoną literą „T”. Po drodze mijacie bagna, przez które przebiegają drewniane mosty. Dookoła roztaczają się widoki na malownicze jeziora i ciekawe formacje skalne. Po 2 godzinach marszu docieracie do celu.

    Preikestolen to idealnie płaski fragment skały o wymiarach około 25×25 m. Wygląda jak zbudowana przez człowieka platforma widokowa. Miejsce to robi imponujące wrażenie. Nie ma tu żadnych zabezpieczeń w postaci barierek czy łańcuchów, więc trzeba być ostrożnym i nie podchodzić zbyt blisko krawędzi. Wielbiciele sportów ekstremalnych mogą skoczyć z małym spadochronem w 300-metrową przepaść (base jumping). Ponadto jest tutaj wytyczonych kilka dróg wspinaczkowych.

    pies na szlaku

    Zdjęcia pochodzą ze strony pixabay.com