Orla Perć szlak: czy jesteś gotowy na to wyzwanie?

By
22 kwietnia, 2020

Orla Perć to znany miłośnikom wspinaczki wysokogórskiej szlak turystyczny w Polsce. Znana również jako polska Via Ferrata, Orla Perć stanowi prawdziwe wyzwanie. Przez wielu uznawana za najniebezpieczniejszy szlak w Polsce. Na szlaku znaleźć się mogą tylko osoby, które nie boją się znacznej ekspozycji. Jakie krajobrazy odkrywa przed nami Orla Perc? Czy jesteś gotowy na to wyzwanie? Prezentujemy wszystkie przydatne informacje na temat szlaku!

Historia Orlej Perci

Zastanawialiście się kiedyś, jak doszło do powstania szlaku Orlej Perci w Polsce? Powstanie całej Orlej ma wydźwięk mocno patriotyczny, ponieważ trasa powstała w czasach kiedy granice Polski były jeszcze nieco inne i bardzo chciano podkreślić potęgę i piękno naszych ojczystych terenów. Tak powstało 8 kilometrów bardzo niebezpiecznej trasy, którą dzisiaj uważa się za jedną z najstarszych dróg typu Via Ferrata w Europie. Niektórzy uważają, że nazywanie Orlej Via Ferratą nie jest odpowiednie, ponieważ na szlaku nie znajdziemy wszystkich elementów, które powinny znajdować się na Via Ferracie. Tak czy inaczej, do dzisiaj ten długi odcinek między przełęczą Zawrat i przełęczą Krzyżne stanowi jedną z najbardziej popularnych atrakcji dla miłośników adrenaliny. Orlą doceniają nie tylko Polacy, ale również śmiałkowie z zagranicy. Nic dziwnego, ponieważ trasa potrafi dostarczyć mnóstwa emocji.

Pierwszy odcinek szlaku Orlej oznakowano w 1847 roku. Za oznaczenia pierwszego odcinka, a także kilku następnych, odpowiadał miłośnik Tatr i doświadczony w tym względzie Walery Radzikowski. Pomysłowy taternik wyznaczył także szlaki na dzisiejszej Słowacji i Czechach, ale niektóre zostały wyłączone z użycia. Uznano je za zbyt ryzykowne i niebezpieczne i nikt nie ma sposobności przemierzyć ich dzisiaj. Te szlaki dały początek dzisiejszej Orlej Perci. Swoją cegiełkę dołączył również inny człowiek: Franciszek Henryk Nowicki nie był taternikiem, a pisarzem i poetą, który jako prawdziwy miłośnik piękna, zaproponował powstanie charakterystycznej trasy przez piękne tereny Tatr. Kiedy swoją propozycję zaprezentował Towarzystwu Tatrzańskiemu, jego pomysł przyciągnął uwagę księdza Walentego Gadowskiego. Ksiądz był prywatnie taternikiem i pomysł pisarza bardzo przypadł mu do gustu.

Tak za słowami pojawiły się czyny i w 1903 roku, dwa lata po pomyśle Nowickiego, rozpoczęto prace nad powstaniem profesjonalnej trasy turystycznej. Ksiądz Gadowski miał pełne poparcie Towarzystwa Tatrzańskiego. Połączono zatem istniejące odcinki, które wytoczono dawniej i uzupełniono trasę Orlej Perci o nowe odcinki, które wyznaczył sam Gadowski. Prace trwały ostatecznie aż do 1911 roku. Po tym czasie ksiądz rozkręcił się na dobre i wyznaczył jeszcze wiele innych szlaków, pozostawiając Orlą do użytku turystów i śmiałków. Ta historia może być dowodem na to, jak wiele może dokonać człowiek, jeśli nie brak mu odwagi. Liczy się także cierpliwość. Ksiądz Gadowski nie wyznaczył trasy w miesiąc, a cierpliwie poznawał nowe ścieżki i tereny, by każdy odcinek był sensowny i możliwy do przebycia.

Szlak Orlej Perci, jak się tam dostać?

Słynny polski szlak turystyczny Orla Perć znajduje się na terenie Małopolski i należy do części Tatr Wysokich, które są celem wielu wycieczek i oprócz Orlej Perci znajdziesz tam wiele mniej ryzykownych atrakcji. Jak się dostać w rejon niebezpiecznego szlaku?

Będąc w polskich Tatrach warto zadbać o nocleg w Dolinie Pięciu Stawów. Ze znajdującego się tam schroniska jest najbliżej do pierwszego punktu na szlaku: przełęczy Zawrat. Inną możliwością jest schronisko Murowaniec, które znajduje się na terenie Doliny Gąsienicowej. Ze względu na długość szlaku turystycznego (Orla Perć ma 4,3 km długości, a przejście całego szlaku zajmuje około 10 godzin), trasę dzieli się na 3 części. Po jednej części na każdy dzień. Chociaż cały szlak turystyczny można przejść również w 1 dzień jest to odradzane. Wysiłek i obciążenie, jakie towarzyszą pokonywaniu Orlej Perci może okazać się zbyt duży nawet dla turysty o bardzo dobrej kondycji. A przecież nie o to chodzi na wycieczkach tego typu, by ryzykować swoim zdrowiem. Trzy dni wędrówki dają możliwość pokonywania trasy we własnym tempie. W dodatku mamy pewność, że nie przegapimy żadnego pięknego widoku, jaki ukaże się nam po drodze.

Do roku 2018 dostępny był jeszcze jeden szlak, którego punktem początkowym był Kasprowy Wierch i Świnica. Szlak ten został zamknięty do odwołania, ponieważ w tamtym czasie doszło do oberwania się skały. Odcinek oceniono jako zbyt niebezpieczny i dzisiaj nie wiadomo, jaka będzie przyszłość tego szlaku. Była to zdecydowanie najtrudniejsza i najniebezpieczniejsza trasa. Nie wiadomo jeszcze, jak bardzo zamknięcie tej trasy wpłynęło na ilość śmiertelnych wypadków na Orlej Perci. Przez wszystkie lata istnienia szlak turystyczny pochłonął najwięcej żyć, biorąc pod uwagę statystyki całych Tatr. O tym, dlaczego na Orlej Perci ginie tak wiele osób, opowiemy sobie niżej.

Szlak turystyczny Orla Perć

Wspinaczka wysokogórska stała się w ostatnich latach bardzo popularna, a łatwy dostęp do relacji w mediach i imponujących zdjęć prosto z górskich szczytów powodują, że coraz więcej osób chce zmierzyć się z własnymi lękami i także doświadczyć pięknych widoków z góry. Dla wielu ludzi długie i mozolne przygotowania do wspinaczki nie są atrakcyjne. Przynajmniej nie tak, jak efekt końcowy, czyli szczyt, który mamy przed oczami, myśląc o górach. Niestety właśnie te czynniki powodują, że na trudne szlaki porywa się coraz więcej niedoświadczonych i źle przygotowanych osób.

Orla perć: szlak z wieloletnią historią od początku był usprawniany i wzbogacany wieloma zabezpieczeniami. Nie miało to jednak uzdatnienia drogi dla niedoświadczonych, niefrasobliwych turystów. Orla Perć była i na zawsze pozostanie szlakiem dla doświadczonych alpinistów. Decydując się na “spacer” Orlą Percią bez odpowiedniej wiedzy, umiejętności i przygotowania, świadomie kierujesz się w stronę ryzyka znacznie większego niż to, o którym mówi się, mając na myśli Orlą Perć. A skoro mamy za sobą ten lekko moralizatorski wstęp (musicie wybaczyć, chodzi wyłącznie o Wasze bezpieczeństwo!), możemy przejść do opisu słynnego szlaku oraz tras, którymi możesz podążyć!

Jak wygląda szlak Orla Perć?

Jak wspominaliśmy wyżej, na szlak Orlej Perci możemy dostać się z 2 najdogodniejszych miesjc: Doliny Pięciu Stawów Polskich lub schroniska Murowaniec z Doliny Gąsienicowej. Stamtąd dostajemy się na Zawrat i dalej maszerujemy w kierunku celu naszej przjemnej, acz ryzykownej i wymagającej wędrówki. Warto wspomnieć, że to właśnie trasa z Doliny Pięciu Stawów jest tą najpopularniejszą. Dla Waszej wygody i jasności opisu, podzieliliśmy trasę Orlej na 10 odcinków i króciutko opisaliśmy każdy z nich. Całą drogę można opisać jako zmienną. Spotkamy na swojej drodze odcinki dosyć proste, a spotkamy również niebezpieczne mimo szeregu zabezpieczeń i żelaznych wspomagaczy. Całą trasę towarzyszyć nam będą piękne widoki i krajobrazy. Początkowo przez większą część trasy będziemy podążać żółtym szlakiem, a czasami będzie to trasa oznaczona kolorem czerwonym lub czarnym.

Pierwszy odcinek: Mały Kozi Wierch

Mały Kozi Wierch nosił kiedyś nazwę Zamarłej Turni. Trzeba przyznać, że obecna nazwa jest przyjemniejsza. I chociaż to pierwszy etap wędrówki już jest niebezpiecznie. W tej okolicy zginęło już 6 osób a dane te pochodzą sprzed kilku lat. Pamiętaj, że także ten odcinek wymaga od Ciebie uwagi i rozsądku. Wynagrodzi Ci to przepięknym widokiem. Szczy znajduje się na poziomie 2228 m n.p.m. i daje widok na bardzo szeroką panoramę. Z tego miejsca możemy cofnąć się do Doliny Pięciu Stawów specjalną granią. Dwie pozostałe granie prowadzą dalej na szlak Orlej Perci.

Drugi odcinek: Żydowski Żleb, Zmarzłe Czuby, Zmarzła przełęcz

Żydowski Żleb nosi również nazwę Honoratka. Szlak turystyczny Orlej Perci podąża żółtym szlakiem przez górną część Żlebu, który opada w dół Doliny Gąsienicowej. Dalej droga prowadzi przez Zmarzłe Czuby, które są częścią wschodniej grani Małego Koziego Wierchu. Zmarzła Przełęcz oddziela ten odcinek od Zamarłej Turni, jak obecnie nazywa się bardzo słynny odcinek ściany, która przez bardzo długi czas była uważana za niemożliwą do zdobycia. Południowa ściana Turni prezentuje się naprawdę przerażająco, a niedowierzanie wzbudza fakt, że w historii dokonano przejścia jej powierzchni bez żadnego zabezpieczenia! Nie radzimy tego powtarzać. Osobą, która pokonała ścianę w ten sposób nie był żaden słynny wspinacz, a człowiek, który w tamtym czasie nie miał jeszcze doświadczenia wspinaczkowego. Z powodu tego dokonania (przeszedł ścianę w ten sposób aż 2 razy) Jerzy Leporowicz jest dzisiaj znany, chociaż od jego dokonania minęło około 90 lat!

Trzeci odcinek: Kozia Przełęcz, Kozie Czuby, Wyżnia Kozia Przełęcz

Kozia Przełęcz ma zaledwie 2 metry szerokości, a jej przejście wspomaga szereg zabezpieczeń. Przez Kozią Przełęcz nie jest łatwo przejść, a w miejscu, gdzie biegnie trasa miało miejsce kilkanaście bardzo niebezpiecznych wypadków. Przez Kozią Przełęcz przechodzi się żółtym szlakiem w kierunku Kozie Czuby. Wyżnia Kozia Przełęcz jest ostatnim etapem, który prowadzi nas prosto do Koziego Wierchu. Przez Kozią Przełęcz przechodzi się dość niewygodnie, ponieważ nie ma tam za wiele przestrzeni i wygodnych pomocy. Ryzykowne są również Kozie Czuby, które składają się z pionowej ścianki stromo pod górę.

Uwaga: Z Koziej Przełęczy można zawrócić do Doliny Pięciu Stawów żółtym szlakiem i przerwać dalszą wędrówkę. Trasa na Kozi Wierch nie daje nam już możliwości zawrócenia ze ścieżki.

Czwarty odcinek: Kozi Wierch – Przełączka nad Buczynową Dolinką – Żleb Kulczyńskiego

Kozia Przełęcz, Kozi Wierch: wspinaczka Orlą Percią prowadzi nas od jednego pięknego miejsca w kolejne i tak cały czas. Warto wiedzieć, że Kozi Wierch jest najwyższą górą, która w całości znajduje się w Polsce i nie musimy jej z nikim dzielić. Przed wspinaczką na Kozi Wierch nie jest dane nam odpocząć, ponieważ opuszczając Wyżnią Kozią Przełęcz od razu musimy wspinać się dalej na Kozi Wierch po pionowych ścianach. Na tym odcinku jest stromo i niebezpiecznie.

Kozi Wierch zostawiamy za sobą, wędrując wzdłuż bocznej grani, podążając za szlakiem czerwonym i czarnym. Odcinek aż po Zadni Granat jest uważany za najłatwiejszą część trasy. Male trudności mogą zacząć się dla nas, kiedy zaliczona zostanie Przełączka nad Buczynową Doliną. Po jej lewej stronie schodzi Żleb Kulczyńskiego a z drugiej strony spogląda nam w oczy zapierająca dech w piersiach przepaść. Przepaść nie zagraża nam tak bardzo, jak sam Żleb Kulczyńskiego. Nie jest to odcinek zabezpieczony, ponieważ skały tworzące Żleb Kulczyńskiego są tak ułożone, że całkiem sprawnie można znaleźć wśród nich oparcie. Problem stanowi chwilowa nieuwaga lub poślizgnięcie na kamieniach, o które w górach nietrudno.

Piąty odcinek: Czarne Ściany – Zadni Granat – Pośrednia Sieczkowa Przełączka

Żleb Kulczyńskiego przechodzi w łagodną boczną grań Czarnych Ścian, które dają nam trochę odetchnąć. Wygodnie przechodzimy chodnikiem na Zadni Granat, skąd doskonale widać Kozi Wierch. Pośrednia Sieczkowa Przełączka oddziela Zadni Granat i wiedzie prostą trasą w kierunku Pośredniego Granatu. Dostanie się na szczyt Pośredniego Granatu nie jest trudne i zdecydowania ta trasa pozwala na złapanie oddechu

Szósty odcinek: Pośredni Granat – Skrajna Sieczkowa Przełączka – Skrajny Granat

Pośredni Granat zmusza nas do zejścia przez Skrajną Sieczkową Przełączkę, która jest już trudniejsza. W dół schodzi się o własnych siłach, a strome skały nie są zabezpieczone żadną siecią sztucznych wsporników. Na tym etapie należy być bardzo ostrożnym, zwłaszcza że mamy za sobą dość długą trasę i jesteśmy zmęczeni. Zmęczony człowiek automatycznie staje się mniej skupiony i bardziej podatny na wypadki. Tuż przed Przełączką znajduje się około metrowa przepaść, która jest ubezpieczona łańcuchem. Chociaż przekroczenie jej nie jest ryzykowne, to sam strach i widok przepaści może nam to zadanie bardzo utrudnić. Na szczęście kawałek niżej znajduje się przejście, którym można ominąć charakterystyczne miejsce. Dalej droga jest już stosunkowo prosta, a sam Skrajny Granat oferuje piękne widoki na znajdujące się niżej doliny, między innymi Gąsienicową i Pięciu Stawów.

Wiele osób radzi, by Skrajny Granat był ostatnim odcinkiem na trasie Orlej, jeśli chodzi o pierwszy dzień. I chociaż da się przejść całą trasę w jeden dzień, to wysiłek, jaki musimy z tej okazji podjąć, nie jest wskazany. W końcu nawet tak niebezpieczną trasę pokonujemy dla zastrzyku adrenaliny i swego rodzaju przyjemności. Nie chodzi o to, by pochorować się ze zmęczenia, prawda? Warto udać się na nocleg, a następnego dnia Skrajny Granat może stać się początkowym odcinkiem trasy.

Siódmy odcinek: Granacka Przełęcz – Wielka Orla Turniczka – Orla Przełączka Niżnia – Orla Baszta

Ten etap wspinaczki możesz zacząć następnego dnia lub kontynuować trasę od razu. Druga możliwość jest jednak odradzana zw względu na trudność pozostałego terenu. Jeśli zdecydujemy się, że Skrajny Granat nie będzie ostatnim punktem podróży i zdecydujemy się iść dalej, musimy mieć na uwadze, że nie będzie już możliwości powrotu. Skrajny Granat wiedzie już prosto na koniec Orlej.

Samo zejście ze Skrajnego Granatu nie będzie trudne, mimo osypującego się spod nóg podłoża. Teren zabezpieczony jest dodatkowymi wspornikami, jakie stanowią łańcuchy. Granacka Przełęcz zostaje zatem zdobyta raczej bez przeszkód. Znajduje się ona pod ścianą Wielkiej Orlej Turniczki, która jest naszym kolejnym celem. Tutaj również pomagają nam żelazne wsporniki. Orla Przełączka Niżna zostaje zdobyta po pokonaniu dość długiej drabinki, która oczywiście nie jest dziełem natury. Wejście na drabinkę jest proste, ale wymaga pokonania własnych barier lękowych. Orlą Basztę należy obejść granią od południowej strony.

Ósmy odcinek: Pościel Jasińskiego – Buczynowe Czuby – Przełęcz Nowickiego

Pokonujemy zbocze Orlej Baszty i wkraczamy w Pościel Jasińskiego. Ta przyjemna nazwa kryje w sobie zieloną przełęcz. Droga na Buczynowe Czuby nie jest łatwa, mimo szeregu zabezpieczeń. W tym miejscy jest stromo i niebezpiecznie. Wystarczy się poślizgnąć, by zakończyć wyprawę na Orlą nie tak, jak się oczekiwało… Uwaga pozwoli nam dojść szczęśliwie na Przełęcz Nowickiego. Jak bardzo trudna dalej będzie Orla Perć? Mapa może okazać się bardzo pomocna na tym odcinku, jak właściwie na każdym, tworzącym Orlą. Naprawdę warto o niej pamiętać, chyba że wspinamy się z osobą, która świetnie zna całą trasę.

Dziewiąty odcinek: Wielka Buczynowa Turnia – Mała Buczynowa Turnia

Przełęcz Nowickiego stanowiła swego rodzaju granicę między Buczynowymi Czubami a Wielką Buczynową Turnią. Na Buczynową Turnię wspinamy się od południowej strony, charakterystycznym zboczem. Z początku droga jest dość wygodna i prosta, ale szybko pojawiają się szczeliny zabezpieczone łańcuchami. Trudno jest również przedostać się z Wielkiej Turni na Małą Buczynową Turnię. Teren naprawdę łatwo się osypuje, co utrudnia utrzymanie równowagi. Pod koniec ścieżka znowu staje się łatwiejsza, a my szybko zmierzamy do końca naszej wymagającej wycieczki.

Na każdym odcinku trasy może zdarzyć się mały zator spowodowany dużą ilością turystów, którzy zdecydowali się na wysiłkowy spacer Orlą. Warto zaopatrzyć się w cierpliwość, nikogo nie pospieszać i nie pospieszać również siebie. W towarzystwie trzeba zwiększyć swoją uwagę i pilnować, by nie potrącić sąsiada lub samemu nie zostać potrąconym.

Dziesiąty odcinek: Ptak – Kopa pod Krzyżnem – Przełęcz Krzyżne

Kiedy zdobędziemy szczyt Małej Buczynowej Turni, będzie już znacznie łatwiej. Najpierw jednak należy zmierzyć się z dość silną ekspozycją. Łagodnie i ostrożnie należy przejść Turnię Ptak i Kopę pod Krzyżnem, które doprowadzą nas do Przełęczy Krzyżne. Tam kończy się nasza trasa. Żółtym szlakiem możemy skierować się na lewą stronę, gdzie ścieżka prowadzi do schroniska Murowaniec. Możemy również skierować się na stronę prawą, gdzie również żółtym szlakiem dostaniemy się do schroniska w Dolinie Pięciu Stawow.

Niektórzy uważają właśnie ten drugi etap wspinaczki za najpiękniejszy. Bez wątpienia dzieje się w nim więcej. Trzeba jednak przyznać, że także przemykając przez Kozią Przełęcz, patrząc na Kozi Wierch z bliska i oddali: cała trasa jest wspaniałą, godną zapamiętania przygodą.

Orla Perć: jak się przygotować?

Chcąc bezpiecznie przemierzyć Orlą Perć, należy przygotować się nie tylko pod względem sprzętu, ale również własnych umiejętności i kondycji. Właściwie od stanu własnego organizmu trzeba zacząć. Wędrując Orlą Percią stajemy się uczestnikami prawdziwie obciążającej podróży o własnych siłach. Nawet najlepszy strój i buty nie zastąpią nam siły mięśni i wydolności organizmu. Jak zatem przygotować się do starcia z niebezpiecznym, ale niezwykle kuszącym szlakiem turystycznym w Tatrach?

  • Uczciwie oceń swoje możliwości kondycyjne i popracuj nad nimi. Podczas przygód na Orlej Perci to właśnie Twoje ciało będzie najważniejszym czynnikiem, na którym będziesz mógł się wspierać.
  • Orla Perć będzie na miarę Twoich możliwości, kiedy pierwsze przygody z ekstremalnymi trasami w górach będziesz mieć już za sobą. Zacznij od prostszych szlaków.
  • Zadbaj o odpowiedni sprzęt do wspinaczki. Raki i czekany okażą się bardzo pomocne. Mimo usprawnień i zabezpieczeń na szlaku warto mieć również własne pomoce, które dobrze znasz i możesz się nimi sprawnie posługiwać.
  • Standardowo, jak to w górach, przydatny będzie odpowiedni strój termiczny. Oddychające, szybko schnące ubrania zapewnią Ci maksymalny komfort podczas przemierzania każdego odcinka na szlaku Orlej Perci.
  • Nie zapomnij również o butach z twardą podeszwą, które będą chronić stopy przed skaleczeniem na szlaku.
  • Mierząc się z Orlą Percią, koniecznie należy również pamiętać o mapie i jedzeniu. A jak o jedzeniu mowa to również zapasy wody są niezbędne, by wycieczka z domieszką adrenaliny miała pomyślne zakończenie.

Przez wielu Orla Perć nazywana jest polską Via Ferrata, jednak mimo udogodnień i zabezpieczeń, Orlą można uznać za znacznie trudniejszą. Każdy odcinek wymaga nie tylko doskonałej techniki, umiejętności, ale również odwagi. Wspinamy się po bardzo eksponowanym szlaku i mamy świadomość tego, że jest to miejsce, w którym z łatwością można stracić życie. Należy więc przygotować się nie tylko od technicznej strony, ale również zadbać o własną kondycję psychiczną. Wspinaczka górska to nie skok na bungee. Tutaj bardzo dużo zależy od Ciebie, a spadanie w dół, mimo zabezpieczenia, może skończyć się bardzo poważnymi obrażeniami.

Specjaliści mocno zwracają uwagę, by nie ignorować niebezpieczeństw, jakie mogą stać się naszym udziałem na trasie Orlej. W sieci można znaleźć również specjalny film przygotowany przez Tatrzański Park Narodowy i Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Film pokazuje, jak należy odpowiednio przygotować się do wyprawy i jak sobie ją podzielić, zgodnie z własnymi możliwościami. Specjaliści zwracają uwagę, że najczęstszą przyczyną wypadków jest nieodpowiednie przygotowanie: niedostatki sprzętowe, brak umiejętności oraz niedostateczna kondycja. Blisko 10% wypadków na całej trasie stanowią zasłabnięcia!

Orla Perć pogoda

Nawet dzieci wiedzą, że pogoda w górach zmienną jest. To nie pogłoska i nie stereotyp. Słoneczny dzień w jednej chwili może zmienić się w pogodę zagrażającą ludziom na szlaku Orlej Perci. Czy można ochronić się przed tym ryzykiem? Tak. Należy sprawdzać aktualne dane pogodowe i odpowiednio planować wycieczkę. Kiedy prognozy pogody mówią, że lepiej nie pojawiać się tego dnia na szlaku, posłuchaj ich. Sam deszcz może spowodować wiele ryzyka, ponieważ stwarza idealne warunki do utraty równowagi. Poślizgnąć się na skałach jest łatwo również w pełnym słońcu, to fakt, ale w czasie deszczu możemy nie zapanować nad stratą równowagi.

Najlepiej na Orlą Perć wspinać się oczywiście w sezonie letnim, kiedy ryzyko ulewnych deszczy jest niewielkie, a pogoda całkiem przyjemna. Oczywiście wspinaczka w pełnym słońcu również ma swoje wady. W żadnym wypadku nie można zapomnieć o nakryciu głowy i odpowiedniej ilości wody. Kiedy zostawimy Kozi Wierch za sobą, trasa będzie stawała się coraz mniej stabilna. Osypujące się drobne skałki będą znacznym utrudnieniem, na które nie ma wpływu pogoda. Czy słońce, czy deszcz, łatwo w tych rejonach o niebezpieczny poślizg. Ładna pogoda oferuje oczywiście piękniejsze widoki i więcej możemy zobaczyć podczas wędrówki. Bądźcie jednak przygotowani na to, że na niektórych, mocno eksponowanych odcinkach, nie będziecie mieli odwagi, by uwolnić ręce od trzymania skał i zrobić kilka zdjęć.

Czy Orla Perć to szlak dla każdego?

Informacje o tym, że Orla Perć to miejsce śmiertelnych wypadków znacznie przekraczających średnią jednych odstrasza, a dla innych stanowi wyzwanie. Czy to szlak dla każdego? Oczywiście nie. Czy można komuś zabronić wejścia na Orlą Perć? Niestety nie. Jak się domyślacie, przyczyną wielu nieszczęśliwych zdarzeń na szlaku turystycznym nie jest jego trudność, a brak rozwagi ze strony turystów. Co było i jest najczęstszą przyczyną wypadków na słynnym odcinku?

  • Kiepska ocena własnej kondycji i umiejętności. Ludzie zdają się zapominać, że są tylko ludźmi, co doprowadza do dotarcia na sam skraj własnej wytrzymałości. Przyczyną wielu wypadków jest zmęczenie lub poddanie się organizmu.
  • Kolejną przyczyną nieszczęść na Orlej Perci jest złe przygotowanie do wędrówki. Brak odpowiedniej ilości jedzenia i wody, zły strój, brak mapy i akcesoriów, które w chwilach podbramkowych stanowią nieocenioną pomoc.
  • Za część wypadków na Orlej Perci odpowiada oczywiście sama natura. Lawiny, zła pogoda, osuwające się skały.
  • W górach należy zachować ogromną uwagę i poruszać się ostrożnie. Brak odpowiedniej czujności wiele osób przypłaciło życiem. Na śliskiej powierzchni szlaku niezwykle łatwo jest się poślizgnąć i nie potrzeba żadnej większej filozofii, by to zauważyć.

Do wszystkich, którzy nie mają pewności do tego, jak daleko sięgają ich zdolności kondycyjne i wspinaczkowe, apelujemy o wybranie innych szlaków, których w Tatrach jest przecież mnóstwo. Orlą Perć zawsze będzie można przemierzyć za kilka lat, stosując się uprzednio do odpowiednich przygotowań. Góry od lat pokazują, że są zupełnie nieprzewidywalnym dziełem natury. Człowiek może co prawda dostać się na najwyższy szczyt, natomiast nie oznacza to, że cokolwiek choć trochę poskromił góry. Na górskich wysokościach człowiek jest delikatny i bezwolny niemal jak trzcina na wietrze. To oczywiście zapewnia niesamowite uczucie adrenaliny, jednak nadmiar adrenaliny niekoniecznie jest zdrowy, co trzeba mieć na uwadze.

Niektórzy wspominają Orlą jako drogę przez góry, która jest bardzo trudna do pokonania i niebezpieczna. Inni z kolei uważają, że wędrówka przez skalne półki i szczeliny wcale nie była tak wielkim wyzwaniem, jak się spodziewali. Ostateczny wniosek na pewno zależy od stopnia przygotowania, doświadczenia oraz pogody, na jaką się w górach trafiło. Jednym słowem, przygotowanie to więcej jak połowa sukcesu. Czy warto zdecydować się na taką przygodę? Jeśli masz już za sobą podobne doświadczenia i nie będziesz w górach pierwszy raz: zdecydowanie tak! Nieco inaczej rzecz ma się, kiedy Orla ma być dla Ciebie pierwszą sposobnością poznania gór. Wtedy na pewno musisz zacząć od czegoś o wiele prostszego i oczywiście bezpieczniejszego.

Zdjęcia pochodzą z serwisu Pixabay.pl

Nasza strona korzysta z plików cookies

Polityka prywatności