• Eiger, jak dostać się na szczyt?

    Szczyt Eiger jest szczególnie znany doświadczonym alpinistom z racji na swoją słynną północną ścianę, która stanowi wyzwanie dla niejednego miłośnika ryzykownych, górskich wędrówek. Jak dostać się na wierzchołek Eiger? Gdzie znajduje się ta słynna góra? Dlaczego szczyt niebędący najwyższym w Europie ani na świecie jest uznawany za jeden z najniebezpieczniejszych ? Zapraszamy do czytania!

    Góra Eiger: gdzie leży i jak tam dojechać?

    W Europie i na świecie nie brakuje klimatycznych szczytów, które są przedmiotem marzeń wszystkich pasjonatów wspinaczki. Góra Eiger to jeden z piękniejszych miejsc położonych wysoko, a dokładnie na 3970 m n.p.m. I chociaż nie jest to najwyższy szczyt, zdecydowanie nie jest on postrzegany jako miejsce dobre dla niezaawansowanych alpinistów. Wszystko przez jedną trasę wiodącą na szczyt, a dokładniej ścianę północną góry. Więcej o niej powiemy sobie w akapicie niżej. Tymczasem kilka słów o samym Eigerze!

    Eiger jest jedną z gór Alp Berneńskich znajdujących się w Szwajcarii. To najwyższa góra spośród trzech znajdujących się tam wierzchołków. Malownicze okolice i idealne atrakcje dla miłośników wspinaczki przyciągają tam ludzi z całego świata. Jak dostać się tam z Polski? Chcąc rozpocząć szturm na ścianę Eiger w Szwajcarii, musisz udać się do górskiego miasteczka Grindelwald. Miasteczko leży u samego podnóża góry, stąd siłą rzeczy stało się miasteczkiem turystycznym i rokrocznie obleganym przez miłośników górskich krajobrazów. Z Polski najwygodniej dostać się do Grindelwaldu samolotem, co pozwoli znaleźć się na miejscu docelowym już w ciągu 2 godzin, jeśli wybierzesz start z lotniska w Warszawie.

    Północna ściana góry Eiger

    Z całego pięknego krajobrazu, jaki tworzy góra Eiger najwięcej doniesień dotyczy północnej ściany Eigeru. Bo chociaż nie mamy do czynienia z najwyższą górą Europy, którą jest oczywiście Mont Blanc, to ścianę Eigeru mianowano najwyższą i najtrudniejszą do pokonania górską ścianę w Europie. Jak się zapewne domyślacie odcinek ten, mierzący 1800 m, jest obowiązkowym wyzwaniem dla wielu miłośników wspinaczek. Można założyć, że fenomen północnej ściany nie wynika z tego, że prowadzi ona na imponujący szczyt, ale sama w sobie jest imponująca. Poniżej garść ciekawostek, które na pewno Cię zainteresują!

    • Zdobywanie północnej ściany Eigeru nazywane jest alpinizmem ekstremalnym. To nie jest już ryzykowna wspinaczka górska, a prawdziwy sport wyczynowy, który jest pasją jedynie bardzo odważnych, niekiedy wręcz brawurowych ludzi.
    • Pierwsze podjęte ryzyko przejścia północnej ściany miało miejsce już 1934 roku, kiedy śmiałej próby podjęła się trójka Niemców. Wspinaczka zakończyła się jednak niepowodzeniem. Na szczęście tej trójce udało się przeżyć, dzięki zorganizowanej akcji ratunkowej.
    • Północna ściana Eiger nazywana jest najczęściej po prostu jako Ściana Śmierci. Przydomek ten wziął się od bardzo dużej ilości śmierci, jakie były wynikiem nieudanych prób zdobycia szczytu. Tylko czy można winić za to ścianę, czy może ludzi, którzy świadomie ryzykują swoje życie w imię pasji.
    • Cztery lata po próbie zdobycia słynnego już wtedy odcinka 1800 m w końcu udało się stanąć ludziom na wierzchołku Eigeru. Wyczynu dokonała szóstka Austriaków w 1938 roku i miało to miejsce latem, a dokładnie 24 lipca.
    • Próbując przemierzyć ścianę północną, śmierć poniosło co najmniej kilkadziesiąt osób. Charakterystyczna nazwa tego miejsca nie jest więc nadana na wyrost.

    Skoro zmagania z północną ścianą doprowadziły do sukcesu i zdobycia Eigeru latem 24 lipca, natychmiast przystąpiono do kolejnej próby, tym razem poradzenia sobie na śmiertelnej ścianie zimą. Ze względu na to przedsięwzięcie liczba wypadów śmiertelnych jeszcze wzrosła, ale ostatecznie wielu alpinistom się to udało. Po raz pierwszy miało to miejsce 1961 roku, co sugeruje, że „spacer” po ścianie zimą jest ogromnym wyczynem. Na czym właściwie polega dzikość otaczająca osławioną ścianę?

    • W ciągu roku na ścianę od strony północnej bardzo rzadko pada słońce. Ciemna i schowana przepełniona jest szlakami trudnymi do zdobycia, pełnymi pułapek.
    • Północna strona w kierunku Eigeru jest przede wszystkim bardzo stroma.
    • Najeżona kruszącymi skałami, ryzykowna i nie dająca sprawdzonego oparcia trasa może zakończyć się śmiercią przez chwilę nieuwagi.

    Współcześnie alpiniści dysponują być może lepszym sprzętem, a być może większą wiedzą, ponieważ modne stało się wspinanie północną ścianą na czas. Obecny rekord wynosi 2 godziny, 22 minuty i 50 sekund, a alpinistą pędziwiatrem został Ueli Steck w 2015 roku. Co ciekawe, Szwajcar konkurował głównie sam ze sobą, bo większość poprzednich rekordów również należała do niego.

    Szlaki dla mniej zaawansowanych

    Przejście ściany północnej wiele osób woli zostawić prawdziwym miłośnikom sportów ekstremalnych. Za to fascynaci wspinaczek wysokogórskich mają okazję znaleźć się na wierzchołku Eigeru inną drogą. Klasyczna trasa, uznawana za w miarę bezpieczną, to szlak okalający ścianę zachodnią. Co ciekawe, tę ścianę przemierzano już w wieku XIX, kiedy pierwsza wyprawa od północnej ściany nie była nawet w planach. Pierwsi zdobywcy pojawili się po północnej stronie dopiero kilkadziesiąt lat później, w wieku XX. Do tego czasu ścianę północną uważano za miejsce, które nie da człowiekowi szansy na przeżycie.

    Dopóki jednak w wątku góry Eiger nie pojawiła się wzmianka o tym, że ścianę północną naprawdę można przemierzyć, samo zdobycie wierzchołka nie było uważane za wyczyn. To wciąż niebezpieczna wyprawa, ale dla doświadczonych alpinistów nie będzie ona stanowiła wyzwania, zwłaszcza, że nie jest najwyższym szczytem w Europie. Co innego wejść na ten sam szczyt przez ścianę, która jest śmiertelnie niebezpieczna. I tym sposobem już przeszło 100 lat góra wznosząca się nad Grindelwaldem jest popularna na cały świat.

    Zdobycie szczytu Eiger: na to zwróć uwagę

    Amatorzy gór i często także kompletni laicy w dziedzinie zaawansowanych wspinaczek i spacerów na dużych wysokościach, mogą być zaskoczeni, jak bardzo różni się ryzykowne zdobywanie szczytu od wymagających dobrej kondycji spacerów w pięknym krajobrazie. Jeśli interesuje Cię zdobycie szczytu Eiger na to koniecznie zwróć uwagę.

    • Obecność północnej ściany uczyniła miasteczko Grindelwald popularnym miejscem, gdzie ceny nie należą do najniższych. Do tego dochodzi również inna waluta i zarobki w Szwajcarii, które wpływają na to, że za urlop w tamtejszych górach możemy sporo zapłacić.
    • Zdecydowanie wcześniej warto jest rezerwować miejsce na nocleg. Wspinaczka jest aktywnością, która wymaga dużego przygotowania. Nie warto dokładać sobie stresu niemożnością znalezienia miejsca na sen. W dodatku bez wcześniejszej rezerwacji na pewno zapłacisz więcej!
    • Północną ścianę tworzy mnóstwo szlaków, którymi wcześniej już ktoś podążał. Warto wcześniej zdecydować, którym z nich chce się podążyć.

    Szlak po zachodniej ścianie Eigeru nie jest tak niebezpieczny, jak jego sąsiednia strona, stąd cieszy się dużą popularnością wśród różnych alpinistów i może stanowić świetną okazję do przeżycia niesamowitej przygody bez ryzyka utraty zdrowia lub życia, jak to nieraz miało miejsce w Alpach.

    Szczególnie przykro robi się, kiedy mamy okazję czytać krótkie wzmianki o zdolnych i wysportowanych alpinistach, którym niestety nie udało się ujść z życiem podczas wspinaczki. Młodzi ludzie mający całe życie przed sobą postawili wszystko na jedną kartę, tylko po to, by zdobyć szczyt góry! Wielu z nich już nie wróciło do swojego świata. Za serce chwyta historia 4 alpinistów z 1936 roku, którzy byli członkami 2 niezależnych wypraw i po drodze połączyli swoje siły. Wśród nich był Toni Kurz, o którym być może słyszeliście, a zaraz dowiecie się dlaczego.

    Trzech śmiałków zginęło podczas wycofywania się ze skały. Toni Kurz szczęściem w nieszczęściu zawisł na linie. Jego położenie było tak niefortunne, że ratownicy nie mieli szans, by się do niego dostać. Młody alpinista wisiał na linie ponad 2 dni… To jednak jeszcze nie jest najstraszniejsze. Chłopak zmarł zaledwie kilka kroków od ratownika, kiedy w końcu udało się rozpocząć akcję ratunkową.

    Atrakcje w okolicy północnej ściany: kolejka na szczyt

    Północną ścianę otaczają już legendy i nie zawsze szczęśliwe historie sportowców ekstremalnych w pełnym tego słowa znaczeniu. Jakie atrakcje są dostępne w okolicy północnej ściany? W końcu góra Eiger to nie tylko słynne szlaki na północnej ścianie, ale również sporty zimowe, piękne widoki i niepowtarzalny klimat, zarezerwowany wyłącznie dla górskich miasteczek.

    To właśnie w okolicy północnej ściany znajduje się słynna kolejka na szczyt góry. Masz szansę wjechać na wysokość 3454 m n.p.m. bez żadnego wysiłku! Powstanie kolejki miało miejsce w XIX wieku i było pomysłem Adolfa Guyer-Zellera. To właśnie jego projekt zapoczątkował budowę szwajcarskiej kolejki zębatej, którą do dzisiaj nazywamy Jungfraubahn. Za pomocą kolejki docieramy na maksymalną wysokość nad poziomem morza, jaką można osiągnąć za pomocą pociągu w Europie. Przejazd kolejką jest fascynujący, a architekci zadbali o to, by słynną ścianę zobaczyły również Ci, którzy nie za bardzo nadają się do górskiej wspinaczki.

    Trasa niesamowitej kolejki przebiega częściowo przez wnętrze góry. Za pomocą kolejki można dostać się nie tylko na szczyt góry, ale również zwiedzić przepiękną przełęcz Kleine Scheidegg. Przełęcz leży dokładnie między Eigerem a niższym wierzchołkiem Lauberhorn o wysokości 2471 m n.p.m. Malowniczo położony Kleine Scheidegg to niejedyna atrakcja, jaka czeka podróżników kolejki. Alpy Berneńskie mają do zaoferowania nie tylko słynną ścianę i piękne widoki, ale także współczesne miejsca rozrywki. Między innymi lodową jaskinię wewnątrz której ukryte są postacie ze słynnej bajki Epoka Lodowcowa.

    Północna Ściana Eigeru film

    Zmagania z północną ścianą doczekały się ekranizacji. Film Północna Ściana miał swoją premierę w 2008 roku. To produkcja obrazująca historię 2 alpinistów, którzy jako pierwsi odważyli się wyruszyć na zdobycie szczytu Eigeru wspinając się po północnej ścianie. Brzmi znajomo? To oczywiście film oparty na faktach. Sama historia wzbogacona jest jeszcze o inne wątki, a całość ostatecznie wypadła porywająco i refleksyjnie. W popularnym serwisie filmowym w sieci widzowie ocenili film wysoko: Pólnocna Ściana Eigeru otrzymała 7,3 gwiazdki na 10. Taka ocena zarezerwowana jest dla naprawdę wartych uwagi filmów. Na wspomnianej stronie widzowie oceniają filmy surowo i 7 gwiazdek oznacza jedno: nie stracisz czasu oglądając ten film, nawet jeśli ostatecznie Ci się nie spodoba.

    Wspomniany wyżej film to oczywiście niejedyna produkcja, która porusza tematykę szczytu Eigeru i historii ludzi usiłujących przedrzeć się przez siły natury na niesprzyjającej ścianie po północnej stronie. Inne produkcje to między innymi The Alps oraz Nordwand. Pozycje obowiązkowe dla wielbicieli Alp. Porywające historie są wzbogacone niesamowitymi zdjęciami prosto z pięknych okolic Alp Berneńskich. Jeśli chcesz zobaczyć słynną ścianę i warunki na niej panujące, bez ruszania się z domu, koniecznie obejrzyj te pełne akcji filmy. Scenariusze do każdego z nich inspirowane były prawdziwymi historiami.

    Historia alpinisty Heinricha Harrera

    O znanym szczycie Eigeru, do którego wiedzie śmiertelna ściana napisano również wiele książek, które na pewno spodobają się wszystkim pasjonatom wspinaczek. Być może nawet znacie jedną z nich. Najgłośniejszą powieść przedstawiającą słynną ścianę, napisał uczestnik eskapady z 1934 roku: Heinrich Harrer. W tamtym czasie młodziutki alpinista był jednym ze szczęśliwych zdobywców szczytu, który zdobył przemierzając ścianę północną. Alpinista dokładnie opisuje wszystkie zmagania i trudności, jakie 4 osobowa ekipa napotkała po drodze. W powieści nie brakuje również opisów niesamowitych krajobrazów, ale dla laików to właśnie ten dreszcz emocji przepełniające historię jest tutaj kluczowy. Najtrudniejszy odcinek białego lodowca, który do dzisiaj stanowi jedno z największych wyzwań na trasie, zyskał miano Białego Pająka. Dzisiaj nazywa się tak nie tylko książka, ale również sam odcinek. To ostatnie metry dzielące podróżników od samego szczytu. Ostatnie i najbardziej niebezpieczne. Pionowa trasa w górę najeżona jest pułapkami, których nie sposób przewidzieć i nie sposób się przed nimi ochronić. Niespodziewana lawina skał i lodu będąca kaprysem natury może zabić alpinistów w jednej chwili, co niejednokrotnie się przecież zdarzało.

    Biały Pająk, którego autorem jest Heinrich Harrer została okrzyknięta prawdziwym klasykiem literatury alpinistycznej. Dla wszystkich alpinistów Biały Pająk jest jak kapsuła, która przenosi ich z powrotem do tego wyjątkowego miejsca, jakim jest szczyt Eigeru i droga do niego. Mimo wielu pochlebnych głosów nie brakuje słów krytyki pod adresem książki, co jeszcze bardziej zachęca, by ją przeczytać. Zdecydowanie jednak jest to pozycja dla osób, które znają temat na wylot. Opisy górskich krajobrazów miłośnicy wspinaczek mają w głowie i w sercu. Człowiek, który nigdy nie znajdował się na tak ekstremalnej wysokości i nie zmierzył się z własną wytrzymałością w górach, może nie rozumieć zachwytu nad tym i innymi klasykami literatury podróżniczej. Zanim jednak wyrobisz sobie własną opinię, koniecznie przeczytaj Białego Pająka!

    Przyznajemy otwarcie, że wspinaczka górska jest szczególnym sportem i często trudno sobie wyobrazić, co tak bardzo ciągnie tych wszystkich ludzi w krajobraz tak bardzo niesprzyjający człowiekowi, mimo że niezaprzeczalnie piękny. Jedno jest pewne i udowodni to zdjęcie każdego zdobywcy szczytu: wspinaczka wysokogórska jest wyjątkowym źródłem rozsadzających od środka, pozytywnych emocji.

    Zdjęcia pochodzą z serwisu Pixabay.pl

  • Wejście na Rysy: najlepsze szlaki dla początkujących i zaawansowanych!

    Rysy są w Polsce szeroko znane, bo stanowią część naszych polskich Tatr i są jednocześnie najwyższym szczytem do zdobycia w Polsce przez turystów. O tym, jak wygląda wejście na Rysy i czym charakteryzuje się najwyższy w Polsce wierzchołek, opowiemy sobie niżej. Zaprezentujemy również najlepsze szlaki do wejścia na Rysy dla początkujących i dla zaawansowanych. Poświęcimy również trochę uwagi temu, jak należy się przygotować do wizyty w górach. Zapraszamy do czytania!

    Rysy charakterystyka

    Pasmo górskie, w którym znajdują się Rysy to Tatry. Tatry znajdują się w mniejszej części po stronie Polski, a w większej po stronie Słowacji. Jedne z najbardziej interesujących szczytów leżą na samej granicy między oba państwami, co tworzy niesamowite okazje do, międzynarodowych właściwie, podróży na piechotę. Zwykło się mówić, że Rysy są najwyższymi górami w Polsce. Faktem jest, że góra ta składa się z 3 wierzchołków, przy czym ten najwyższy, środkowy jest po stronie Słowacji i mierzy około 2503 m n.p.m. Na granicy natomiast znajdują się te Rysy, które uważamy za najwyższy szczyt Polski. Wierzchołek północno-zachodni sięga 2499 m n.p.m. i stanowi polską część Korony Europy.

    Nie tylko wejście na szczyt jest w Tatrach interesujący. Należy zwrócić także uwagę na bogactwo otaczającej nas przyrody. Tylko w tych górach zachowało się wiele gatunków roślin i zwierząt, których nie można już spotkać w innych częściach Polski. Wspaniałe okazy znajdują się nie tylko pod Rysami, ale tuż przed nimi. W drodze na szczyt, na samych końcowych poziomach znajdziemy aż 63 gatunki roślin, które latem kwitną w pełnej okazałości! Na samą górę wspinają się również lisy.

    Na szczyt Rysów wspięto się po raz pierwszy (a przynajmniej po raz pierwszy to odnotowano) w roku 1840. Szczęśliwe zdobycie wierzchołka należy do Eduarda Blásy, który był Słowakiem, a w pamiętnym roku przemierzał Tatry wraz z przewodnikiem: Jánem Rumanem Driečnym starszym, który w tamtym czasie uchodził za swego rodzaju specjalistę od Tatr. Spacerowicze szczęśliwie minęli okolice Czarnego stawu i niespiesznie wspinali się na szczyt, mijając letnie krajobrazy. Sukces pierwszego zdobycia Rysów zimą należy jednak do kogoś innego.

    Szczyt zimą zdobył Theodor Wundt, który był niemieckim żołnierzem i świetnym alpinistą. Również on nie wspinał się sam. W drodze ze schroniska towarzyszył mu przewodnik: Jakob Horvay. Obaj pokonali cały szlak w kwietniu, cztery lata po wspinaczce Eduarda Blásy. Ta przygoda również skończyła się szczęśliwie i nie towarzyszyły jej żadne wypadki.

    Dostępnych jest również sporo ciekawostek związanych z Rysami:

    • W 1899 roku na szczyt wspięła się Maria Skłodowska-Curie: słynna polska chemiczka znana na całym świecie. W marszu pod Rysami, a następnie na szczycie towarzyszył jej mąż: Pierre Curie.
    • Zdobycie szczytu Rys przypisywał sobie również Lenin. Na tę okoliczność umieszczono specjalną tabliczkę na szczycie . Należy jednak mieć na uwadze, że może to być jedynie propagandowe oszustwo, ponieważ nigdy nie udowodniono tej wspinaczki zakończonej sukcesem. Prawdę mówiąc, Lenin nie wyglądał nam na takiego, co by miał cierpliwość do kilkugodzinnej wspinaczki, ale prawdy już nie poznamy.
    • A skoro o Leninie mowa, warto wiedzieć, że za czasów PRL uczniowie polskich szkół co roku udawali się na wycieczkę w tatrzańskie góry, by uczcić pamięć Lenina. Ciekawe, czy oni też potajemnie zrzucali ukrytą dzisiaj tabliczkę upamiętniającą jego domniemane wejście?
    • W sezonie w ciągu jednego dnia zarejestrowano ponad 2500 tysiąca turystów, którzy mijali okolice Czarnego Stawu w drodze na wierzchołek!
    • Mimo że trasa po stronie Słowacji jest dłuższa niż szlak znajdujący się po polskiej stronie, to wędrówka tamtą drogą jest krótsza. Oczywiście należy brać pod uwagę poziom trudności obu szlaków.
    • Z samego wierzchołka Rysów można zobaczyć nie tylko 80 innych gór, ale również Kraków! Warunkiem jest ładna pogoda, która zapewnia dobrą widoczność.
    Korona Europy to najwyżej położone wierzchołki dookoła Europy. Każde państwo w Europie ma określony swój najwyższy szczyt, który należy właśnie do Korony Europy

    Rysy od strony polskiej

    Punktem startowym wycieczki na najwyższy szczyt jest Morskie Oko. Wysokość Morskiego Oka sięga 1395 m i znajduje się tam schronisko. Od momentu dojechania do schroniska zaczynamy mierzyć czas naszej wędrówki. Zaczynamy pierwszy etap, Morskie Oko : Czarny Staw pod Rysami. Cały czas podążamy czerwonym szlakiem, dlatego, mimo pięknej panoramy, nie należy tracić czujności. Nad Morskim Okiem jest naprawdę pięknie, a ścieżka szeroka i dość wygodna. W sezonie, zarówno okolice Morskiego Oka, jak i cały szlak na Rysy jest zapełniony turystami. Niektórzy narzekają na dużą ilość zwiedzających, których nie odstrasza czerwony szlak i konieczność długiej wędrówki. Z tego względu warto pojawić się na Morskim Oku już wczesnym rankiem, by wspinaczkę rozpocząć jeszcze przed innymi.

    Tatry, Polska

    Podążając czerwonym szlakiem dojdziemy do drogowskazu, który daje nam 2 możliwości wyboru:
    • Możemy okrążyć Morskie Oko od strony zachodniej, udając się w kierunku prawej strony.
    • Decydujemy się na wejście na Rysy! Szczyt znajduje się w kierunku lewej strony od drogowskazu.

    Czerwony szlak wiedzie nas przez piękne okolice. Koniecznie trzeba zatrzymać wzrok na Morskim Oku na dłużej, ponieważ jest to największy staw Tatr, a przy tym naprawdę piękny. W dodatku trochę odetchniesz, chociaż odcinek Morskie Oko: Czarny Staw pod Rysami zajmuje około pół godziny czasu z całej trasy, która trwa około 4 godzin w jedną stronę. Na razie jednak dość szybko dochodzimy nad Czarny Staw. Wysokość, na jaką sięga Czarny Staw to 1580 m. Od tego momentu czas na większe wyzwania. Nie martw się jednak, bo po drodze będzie jeszcze gdzie odpocząć. Kolejny punkt trasy to Czarny Staw pod Rysami: Rysy. Należy zachować uwagę oraz mieć świadomość, że widoki będą coraz bardziej niesamowite. Co ważne, dla niektórych taki widok z góry może być oszałamiający i blokować przed dalszą wspinaczką. Kiedy po prawej stronie zobaczysz przepaść, zrozumiesz, że wejście na Rysy to nie zabawa.

    W pierwszej połowie wspinaczki przeszkodę może stanowić kruche podłoże. Szlak jest przez to ryzykowny, bo wystarczy poślizgnąć się i można w jednej chwili spadać w przepaść. Należy zachować dużą ostrożność również dalej. Po dłuższym marszu docieramy na Bulę pod Rysami (2054 m) i osiągamy imponującą wysokość, z której na szczyt nie jest już tak daleko. W tym miejscu warto nabrać trochę sił i odpocząć. Nie za długo, bo trzeba jeszcze wrócić, a dobrze jest zrobić to, kiedy jest jeszcze jasno. Zanim zostawisz Bulę pod Rysami za sobą, odpocznij chwilę i podziwiaj piękny widok Tatr ze strony polskiej!

    Po chwili nasz czerwony szlak będzie wymagał od nas jeszcze większego skupienia, ponieważ zaczyna się odcinek, na którym łatwo stracić szlak turystyczny. Należy zatem bardzo uważać, również na podłoże, które jest jeszcze bardziej skaliste i kruche. Na tym odcinku zdecydowanie nie ma już gdzie odpocząć. Zwłaszcza że towarzyszą nam dziesiątki innych turystów, którzy mogą jeszcze bardziej utrudniać wędrówkę. Trzeba być jednak na to przygotowanym. Najniebezpieczniejsze odcinki tworzące wejście na Rysy zabezpiecza łańcuch. Łańcuch jest na tyle wytrzymały, że można się go przytrzymywać. Tuż przed szczytem przyjdzie czas na najtrudniejszy odcinek tworzący szlak na Rysy. Przełączka, którą przyjdzie nam iść jest wąska i otoczona łańcuchem, ale nietrudno tutaj o wypadek. Na końcowych odcinkach jest również pełno turystów, którzy spowalniają dojście na Rysy. Wysokość ma na tym etapie również duże znaczenie dla naszego samopoczucia. Należy wykazać się cierpliwością i spokojem, by bezpiecznie pokonać tę niedługą trasę, po której jest już lepiej.

    Końcowy etap przed wejściem na szczyt stanowi już tylko wspinaczka po wielkich głazach, także zabezpieczonych łańcuchami. Szlak na zupełnie już końcowym etapie nie ma łańcuchów, dlatego trzeba polegać na sile własnych rąk. Wejście na Rysy daje dostęp do wszystkich trzech szczytów: tego od strony polskiej oczywiście oraz 2 pozostałych, na które dostać można się również od strony słowackiej. Na tym etapie możesz być z siebie naprawdę dumny. Zdobyłeś imponujący szczyt. Teraz przed Tobą jeszcze tylko długa droga powrotna. Najpierw jednak odetchnij i podziwiaj. Wejście na Rysy owocuje dostępem do pięknego widoku z góry na wiele malowniczych miejsc jednocześnie: okolice Morskiego Oka i sam staw, szczyty wychodzące z Doliny Mięguszowieckiej, Czarny Staw, a także szczyty znajdujące się od strony słowackiej. Są to między innymi Lodowy Szczyt i Gerlach. No i oczywiście możesz podziwiać całe Tatry Wysokie.

    Możliwość zobaczenia Morskiego Oka, czy Czarnego Stawu pod Rysami z takiej wysokości robi wrażenie. Jeszcze niedawno również Ty byłeś tam na dole nad Morskim Okiem! Kiedy minie czas na podziwianie panoramy, ponownie przygotuj swoje siły: czas wracać do schroniska. Szlak w drodze powrotnej może być jeszcze trudniejszy, bo jesteś już zmęczony.

    Doświadczeni taternicy, którzy mają za sobą również wspinaczkę na wyższe szczyty, ostrzegają, by nie ignorować Tatr. Szlak na Rysy jest umiarkowany w trudności, natomiast poziom trudności zależy tak naprawdę od naszego przygotowania. Mało kto bierze również pod uwagę, że wspinaczka na najwyższy szczyt w Polsce trwa około 12 godzin razem z zejściem. Dwugodzinny spacer po lesie to dla Ciebie wysiłek? Zdecydowanie odpuść sobie brawurową wspinaczkę na Rysy od strony polskiej. Poza Rysami w Polsce są jeszcze inne, łatwiejsze, niższe, a do tego bezpieczniejsze szczyty, które również oferują świetne wrażenia!

    Morskie Oko, ile się idzie?

    Nie wszyscy turyści mierzą tak wysoko, jak mierzą Rysy. W końcu nie każdy miłośnik piękna natury ma odpowiednie predyspozycje i wytrzymałość, która pozwoli mu na bezpieczną wspinaczkę tam i z powrotem na imponujący szczyt w Polsce. Z tego względu tysiące turystów, a nawet setki tysięcy turystów, spacerują w kierunku Morskiego Oka. Odpoczynek nad Morskim Okiem to dla nich końcowy etap wędrówki, podczas gdy amatorzy wysokogórskich spacerów dopiero zaczynają.

    Aby znaleźć się nad Morskim Okiem, musimy najpierw dojechać na parking Palenicy Białczańskiej. Tam można bezpiecznie zostawić auto i ruszyć przed siebie. Możliwe jest również dostanie się w to miejsce autobusem z Zakopanego lub Krakowa. Droga pieszo do Morskiego Oka w obie strony potrwa około 4 godzin.

    Jezioro leży w Dolinie Rybiego Oka i prezentuje się naprawdę imponująco. Jezioro powstało w wyniku tworzenia się krajobrazu polodowcowego.

    Z Morskiego Oka można dostać się również do Czarnego Stawu, który także warto jest zobaczyć. Około 5 godzinna wędrówka z wliczonym w to czasem na odpoczynek nie będzie dla nikogo zbyt dużym wysiłkiem, a szlak jest stosunkowo bezpieczny.

    Rysy od strony słowackiej

    Bardzo często turyści decydują się na wejście na szlak od strony słowackiej. Czas wspinaczki może zająć trochę więcej czasu, ale generalnie ten szlak na Rysy jest łatwiejszy niż trasa od strony polskiej. Od strony słowackiej mamy również szansę na zupełnie inne widoki.

    Polska, Tatry, Góry, Krajobraz, Przyroda

    Wejście na słowackie Rysy zaczynamy od Szczyrbskiego Jeziora, gdzie dostajemy się za pomocą własnego auta lub transportu publicznego, wiodącego specjalnie na Rysy. Szlak od początku jest oznaczony jako czerwony, jednak na początku droga jest bardzo przyjemna, kamienista i szeroka, z widokiem na jezioro oraz skocznie. Po około 1,5 godzinnej wędrówce znajdziemy się w okolicy Popradzkiego Stawu i schroniska, które się tam znajduje. Na tym odcinku jest tylko jeden trudniejszy fragment, który rozciąga się nad przepaścią. Nie jest on jednak długi.

    Tatry, Zakopane, Wycieczka, Szlak, Góry

    Podobnie, jak po stronie polskiej można się zatrzymać w okolicy Czarnego Stawu lub Morskiego Oka, tak od strony słowackiej mamy możliwość zatrzymania się przy Popradzkim Stawie. By dotrzeć do schroniska, należy skierować się w prawą stronę na skrzyżowaniu. Kiedy zdecydujesz się iść w lewo, ominiesz okolice schroniska i Twoim oczom ukaże się stosunkowo krótki niebieski szlak na Rysy. Szlak prowadzi przez las w głąb Doliny Mięguszowieckiej. Wejście na tym odcinku jest bardzo przyjemne i stosunkowo wygodne. Nie oglądamy przepaści z bliska, co stanowi chyba największy plus dla tych, którzy mają przed tym spore obawy.

    Korzenie, Las, Mrok, Przyroda, Natura

    Niebieski szlak na Rysy podąża z Doliny Mięguszowieckiej do następnego skrzyżowania, które znajduje się nad Żabim Potokiem. Od tego momentu szlak ponownie staje się czerwony. Należy patrzeć pod nogi i nie spieszyć się, ponieważ tutaj droga już mocno przypomina prawdziwą górską wspinaczkę. Kamieniste podłoże i wysokie podejścia mogą nas trochę zmęczyć, nie warto zatem patrzeć na czas, a podążać trasą we własnym tempie. Ten odcinek należy do najdłuższych. Po wędrówce przez szlak, gdzie towarzyszą nam głównie skały, podchodzimy stopniowo pod górę, prosto do skalnej ściany. W tym momencie zaczyna się najtrudniejszy etap. Wejście prowadzi stromo pod górę. Wejście na tym odcinku jest zabezpieczone łańcuchami i klamrami, ale przyda Ci się również własny sprzęt, zwłaszcza w czasie niepogody. Droga po kamienistej ścieżce, gdzie w odległości około metra od nas czai się głęboka przepaść jest fragmentem jak z filmu. Należy mocno trzymać się łańcuchów i pewnie podążać naprzód, patrząc przy tym pod nogi.

    Słowacja, Tatry, Krajobraz, Góry Widok

    Kiedy miniemy najtrudniejszy odcinek, jaki ma szlak na Rysy od strony słowackiej, naszym oczom ukaże się prosta droga do Chaty pod Rysami, czyli najwyżej położonego schroniska w Tatrach. Chata pod Rysami jest pięknie położona, a z jej okien rozpościera się niesamowity widok na górskie okolice, włączając w to przepaść. Można w tym miejscu dać sobie krótki czas na odpoczynek. Do samego szczytu jest jeszcze kawałeczek. Od schroniska prowadzi już całkiem prosty szlak na Rysy. Mimo tego, że szlak jest oznaczony na czerwono, największe trudności masz już za sobą. Nie oznacza to oczywiście, że w dalszej podróży nie należy zachować ostrożności.

    Słowacja, Tatry, Krajobraz, Góry Widok

    Ostatni odcinek tworzący wejście na szczyt obejmuje wspinaczkę stromo pod górę. Nie jest może najwygodniej, ale za to bezpiecznie, ponieważ nie mamy blisko żadnej przepaści. Ta droga powinna zająć nam około godziny czasu. Na wysokim szczycie stworzonym z wielkich głazów kończy się słowacki szlak na Rysy. Od tej strony również można zejść na niższe szczyty oraz znaleźć się po stronie polskiej.

    Czy Rysy są niebezpieczne?

    Każdy laik wie, że prawdziwym wyzwaniem dla miłośników gór są Himalaje i Alpy, które mają wiele szczytów niedostępnych dla zwykłych turystów. Mając świadomość, że na świecie są szczyty sięgające ponad 4000 m. n.p.m. a nawet ponad 8000 m. n.p.m. mamy w głowie automatyczne porównanie. Przecież Tatry i Rysy to nic takiego ze swoimi około 2499 m n.p.m.! Niestety, to bardzo zgubne myślenie, ponieważ i te szczyty są dla człowieka wyzwaniem. To prawda, że jest bezpieczniej i stosunkowo łatwiej w Tatrach o ratunek niż na wysokości Himalajów. Mimo to same Rysy były świadkami wielu wypadków, często śmiertelnych. Jak podają informacje, bardzo często owe wypadki były wynikiem bezmyślności lub nieuwagi wspinaczy. Bardzo często zapominamy, że w górzystych terenach rządzi natura, a nie człowiek.

    Śmiertelne wypadki zdarzały się już w XX wieku, kiedy podróżnicy przypadkowo spadali ze znacznej wysokości. Pierwsi podróżnicy po Tatrach nie mieli takich możliwości jak my i takiej wiedzy o zagrożeniach, stąd takich historii było wtedy sporo. Nie wszystkie wypadki były oczywiście śmiertelne. Prawdziwe zagrożenie obecnie stanowią lawiny w Tatrach. Rysy tworzą skały stosunkowo kruche i lawiny zdarzają się dość często. Taka lawina śnieżna potrafi zabić od razu kilkanaście osób, nie dając szansy na ratunek. W 2003 roku głośno było o 13 uczniach, na których stoczyła się lawina śniegu. Z 13 osób aż 8 członków ekipy zginęło. Nie mieli szans w walce z żywiołem.

    Jeśli nie przeraża Cię wysokość 2503 m n.p.m (najwyższy szczyt Rysów od strony słowackiej) to wyobraź sobie, że na poziomie 2000 m panują takie same groźne warunki pogodowe, jak na poziomie powyżej 4000 m. Szlak na Rysy jest co prawda turystyczny, ale nie oznacza to, że jest prosty. Nie oznacza to również, że wejście na Rysy nie może skończyć się upadkiem i śmiercią.

    Wejście na Rysy, jak się przygotować?

    Jak wspominaliśmy wyżej, wypadki są bardzo często przyczyną złego przygotowania do wspinaczki i spacerów po Tatrach. Wejście na Rysy wymaga dobrej kondycji fizycznej, a bardzo często wspomina się również o odporności psychicznej. Absolutnie nie należy polskich Tatr lekceważyć! Przebywanie na tak dużej wysokości nie zdarza się ludziom na co dzień. Zmiana ciśnienia oraz świadomość, że jest się tak wysoko potrafią troszkę namącić w głowie. Jak zatem przygotować się do wejścia na Rysy?

    Pierwsze i najważniejsze, mierz siły na zamiary. Góry są piękne, nawet jeśli nie będziesz patrzył na nie z perspektywy najwyższego szczytu.

    Przed urlopem w górach zadbaj o swoją kondycję fizyczną. Czas bliżej zapoznać się ze sportem i zaprzyjaźnić z dobrym jedzeniem. Dobra odporność i sprawność fizyczna to nie tylko większe bezpieczeństwo, ale również większa przyjemność ze wspinaczki.

    Zaopatrz się w odpowiednie buty i ubrania do wspinaczki. Buty chronią Twoje stopy i zmniejszają ryzyko poślizgnięcia się na kamieniach i upadku. Ubrania z kolei zapobiegną wychłodzeniu organizmu.

    Jeśli góry są dla Ciebie nowością, należy skorzystać z pomocy doświadczonego przewodnika.

    Sprawdzaj aktualne dane pogodowe, by nie planować wycieczki w ryzykownym czasie. Pogoda w górach zmienną jest, ale da się uniknąć drastycznych zjawisk atmosferycznych, monitorując pogodę. Jeśli zapowiadane są burze i opady deszczu, po prostu zrezygnuj ze wspinaczki. Zdrowie i bezpieczeństwo jest w tym wypadku ważniejsze od Twoich planów.

    Obecnie prowadzone są również prognozy lawinowe. Aktualne informacje na temat zagrożenia lawinowego możesz znaleźć w sieci. Dostępne są specjalne sprzęty pomagające uratować się w czasie lawiny, ale przede wszystkim należy unikać lawin, jak tylko się da.

    Może się wydawać, że punktów jest dużo, ale w praktyce nie jest to takie trudne. Tak samo jak kupujesz super kostium i okulary na plażę, tak samo w góry potrzebne są dobre buty i wygodny strój. A jeśli chodzi o zwiedzanie, to dobry przewodnik umiejętnie poprowadzi Ciebie i osoby towarzyszące przez szlaki turystyczne. Twoim zadaniem będzie jedynie rozkoszowanie się widokami i uważanie na drodze. A jeśli już wejdziesz na szczyt, z pewnością zapragniesz zostać w Tatrach na dłużej. O noclegu w górach także warto pomyśleć wcześniej.

    Co trzeba zabrać ze sobą w góry?

    Zastanawialiście się kiedyś, jak poprawnie powinien wyglądać człowiek spacerujący w górach? Teoretycznie wiemy, że klapki są błędem, że trzeba zabrać ciepłe rzeczy… Jak jednak przygotować swoje wyposażenie na tyle rozsądnie, żeby nie nosić na plecach ogromnego ciężaru, a przy tym być przygotowanym na każdą ewentualność?

    Zarówno znajdując się nad Morskim Okiem lub w okolicy Czarnego Stawu, jak i znacznie wyżej, musimy być przygotowani na zmienne warunki pogodowe. Zaczniemy zatem od odpowiedniego ubrania.

    1 Bielizna: Spacer po górach zajmuje co najmniej kilka godzin. To długie godziny wysiłku fizycznego, gdzie ciało się poci. W przypadku złej pogody może zalać nas deszcz. Warto zaopatrzyć się w bieliznę termoaktywną, która, podobnie jak strój kąpielowy, szybko wysycha. Dodatkowo pozwala skórze oddychać, co jest bardzo komfortowe.

    2 Ubranie: To specjalne ubranie w góry! Nie jest oczywiście koniecznością, ale tak jak bielizna, tak i koszulka i spodenki termoaktywne pozwolą na wysoki komfort podczas spaceru. Szybko wyschną, kiedy złapie Cię deszcz i pozwolą nie tonąć również we własnym pocie.

    3 Nakrycie: Mowa tutaj o ubraniu wierzchnim. Obcisłe spodenki i koszulka nie wystarczą. Przyda się para długich, ale lekkich spodni z materiału (absolutnie nie jeansy!) oraz kurtka przeciwdeszczowa. Do tego, na chłodniejszy okres, polar.

    4 Buty i skarpetki: Jeśli nie przepadasz za skarpetkami za kostkę, tym razem musisz się przemóc. Skarpety sięgające ponad krawędź buta pozwalają na odprowadzanie potu i zapobiegają otarciom podczas wędrówki. Buty do spacerowania w górach muszą być do tego odpowiednio przystosowane. Koniecznie z twardą, antypoślizgową podeszwą. Do tego mocne, trzymające dobrze stopę. Nie wybieraj na wspinaczkę świeżo kupionych, nierozchodzonych butów, bo to może skończyć się otarciami i nieplanowanym, wcześniejszym powrotem.

    5 Nakrycie głowy: odpowiednie nakrycie głowy przyda się zarówno latem, jak i poza sezonem. W pierwszym przypadku ochroni głowę przed palącym słońcem. Nie chcesz chyba dostać udaru i się poparzyć, prawda? A kiedy pogoda zmieni się na gorsze, warto osłaniać uszy. Dzięki temu wygodniej będzie Ci pokonać szlak i zdobyty szczyt nie zaowocuje u Ciebie przeziębieniem.

    Wycieczka w góry to nie tylko odpowiedni strój, ale również akcesoria, które mogą się przydać. Jeśli podróżujesz w góry często i naprawdę to lubisz, zakupienie dodatkowego ekwipunku będzie bardzo mądrą inwestycją. Nie wszystkie niezbędne akcesoria trzeba jednak kupować. Niektóre po prostu trzeba ze sobą wziąć! Przed wyjściem z hotelu lub schroniska należy sporządzić listę potrzebnych rzeczy, Zwykle mamy tendencję do zapominania o drobiazgach, które później okazują się potrzebne. Lista pomoże Ci pamiętać o wszystkim.

    1 Naładowany telefon, który jest sprawny i osłonięty przed deszczem. W przypadku zejścia na nieznany szlak, odłączenia się od grupy i przewodnika, należy natychmiast z niego skorzystać. Telefon pozwoli Cię zlokalizować w razie zgubienia szlaku.

    2 Ze schroniska należy również wziąć ze sobą apteczkę, która pozwoli nam na pierwszą pomoc, kiedy warunki się pogorszą lub po drodze zdarzy się wypadek. Wysoko w górach na pomoc można czekać naprawdę długi czas, należy zatem odpowiednio się zabezpieczyć.

    3 Niezbędnymi akcesoriami są także prowiant i woda. Jedzenie, które zabierasz w góry powinno być lekkostrawne, by nie utrudniało Ci marszu. Nie żałuj sobie kalorii i węglowodanów, które odpowiadają za energię i siłę organizmu. Bardzo nierozsądne jest niezabieranie ze sobą w góry żadnego jedzenia. Nieważne, jak długo potrafisz wytrzymać bez jedzenia: góry stanowią zupełnie inne warunki. Aby się z nimi bezpiecznie zmierzyć, musisz mieć siły.

    4 Przydatne mogą się okazać również takie przedmioty, jak latarka i krem z filtrem oraz mapa. Wejście na Rysy może zająć nam więcej czasu, niż przewidywaliśmy i wtedy konieczne będzie wracanie w ciemności. Filtr z kolei ochroni nas przed oparzeniami słonecznymi, które w górach są możliwe, nawet jeśli nie widać słońca.

    Wybierając się wysoko w góry będziemy niekiedy musieli dodatkowo zabrać ze sobą sprzęt specjalistyczny. Wszystko zależy od tego, jaką wybierzemy trasę wejścia na Rysy. Szlak polski może wymagać zimą dodatkowego sprzętu. Niektóre części szlaku mogą być pokryte lodem, inne będą wymagały dodatkowego wspomagania. Zakładamy, że osoby wspinające się na Rysy poza sezonem zdają sobie sprawę z wymogów technicznych, których należy przestrzegać, kierując się na wierzchołek.

    Tatry nocleg: skąd jest najbliżej na Rysy?

    W sezonie letnim góry cieszą się ogromną popularnością. Nie dość, że pogoda jest wtedy najlepsza na wysokogórskie wycieczki, to jeszcze ryzyko wypadku jest teoretycznie najmniejsze. Jeżeli zależy Ci na noclegu w konkretnym miejscu, na przykład najbliżej wejścia na Rysy, to musisz starać się o niego wcześniej. Kilka miesięcy wcześniej najlepiej.

    Miejsc na nocleg jest w górach dużo, włączając w to schroniska, jak i hotele. Wiele z nich znajduje się po stronie słowackiej, gdzie zapłacimy około 100 zł na za noc. Okolice, gdzie można wynająć pokoje to Szczyrbskie Jezioro i Tatry Wysokie. Tak naprawdę z każdego z tych miejsc mamy blisko na szlak na Rysy. W tych miejscach znajdują się najlepiej oceniane hotele, które nie tylko znajdują się blisko wejścia na Rysy, ale również zapewniają gościom wszelkie luksusy. Jeżeli nie zależy Ci na hotelu wysokiej klasy, zawsze masz możliwość znalezienia klasycznego schroniska lub skromniejszego hotelu, które na pewno będą tańsze. Tańsze rozwiązanie z pewnością spodoba się tym osobom, które jadą w góry, by jak najmniej czasu spędzać w hotelowych ścianach.

    Po polskiej stronie zdecydowanie najpopularniejsze jest Zakopane. Stamtąd również łatwo jest trafić na wejście na szlak. Noclegi są tutaj dużo tańsze, bo pokój do spania znajdziemy już za 35 zł za noc. Zakopane ma mnóstwo ofert noclegowych w różnym przekroju cenowym i jakościowym. Znajdziesz tutaj ekskluzywne pokoje z dostępem do basenu oraz zwykłe, skromne pokoje typowo do spania. Przeglądając oferty, zwróć uwagę na te rzeczy:

    • Im dalej od Zakopanego, tym taniej, a niekoniecznie dalej od gór, na które planujesz się wspiąć.
    • Zastanów się, czy na pewno potrzebujesz dostępu do basenu i posiłków wliczonych w cenę pobytu. To dobre rozwiązanie na brzydką pogodę, ale strata pieniędzy, kiedy całe dnie będziesz spędzać w górach, spacerując i stołując się w okolicznych barach i restauracjach.
    • Jeśli zależy Ci na dobrym noclegu, postaraj się zaplanować urlop wcześniej. Rezerwacja z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem nie jest przesadzona. Zwłaszcza w przypadku tak popularnego miejsca na wycieczki szkolne i urlopy.
    • Poza sezonem masz szansę na korzystniejsze oferty noclegu. Zarówno hotele, jak i schroniska są wtedy tańsze i nie tak przepełnione.
    • Warto porównać ze sobą różne oferty i wybrać tę najlepszą. Należy w tym celu poświęcić trochę czasu na poszukiwania.
    • Staraj się nie sugerować zdjęciami na stronach, które nie zawsze przedstawiają stan faktyczny danego miejsca.

    Popularne rozwiązanie stanowi również wynajmowanie pokoju należącego do schroniska lub hotelu, ale w mniejszych miejscowościach. Zakopane w sezonie będzie droższe i jest oblegane praktycznie cały rok. W okolicznych miasteczkach możesz spędzić urlop nieco dalej od ludzi, a do tego taniej. To korzystne, zwłaszcza jeśli poruszasz się własnym samochodem.

    Chociaż Rysy nie są najwyższymi górami na świecie, to z pewnością są obowiązkowe na liście wspinaczy. Nie tylko pozwalają ćwiczyć umiejętności, ale również pozostawiają w głowie mnóstwo wspaniałych wspomnień. Tatry są jednym z piękniejszych miejsc, a na szczycie Rysów kwitnie flora, której nie spotka się nigdzie indziej. Najwyższy szczyt ma małe znaczenie wobec takiego piękna przyrody.

    Zdjęcia pochodzą z serwisu Pixabay.pl

     

    Chcesz dowiedzieć się więcej o górach w Polsce?
    Przeczytaj nasz artykuł – Góry w Polsce – Opis Pasm Górskich, Najwyższe Szczyty, Przewodnik turystyczny

  • Wejście na Mont Blanc, jak się przygotować?

    Wspinaczki górskie dla jednych są przedmiotem niemijającej pasji, a dla drugich narażeniem życia w imię niezrozumiałej rozrywki. Po co wchodzić na szczyt, skoro zaraz trzeba zejść? Miłośnicy gór nie muszą sobie odpowiadać na to pytanie i jeśli do nich należysz, z pewnością rozważałeś kiedyś wejście na wierzchołek Mont Blanc, czyli najwyższego szczytu Europy. Ten artykuł pomoże Ci lepiej poznać ten piękny szczyt i omówi pokrótce, jak wygląda wejście na tak dużą wysokość. Jak się przygotować do wspinaczki i czy wspinaczka jest dla każdego? Zapraszamy do czytania.

    Mont Blanc

    Mont Blanc najwyższy szczyt górski w Europie

    Zanim zaczniemy wirtualną wspinaczkę, warto powiedzieć sobie kilka szczegółów na temat Mont Blanc. Góra posiada najwyższy szczyt w Europie, a podziwiać górski krajobraz z samego wierzchołka Mont Blanc próbowało już wielu śmiałków. Nie wszystkim udało się bezpiecznie powrócić do domu, ale o tym również sobie opowiemy. Tyle że trochę później. Na początek garść informacji.

    • Szczyt Mont Blanc to 4810 m n.p.m.
    • Wierzchołek  Mont Blanc uznawany jest za najwyższy w Europie.
    • Mont Blanc po polsku to Biała Góra.
    • Szczyt znajduje się w paśmie górskim Alp.
    • Państwa, na których terenie znajdują się Alpy to Francja i Włochy.
    • Pierwszymi zdobywcami Mont Blanc byli Michel-Gabriel Paccard oraz  Jacques Balmat.

    Wejście na wierzchołek Mont Blanc, jak się przygotować?

    Wejście na wierzchołek Mont Blanc, jak się przygotować?

    Ludzie, którzy decydują się wejść na Mont Blanc nie powinni być ignorantami. Blisko 35 km szczyt górski zdecydowanie nie jest dla laików, a nawet nie dla osób, które mają dobrą kondycję i regularnie wspinają się po poslkich szczytach. Nie jest to oczywiście żaden przytyk, a jedynie próba ostrzeżenia, że tak duża i niebezpieczna wyprawa, jak ta na szczyt Mont Blanc nie powinna stanowić przedmiotu klasycznego wyjazdu na wakacje. Niestety:

    • Wspinaczka na szczyt Mont Blanc z roku na rok staje się coraz trudniejsza, bo miejsce to stało się w ostatnich latach niezwykle popularną atrakcją turystyczną.
    • Mont Blanc często jest totalnie przeludnione, a jak często bywa z turystami: nie wszyscy wyróżniają się tęgim rozumem. Stąd łatwo o wypadki.

     

    Wejście na wierzchołek Mont Blanc, jak się przygotować?

    Zdecydowanie jednak nie chcemy wrzucać wszystkich do jednego wora i generalizować. Każdy musi jakoś zacząć  i nawet jeśli dzisiaj jesteś całkowicie nieświadomym amatorem gór podziwianych wyłącznie online, to za jakiś czas możesz stać się ekspertem. Wszystko jest dla ludzi, ale im wyżej mierzysz, tym więcej czasu może zająć Ci dotarcie na szczyt. Co by nie pisać zbyt poetycko, przejdziemy teraz do suchej teorii. Jak się przygotować do wejścia na najwyższy szczyt w Europie? Czego unikać? Co mówią osoby, które ze szczytu wróciły?

    Wejście na wierzchołek Mont Blanc, jak się przygotować?

    Wspinaczka na szczyt Mont Blanc nie wymaga pokonania 4810 m na piechotę. Turyści wjeżdżają na poziom około 2500 m za pomocą tramway du Mont Blanc, czyli specjalnej kolejki górskiej, która pozwala wygodnie pokonać połowę drogi. Rocznie szczyt Mont Blanc zdobywa kilka tysięcy osób, ale nie licz na to, że Ci się uda bez odpowiedniego przygotowania. Szczyty górskie  to natura, a natura wymaga od człowieka pokory.

    Wejście na szczyt podstawowe przykazania

    Odpowiedzialne i świadome przygotowanie się sprawi, że wejście na Mont Blanc  będzie tak bezpieczne, jak to możliwe. Wymaga to czasu i pieniędzy. Spokojnie, nie musisz sprzedawać domu, ale przygotuj się na zakup sprzętu, który może kosztować znacznie więcej, niż kostium kąpielowy od projektanta. Z drugiej strony znaczne ograniczanie kosztów może przyczynić się do odczuwania przez Ciebie dyskomfortu przez cały górski urlop. W przypadku najczarniejszego scenariusza możesz wręcz zrobić sobie krzywdę. Po kolei!

    1 Kojarzycie te żarty o ludziach, którzy zwiedzają górskie pasma w nieodpowiednim obuwiu? Ciężko wymagać od przeciętnego Kowalskiego, by kupował buty za ponad tysiąc złotych na urlop w górach, który prawdopodobnie powtórzy maksymalnie 2 razy w życiu. Poza tym przeciętne szlaki turystyczne są bezpieczne do przejścia w wygodnych adidasach, a udawanie profesjonalistów nie jest konieczne. Po prostu trzeba mierzyć siły na zamiary. Wierzchołek w Alpach  jest dużym (naprawdę dużym) zamiarem, dlatego bez specjalnego sprzętu ani rusz.

    Wejście na szczyt podstawowe przykazania

    2 Specjalny sprzęt to nie tylko buty. Stopy, owszem, będą Ci bardzo potrzebne na czas wycieczki na Mont Blanc, dlatego dobre obuwie pozwoli je chronić i utrzymać je w dobrej kondycji, nawet po wielogodzinnych marszach. Dobrym pomysłem jest zainwestowanie w specjalną odzież, która określana jest mianem oddychającej. Oddychające ubrania zapewniają komfort i pozwalają na zachowanie higieny i dobrego samopoczucia w obrębie higieny nawet w surowych warunkach gór.

    Wejście na szczyt podstawowe przykazania

    3 Zakładamy, że bilet lotniczy i pobyt we Francji lub Włoszech nie będzie dużym wydatkiem. Schroniska i hostele mają korzystne oferty, z czego możesz skorzystać, kiedy zdecydujesz się zostać w którymś z tych krajów odrobinę dłużej. Schroniska w obrębie samej Mont Blanc będą jednak znacznie droższe. To ogromna atrakcja turystyczna, która niesie za sobą wyższe ceny za nocleg. A jeśli chcesz zdobyć sam szczyt, musisz być przygotowany z gościnności schroniska. Mont Blanc jest zbyt wysokie, by zakończyć wędrówkę w jeden dzień.

    Wejście na szczyt podstawowe przykazania

    4 Wejście na Mont  jest zarezerwowane dla osób zdrowych i w pełni sił. Nie jest specjalnie mądre zabieranie na taką wycieczkę małych dzieci, czy osób, które nie cieszą się dobrą kondycją i zdrowiem. Mont Blanc to nie miejsce dla brawury czy wygłupów. Masz szansę na niezapomniane wrażenia i emocje, których nie doświadczysz  nigdzie indziej, jednak droga do celu jest niebezpieczna. Musisz być tego świadomy i musisz być na to przygotowany.

     

    wspinaczka górska

    Podsumowując: podstawowe przykazania do wejścia na szczyt to specjalne wyposażenie, dokładne ustalenie trasy i zarezerwowanie noclegu w schroniskach. Ostatnie i najważniejsze; zdobywaj szczyt odpowiedzialnie. Najlepiej udać się w podróż z osobą, która naprawdę się na tym zna i będzie stanowiła dobre wsparcie jako doświadczony przewodnik.

    Ile czasu zajmie przygotowanie do wejścia na Mont Blanc?

    Zakupy to jedno i właściwie nie zajmie to tak dużo czasu, jak swego rodzaju odnowa biologiczna, którą będziesz zmuszony przejść przed wspinaczką. Oczywiście nie należy przesadzać i panikować, jednak warto wiedzieć, że w momencie wspinaczki nasze ciało stanie się naszym transportem.  A dobry transport to rzecz niezwykle pożądana, nie tylko w górach.

    Ile czasu zajmie przygotowanie do wejścia na Mont Blanc?

    • Przygotowania do zdobycia szczytu Mont Blanc należy zacząć najlepiej kilka miesięcy wcześniej. Dobrze zapoczątkować je zmianą diety i zaplanowaniem dodatkowego ruchu. Jeśli Twoja dieta jest naprawdę dobra i bogata w składniki odżywcze, ciesz się szczerym uznaniem z naszej strony. Wszyscy inni muszą przestawić się na wartościowe i REGULARNE posiłki. Musisz być silny i zdrowy. Wiemy, że może Ci się to wydawać śmieszne teraz, kiedy siedzisz na kanapie i wcinasz dobrą kolację. Dobre jedzenie to odżywiony organizm. Dobrze odżywiony organizm to większa szansa na przyjemną wspinaczkę, która nie skończy się dla Ciebie katastrofą.

    Ile czasu zajmie przygotowanie do wejścia na Mont Blanc?

    • Nie staniesz się świetnym biegaczem, kiedy szczerze nienawidzisz tego robić. Dostosuj sport do własnych umiejętności i potrzeb, żeby nie znudził Ci się po 2 tygodniach. Regularnie uprawiana aktywność poprawi Twoją kondycję i przygotuje Cię mniej więcej na nowe wyzwania, które czekają Cię w górach.

    Ile czasu zajmie przygotowanie do wejścia na Mont Blanc?

    • Swoją przygodę ze wspinaczką zacznij od zdobywania mniejszych szczytów. Poznaj się bliżej z polskimi górami i dopiero, kiedy poczujesz się pewnie  w górzystych warunkach, zdecyduj się na zdobycie najwyższego szczytu Europy!

    Ile czasu zajmie przygotowanie do wejścia na Mont Blanc?

    Dobrym pomysłem jest zdobywanie mniejszych szczytów, których mamy w Polsce pod dostatkiem. Oswój się z górami, ze spędzaniem większej ilości czasu na dworze, w dodatku w innej atmosferze, która panuje na nizinie. Górskie wspinaczki pozwolą Ci miarodajnie ocenić swoje szanse, chęci i możliwości. Ponadto będą również źródłem wielu wspaniałych emocji i widoków, które nigdy nie staną się udziałem osób, które swoje wakacje spędzają jedynie w kurortach.

    Chamonix, jaki związek ma ze szczytem Mont Blanc?

    Chamonix to mała francuska miejscowość, w której na stałe mieszka zaledwie około 9 tys. osób. Ze względu na swoje położenie w bliskim sąsiedztwie Alp i trasy na szczyt słynnej Mont Blanc, Chamonix stało się miasteczkiem turystycznym. To właśnie w tym miejscu wielu alpinistów rozpoczyna swoją przygodę ze zdobywaniem  szczytu Mont Blanc. Chamonix oferuje również rozrywki z gatunku sportów zimowych. W końcu jest to jedno z najstarszych ośrodków narciarskich. Olimpiada narciarska odbyła się w miasteczku po raz pierwszy w roku 1924!

    Chamonix, jaki związek ma ze szczytem Mont Blanc?

    Narciarze mają w Chamonix  do swojej dyspozycji stoki dla miłośników ostrej jazdy, jak i początkujących, zupełnie zielonych w tym temacie aspirujących sportowców. Statystyki podają, że miasteczko jest tak położone, że w sezonie zimowym nie zabraknie w nim śniegu. To duża zaleta, zważywszy na zmiany klimatyczne ostatnich lat i zimę bez śniegu w wielu okolicach, w których dotychczas było biało co roku. Ze względu na swoją historię, jak i malownicze położenie, Chamonix prawdopodobnie już na zawsze zostanie jednym z ulubionych miejsc, w którym co roku w sezonie spotykają się rzesze miłośników sportów zimowych.

    Chamonix, jaki związek ma ze szczytem Mont Blanc?

    Można nawet zaryzykować hipotezę, że miasteczko spodoba się również zwykłym turystom, ponieważ jego położenie jest szczególne, a atmosfera bardzo klimatyczna. Każdy może czasem mieć ochotę na wdychanie powietrza tak bardzo natchnionego miłością ludzi do sportów zimowych. Niestety największa zaleta miasteczka: urok i doskonałość mogąca wyjść tylko spod ręki natury, jest jednocześnie wadą tego miejsca. Dlaczego? Ponieważ rokrocznie zachęca do odwiedzania rzesze turystów. Jeżeli nie czujesz się dobrze w towarzystwie setek obcych ludzi, możesz odczuwać irytację w pewnych szczególnie zatłoczonych miejscach.  Szczególnie trudno tu o wolną przestrzeń latem, kiedy trwają duże imprezy sportowe.

    Chamonix, jaki związek ma ze szczytem Mont Blanc?

    Na polskich stronach w sieci można znaleźć dużo informacji na temat alpejskiego miasteczka. Blogerzy jednogłośnie są zachwyceni jego klimatem i z radością podają nam informacje z pierwszej ręki, czyli takie, które mają dla nas największą wartość, jako dla przyszłych podróżników. Pocieszający jest fakt, że kiedy uda Ci się uniknąć masowych imprez sportowych, masz duże szanse nie tylko na znalezienie przytulnego schroniska na nocleg, ale również spokojne uprawianie ulubionych aktywności sportowych.  Dodatkowo, jeśli wybierzesz się do miasteczka poza okresem imprez sportowych, masz szansę oszczędzić na noclegu i sportach. Zgodnie z ogólnie panującą zasadą w okresie dużych imprez społecznych wszystkie schroniska, sklepy, kawiarnie i tym podobne podnoszą ceny. Dlatego, jeśli nie zależy Ci na oglądaniu zawodów sportowych z bliska, omijaj poniższe terminy!

    Chamonix, jaki związek ma ze szczytem Mont Blanc?

    • Ultra-Trail du Mont-Blanc, czyli słynne na całym  świecie wyścigi biegaczy, odbywają się latem. W zeszłym roku było to przełom sierpnia i września. Cała impreza trwa kilka dni. Dokładny termin imprezy sportowej w roku 2020 nie jest jeszcze znany. Prawdopodobnie bieg również odbędzie się latem. Trzeba mieć jednak na uwadze, że w związku z epidemią koronawirusa również i te zawody mogą zostać odwołane.
    • Oprócz  Ultra-Trail du Mont-Blanc w miasteczku odbywa się jeszcze jeden maraton biegaczy. W 2019 odbywał się on w lipcu, a ze względu na 3 trasy o różnej długości, cały maraton trwał 3 dni. Jeżeli odbędzie się on również w tym roku, zdecydowanie lepiej nie decydować się na wizytę w Alpach w tym samym terminie.

    Ultra-Trail du Mont-Blanc

    Jeżeli zależy Ci na przemierzeniu konkretnej trasy i nie lubisz szukać noclegu na ostatnią chwilę, zarezerwuj schroniska na trasie lub hotele z wyprzedzeniem. Nie warto wybierać się na taką wyprawę bez zarezerwowania schroniska. Stracisz czas na poszukiwanie noclegu, zamiast rozkoszować się wyjątkową atmosferą tego miejsca!

    Ultra-Trail du Mont-Blanc

    Mont Blanc trasa

    Jak wygląda trasa na Mont Blanc? To zdecydowanie niezapomniane wrażenia od początku do końca przygody, która kusi tak wielu turystów z całego świata. Na szczyt nie prowadzi oczywiście tylko jedna droga. Możesz wybrać państwo oraz szlak turystyczny, który chcesz uznać za swoją drogę do odkrycia nowego świata.

    Mont Blanc trasa

    Szlak Gouter

    Droga Gouter z pewnością obiła się o uszy każdemu, ponieważ jest to jeden z najpopularniejszych szlaków prowadzących na szczyt Mont. A Gouter określono mianem najpopularniejszego oznacza to, że musi być również najłatwiejszy. W końcu najczęściej uczęszczana droga to ta najprostsza. To prawda jedynie po części, ponieważ na dużej wysokości nie ma takiego pojęcia jak bezpieczny szlak. Droga Gouter jest co prawda wygodniejsza i bezpieczniejsza, ponieważ nie ma w niej zbyt wielu rozpadlin i szczelin, w które może wpaść nieuważny turysta. Kolejne zagrożenie stanowią również spadające kamienie, nad którymi nie sposób mieć kontroli. Ostatecznie jednak droga powoli prowadzi na szczyt i jedynie przy końcu robi się naprawdę stromo.

    Szlak Gouter

    Początek trasy Gouter znajduje się w Les Houches, która położona jest u samego podnóża Mont Blanc. Les Houches leży niedaleko najpopularniejszego miasteczka turystycznego w Alpach, o którym mogłeś przeczytać wyżej. Oba miasteczka leżą w dolinie Chamonix. To wieś, w której można się zatrzymać i spojrzeć w górę, decydując, czy naprawdę jest się gotowym na wyzwanie zdobycia szczytu Mont Blanc. Jeśli tak to właśnie z malowniczej wsi Les Houches droga prowadzi dalej. Na szczęście kolejką. Nie musisz pokonywać blisko 5000 m na piechotę, chociaż to również mogłoby być interesujące. Tak czy inaczej kolejka, a raczej kolejki, bo po drodze jest jedna przesiadka,  z łatwością zawiezie Cię na wysokość 2280 m. Druga połowa leży już w Twojej mocy.

    Les Houches

    Musisz kierować się na wschód, by dotrzeć na wysokość 3167 m. Docierając do tego poziomu, dotrzesz również do schroniska Tete Rousse.  To kolejne, po Les Houches miejsce, które może zostać w Twojej pamięci na dłużej. To pierwszy przystanek w drodze na wierzchołek. Ludzie pozostają gośćmi schroniska przez kilka dni, by przyzwyczaić się do innej atmosfery i odpocząć. Wspinaczka na szczyt nie jest biegiem na czas i jeśli chcesz w pełni czerpać przyjemność z tej przygody, również zatrzymaj się w gościnnych progach schroniska na dzień lub kilka.

    Les Houches

    Osoby, którym się spieszy, często nie decydują się na rozbijanie namiotu, chcąc pokonać całą trasę Gouter, nie decydując się na nocleg w Tete Rousse. Niby nie jest to zabronione, ale niekoniecznie korzystne dla zdrowia. Poza tym nieludzko się spiesząc, nie masz możliwości podziwiać wszystkich widoków i cieszyć się wspinaczką. A w końcu po to są tego rodzaju wycieczki! Każdy doświadczony miłośnik gór powie Ci, że w Tete Rousse dobrze jest się zatrzymać.  Zwłaszcza że w te okolice mało kto udaje się tylko na czas jednego dnia! Jesteśmy pewni, że ciężko będzie Ci opuszczać te wyjątkowe widoki, których nie oddadzą nawet najlepsze zdjęcia.

    Tete Rousse

    Od tego momentu, czyli około 3200 m rozpoczyna się najtrudniejsza część szlaku Gouter. Po informacjach, że trasa  Gouter należy do najłatwiejszych, ciężko przyjąć do wiadomości o odcinku nazywanym Kuluarem śmierci lub drogą Rolling-Stone. Wszystko przez opadający pod szczytem Aiguille du Gouter odcinek, który jest bardzo ryzykowny. W tym miejscu dochodzi do niespodziewanych obrywów skalnych i lawin, które mogą w jednej chwili zmieść nawet najbardziej doświadczonego i wyposażonego w dobry sprzęt himalaistę. Nie sposób tego przewidzieć, dlatego pokonywanie tego odcinka zawsze będzie świadomą zgodą na uczestnictwo w wędrówce, która może zakończyć się śmiercią. Mimo to tych trudności nie brakuje chętnych do odbycia wyprawy tym szlakiem.

    Gouter

    Za Aiguille du Gouter droga wspina się dalej ku górze. Na poziomie 4200 m oraz 4300 znajdują się schroniska Gouter, a właściwie schrony. Na poziomie najbliższym szczytu znajduje się schron Vallot, który służy za schronienie dla potrzebujących. Nie wszystkie miejsca są przeznaczone na przypadkowy biwak i to właśnie jest jedno z tych miejsc.  Od tego miejsca do samego wierzchołka Mont Blanc jest już tylko 500 m. Tylko warto wziąć w cudzysłów, ponieważ ostatnie 500 m może być najtrudniejsze do pokonania ze względu na towarzyszące zmęczenie. Mimo tego widoki, które czekają na szczycie będą z pewnością doskonałą rekompensatą wszelkich trudów wspinaczki.

    Aiguille du Gouter

    Jesteśmy na miejscu! Wierzchołek obserwowany z dołu jest tylko maleńkim punktem, ale w praktyce ma aż 30 m szerokości. Co ciekawe, przy kiepskiej pogodzie można w ogóle go nie zauważyć! Z tego miejsca mamy cudowną panoramę na Alpy. I mimo że Mont Blanc to nie jest najwyższy szczyt  świata to zdecydowanie można się poczuć tutaj jak u bram nieba! Nie jest konieczne wybieranie najtrudniejszej drogi na szczyt, by poczuć pełną satysfakcję. Niemniej jednak opowiemy pokrótce również o innych trasach.

    Szlak 3M

    Skąd nazwa 3M dla alternatywnej trasy na szczyt? Jeśli znany Ci jest szlak Gouter lub wolisz od razu spróbować trasy będącej większym wyzwaniem, droga Trzech Gór jest dla Ciebie.  Początek tej trasy rozpoczyna się w miasteczku Chamonix, skąd, podobnie jak z Les Houches przy trasie Gouter, standardowo większą część trasy pokonujemy kolejką górską. Na poziomie 3842 m znajduje się stacja Aiguille du Midi, skąd rozpoczyna się piesza wędrówka, którą poprzedza nocleg w schronie, na przykład na przełęczy Col du Midi.

    Szlak 3M

    Po odpoczynku Aiguille du Midi zostaje miłym wspomnieniem, bo oto zaczyna się prawdziwe wyzwanie. Trasę stanowi lodowiec, po którym trzeba się mozolnie wspinać, co wymaga dużo wysiłku. Naprawdę dużo wysiłku, co potwierdzi każdy, kto tam był. Tym sposobem dotrze się do szczytu col du Mont Maudit, z którego do samego wierzchołka prowadzi już tylko 50 m.

    Aiguille du Midi

    Podobnie jak w trasie Gouter, wejście na ostatnie metry wzwyż jest największym wyzwaniem. Góra jest niezwykle stroma. Większość nawet bardzo doświadczonych wspinaczy nie decyduje się na pokonanie tego odcinka bez asekuracji. Zdecydowanie popieramy to podejście. Po co ryzykować, kiedy od wspaniałego zwycięstwa dzieli nas już tak mała odległość? Niektórzy decydują się jeszcze nadłożyć drogi, by wspiąć się również na wierzchołek du Mont Maudit. Rozpościera się stamtąd równie znakomity widok, a mięśnie ostatecznie będą bolały nas tak samo. Podobno nadłożenie drogi nie zajmuje wiele czasu, dlatego warto się dać ponieść temu wyzwaniu.

    du Mont Maudit

    Opisane wyżej trasy są  najpopularniejszymi szlakami na drodze do wierzchołka. Korzystają z nich zarówno doświadczeni alpiniści, jak i początkujący, oczywiście z przewodnikiem. Tras jest więcej, jednak są one zarezerwowane wyłącznie dla doświadczonych osób. Jedną z alternatyw jest droga włoska, czyli położona po stronie Włoch. Ceny po włoskiej stronie są niższe, a wszystko przez to, że szlak na samą górę jest również  znacznie trudniejszy. Ze względu na to, że jest niedostępny dla przeciętnych turystów, bilety nie będą tak drogie jak w przypadku obleganych szlaków po stronie francuskiej. Niestety, mało kto może sobie pozwolić na niebezpieczną wspinaczkę włoską stroną. Potrzeba do tego mnóstwo doświadczenia.

    Mont Blanc kolejką

    Osoby, które bardzo chcą zobaczyć szczyt najwyżej położonego wierzchołka Europy, mogą wjechać tam kolejką. Takie rozwiązanie będzie dość kosztowne, ale również niepozbawione uroku.  W tym tekście skupiliśmy się na opisaniu podróży na górę na terenie Francji, dlatego teraz powiemy o odcinkach ( są 3 odcinki kolejki, co pozwala na wybranie, jaką odległość na samą górę chcemy pokonać o własnych siłach) również znajdujących się na terenie tego państwa.

    • Odcinek Chamonix – Plan d’Aigle, czyli pierwszy etap, który bardzo często jest pokonywany drogą zautomatyzowaną. W końcu wspinaczka na całą górę byłaby strasznie wyczerpująca!
    • Odcinek Plan d’Aigle – Aiguille du Midi: tutaj również większość alpinistów korzysta z kolejki, by spędzić noc w Aiguille du Midi.
    • Odcinek Aiguille du Midi – Punta Helbronner: ta część trasy jest zwykle pokonywana już o własnych siłach. Właśnie dla około 1000 m wiele turystów czyni przygotowania miesiącami (a przynajmniej mamy nadzieję, że tak właśnie jest).
    Wskazówka dla doświadczonych: Jeśli wysoko oceniasz swoje umiejętności,a  wspinaczka górska jest Twoją pasją i chcesz zaoszczędzić na biletach, czytaj dalej. Warto zorientować się, jak wygląda trasa na terenie Włoch, i czy dasz radę ją pokonać.  Bilety na kolejkę są tam sporo tańsze. W dodatku do punktu Punta Helbronner prowadzą tylko 2 odcinki, a nie trzy, jak to jest po stronie francuskiej.

    Kiedy najlepiej wybrać się na Mont Blanc?

    Specjaliści uznają Mont Blanc za stosunkowo prosty do zdobycia. Tylko dlatego można spotkać tam tak wielu turystów i śmiałków, którzy bez przygotowania planują pokonanie znaczącej wysokości ponad 4 000 m.  Droga na szczyt może być pokonywana w każdym miesiącu roku, ale zdecydowanie najlepiej jest zaplanować wspinaczkę na sezon letni. W okresie od czerwca do września czynne są wszystkie schroniska, a temperatury nie spadają poniżej minus 20 stopni. W tych miesiącach droga na wierzchołek Mont Blanc jest najbezpieczniejsza. Pokonywanie wysokości zimą zarezerwowane jest dla doświadczonych alpinistów, którzy pierwsze spotkania z najwyższymi szczytami mają już za sobą.

    Kiedy najlepiej wybrać się na Mont Blanc?

    Mont Blanc latem: Sezon letni, czyli czas, kiedy w górach jest mało śniegu, a my w Europie pocimy się przy najmniejszym ruchu, jest sezonem wspinaczkowym. To idealny okres, by zdobyć wierzchołek Mont Blanc w odpowiednich do tego warunkach. Przeciętny miłośnik gór nie powinien porywać się na wspinaczkę na szczyt zimą. To zupełnie zbędna brawura, mniejsza przyjemność i schroniska zapełnione miłośnikami narciarstwa i innych sportów zimowych, które nie są związane ze wspinaczką.

    Mont Blanc latem

    Mont Blanc zimą: Jak wspomnieliśmy wyżej, wejście na górę ustępuje miejsca sportom zimowym. Nie oznacza to oczywiście, że alpiniści rezygnują ze wspinania się na lodowiec du Mont. Zdecydowanie jednak jest to mniej bezpieczne. I chociaż zima jest pięknym zjawiskiem w górach, to osoby źle znoszące niskie temperatury będą czuły się w górach po prostu źle. Zimą pogoda jest tutaj jeszcze bardziej nieprzewidywalna.

    Mont Blanc zimą

    Mont Blanc śladami zdobywców

    Jeśli odważysz się na wspinaczkę śladami zdobywców, Twoja wyobraźnia na pewno pozwoli Ci poczuć się wyjątkowo. Doświadczeni alpiniści jednak bardzo szybko sprowadzą Cię na ziemię.  Obecnie nie ma szans na przemierzenie trasy, którą wspinali się pierwsi zdobywcy osławionego najwyższego wierzchołka Europy. Lodowiec na dawnych trasach od tamtego czasu zupełnie zmienił swój kształt.  Obecnie jest to teren wyjątkowo nieprzyjazny do wspinaczki.

    Mont Blanc śladami zdobywców

    Obecnie z tras dawnych zdobywców korzystają tylko doświadczeni alpiniści, którzy z pełną świadomością podejmują ryzyko utraty życia. Czasami taka wspinaczka to już nie przygoda, ale być albo nie być. Zwłaszcza wtedy, kiedy warunki pogodowe staną się wyjątkowo niesprzyjające. Niech Cię nie zwiedzie również nazywanie Mont Blanc górą stosunkowo prostą do zdobycia. Będąc w górach tak wysoko nie można niczego być pewnym. Wystarczy nagła zmiana pogody, by na pozornie przyjazną trasę spojrzeć z zupełnie innej strony.  Musisz być przygotowany na takie ewentualności jak:

    • Choroba Wysokogórska, która dopada bardzo wielu odważnych podróżników. Choroba jest związana ze zmianą ciśnienia, które w górach staje się niskie. Sprzyja to atakom paniki oraz trudnościom w oddychaniu. Główne objawy to gorsze samopoczucie i wspomniane trudności z oddychaniem. W poważniejszych przypadkach choroba może spowodować zgon, dlatego warto się przed nią chronić.
    • Nieprzewidziane wydarzenia związane ze zmianą pogody, jak nocowanie w bardzo trudnych warunkach. Zmienne warunki atmosferyczne mogą Cię również zatrzymać w górach na dłużej. Warto być przygotowanym na wszystkie ewentualności.

    Jak uniknąć wypadku w górach?

    Nawet z odpowiednim ekwipunkiem i towarzyszącą ekipą doświadczonych ludzi w górach łatwo o wypadek. Droga w warunkach górskich nie jest wygodna na żadnym etapie wędrówki, za to nie brakuje tam odcinków, które są najeżone niebezpieczeństwami. Nie do końca przypomina to filmowe zasadzki z filmów akcji, które tak bardzo lubimy. Niebezpieczeństwo górskich szczytów polega na całkowitej nieprzewidywalności terenu. Pogoda zmieniająca się co kilka minut, brak utartych szlaków, bardzo niska temperatura i możliwość roztrzaskania się o skały  w przypadku błędu: nie są to warunki dla osób nieodpowiedzialnych i nieprzeszkolonych. Co więcej, odpowiednia wiedza i umiejętności również nie chronią przed utratą zdrowia lub życia.

    Jak uniknąć wypadku w górach?

    O śmiertelnych wypadkach w górach mówi się co roku. O wielu wypadkach również się nie mówi, bo zdarzają się jak wszędzie. Tak samo, jak nie da się powiedzieć w telewizji o każdym wypadku samochodowym, tak samo nie da się zrobić materiału o każdym wypadku w górach. Znamy tylko te najgłośniejsze przypadki w historii, a i tak każdy jest w stanie przywołać kilka z nich, prawda? Mimo to na ryzykowną wspinaczkę decyduje się mnóstwo ludzi. Górski krajobraz ma nieodparty urok. Wspinaczki odbywają się zwykle z wynajętym przewodnikiem, po znanych szlakach, ale to żadna gwarancja bezpieczeństwa, a jedynie zminimalizowanie ryzyka. Zdobywanie du Mont jest zgodne z prawem, a każdy górski podróżnik podejmuje ryzyko odpowiadając za swoją pasję własnym życiem.

    Jak uniknąć wypadku w górach?

    Jak podają doświadczeni alpiniści: zatrważające jest to, jak niefrasobliwie ludzie podchodzą do wspinaczki.  Chociażby klasyczną trasę du Gouter przemierzają rzesze ludzi, a nie każdy z nich jest doświadczonym i odpowiedzialnym sportowcem. Dla wielu to po prostu chęć spędzenia interesującego urlopu. Najwyższy szczyt Europy jest bez wątpienia warty zdobycia, ale najpierw należy zminimalizować ryzyko, a dopiero potem udać się na ryzykowną wspinaczkę.

    • Nie decyduj się na ryzykowną i brawurową wspinaczkę bez odpowiedniego przeszkolenia, które trwa dłużej niż jeden dzień.
    • Zadbaj o odpowiednie wyposażenie, które pozwoli Ci sprawnie poruszać się na każdej wysokości.
    • Wybierz szlak dopasowany do Twoich możliwości i pokonuj go w sezonie letnim.
    • Dokładnie zaplanuj swoją eskapadę i postaraj się przygotować na każdą ewentualność.
    • Nie trać czujności podczas pokonywania drogi, nawet jeśli wydaje Ci się, że jest stosunkowo spokojnie i bezpiecznie.

     

    Jak uniknąć wypadku w górach?

    Ze wspinaczką po górach jest trochę jak z każdym innym sportem. Nie od razu pojedziesz na zawody. A wspinaczka na szczyt najwyższych szczytów, nawet takich jak Mont Blanc, uznawanych za łatwiejsze do zdobycia, jest czymś w rodzaju zawodów.  To zawody, w których konkurujesz nie z innymi ludźmi, ale z samą naturą i własnymi słabościami.

    Jak uniknąć wypadku w górach?

     

    Zdjęcia pochodzą ze strony Pixabay.pl

  • Nanga Parbat zabójczy szczyt!

    Himalajski szczyt Nanga Parbat unosi się na 8126 m n.p.m. i jest jednym z najtrudniejszych do zdobycia wierzchołków górskich na świecie. Nie powstrzymuje to śmiałków próbujących zdobyć Nanga Parbat, co bardzo często kończy się tragedią. Ostatnio zabójczy szczyt okrył się prawdziwą niesławą w 2018 roku, kiedy na jego skalistych brzegach doszło do śmierci Tomasza Mackiewicza: polskiego wybitnego himalaisty. Dowiedz się więcej!

    Nanga Parbat informacje na temat zabójczej góry

    Szczyt Nanga Parbat znajduje się w Pakistanie w mieście o wdzięcznej nazwie Kaszmir. Słynny szczyt 8126 m znajduje się w paśmie górskim Himalajów. To właśnie Nanga Parbat (Naga Góra w polskim tłumaczeniu z języka hinduskiego) jest jednym z największych wyzwań dla doświadczonych himalaistów, którzy niejednokrotnie próbowali zdobyć szczyt góry zimą. To jeden z najmniej przyjaznych szlaków dla zwiedzających profesjonalistów. Zwykli turyści nie próbują nawet porywać się na długą, mozolną i bardzo niebezpieczną wspinaczkę po zboczach góry Nanga Parbat. Jak niebezpiecznych? O tym dowiesz się z dalszej części artykułu.

    Tymczasem powiedzmy sobie, jak zbudowana jest góra Nanga Parbat i dlaczego tak ciężko zdobyć jej szczyt? Jak się okazuje, przyczyną takiego stanu jest nie tylko ogromna wysokość sięgająca ponad 8000 m n.p.m. Do tego należy dodać okropne warunki pogodowe panujące na tak imponującej wysokości oraz samą budowę góry, która nie ma przyjaznych szlaków. W dużej mierze wynika to z tego, że nie ma żadnych innych gór mogących osłonić najwyższe wzniesienia przed zjawiskami atmosferycznymi. Nie bez powodu zginęło tam tak wielu doświadczonych himalaistów. Na podstawie statystyk można stwierdzić, że śmiertelność wśród osób próbujących zdobyć Nanga Parbat jest zatrważająco duża. Blisko przez ostatnich 20 lat na szczyt próbowało dostać się około 200 śmiałków, z czego aż 61 osób poniosło śmierć. Dzięki tym wynikom Nanga Parbat coraz częściej nazywana jest po prostu Zabójczą Górą w Himalajach.

    Nanga Parbat informacje na temat zabójczej góry

    Na wierzchołek Nanga Parbat prowadzi kilka szlaków. Nie wszystkie zostały poznane do końca, stąd niektóre szlaki są opisane tylko po części, a wiele z nich wciąż pozostaje nieodkrytych.

    • Na szczyt można dostać się, idąc na północ. Tą drogą można dostać się aż do przedwierzchołka na wysokość 7910 m n.p.m. A jeśli w porę pokierujemy się na wschód, dotrzemy do Rakhiot, czyli szczytu na wysokości 7070 m n.p.m. gdzie wielu odkrywców zakończyło swoją wędrówkę na samą górę Nanga Parbat. Ta grań dała nazwę dla północno-wschodniej ścianki Rakhiot, która była drogą pierwszej wspinaczki.
    • Druga grań biegnie w stronę południowo-zachodnią i prowadzi przez przełęcz Mazeno.
    • Najmniejszą z 3 grani jest ta północno-wschodnia, która prowadzi do lodowca Bazhin.

    O graniach wspominamy nie bez przyczyny, chociaż laikowi niewiele one mówią. Te trzy szlaki oddzielają od siebie główne ściany, tak zwane flanki, po których himalaiści wspinają się na sam szczyt. Wyróżnia się trzy główne flanki: wspomnianą wyżej Rakhiot od strony północno-wschodniej, Rupal od strony południowej oraz Diamir od strony północno-zachodniej. Zgodnie z ogólną zasadą zdecydowanie łatwiej jest zdobywać górskie szczyty latem, ponieważ zimą trwają tam okrutne dla człowieka warunki. Jak się zapewne domyślasz, to właśnie zdobycie szczytu zimą jest przedmiotem największych marzeń i planów doświadczonych himalaistów.

    Nanga Parbat: historia zwycięstw i porażek zdobywców

    Pierwsze wzmianki o próbach dotarcia na wierzchołek Nanga Parbat datowane są już na wiek XIX. Do 1895 roku były to jedynie próby zdobycia wiedzy o górze oraz wizyty eksploracyjne u podnóża imponującego masywu. Jednak rok 1895 był przełomowy, gdyż to właśnie wtedy została dokonana pierwsza próba dotarcia na sam szczyt. Eskapada składająca się z dwóch himalaistów: Alberta F. Mummery’ego oraz Raghobira Thapa. Właściwie nie byli to himalaiści w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Eskapada Mummery’ego nie mogła mieć tak dużych możliwości, jakie stały się możliwością dla ich następców. Dwójka lub trójka (niektóre źródła podają, że Albert miał ze sobą dwóch towarzyszy) dzielnych zdobywców dotarła ostatecznie na wysokość 6100 m n.p.m. Niestety zdobywcom nie udało się zawrócić z tej wysokości i wszyscy zginęli.

    Następne wyprawy okazały się nieco szczęśliwsze, jednak nieskutecznie usiłowano zdobyć górę aż do 1953 roku. Trzy lata wcześniej eksploracja słynnej już na cały świat Parabat Nanga okazała się śmiertelna dla Johna Tornleya i Wiliama Grace, którzy nawet nie zamierzali zdobywać szczytu. Podróżnicy chcieli jedynie dokonać pomiarów i badań, które miały na celu określenie warunków panujących na dużych wysokościach pakistańskiego wierzchołka. Niestety na wysokości 55000 metrów zastała ich lawina śnieżna. I chociaż obaj byli w tym czasie w obozie, ich ciała zostały zmiecione siłą żywiołu i do tej pory ich nie odnaleziono. Co interesujące, również wyprawa w 1953 roku nie była prosta. Z dość dużej grupy wspinaczy tylko jeden, a mianowicie Hermann Buhl, wspiął się na samą górę. Istotne jednak jest to, w jakim stanie. Człowiek nie miał butli z tlenem, a całe 1300 metrów wspinał się sam, bez pomocy i asekuracji, wspomagając się środkami dopingującymi. Środki te były na bazie narkotyków i fakt ten jest istotny z tego powodu, że w tych warunkach również te środki mogły doprowadzić do wysiłku organizmu ponad jego wytrzymałość.

    Po 1978 roku, kiedy góra została zdobyta przez Reinholda Messnera, zakończono eskapady letnie na rzecz wspinaczek zimą. Samotna wspinaczka Messnera była ostatnią spośród kilku zaledwie eskapad na sam wierzchołek szczytu, dla którego zginęło tak wiele świetnych, doświadczonych podróżników.

    Polscy zdobywcy Nanga Parbat

    Jednym z najpopularniejszych himalaistów próbujących zdobyć Nanga Parbat był Tomasz Mackiewicz, który niestety za swoją pasję przypłacił życiem w 2018 roku. Jego wspinaczka była dotychczas ostatnią próbą wejścia na tak ogromną wysokość n.p.m. Wcześniej również inni Polacy próbowali tego dokonać, niektórzy dużo wcześniej.

    • Pierwsze polskie wejście na górę Nanga Parbat datowano na rok 1985, kiedy w lipcu 5 osobowa ekipa pokonywała drogę od strony flanki Rupal. Ostetecznie czworo członków ekipy dotarło na szczyt: Zygmunt Andrzej Heinrich, Jerzy Kukuczka, Sławomir Łobodziński i Carlos Carsolio, który był Meksykaninem. Ostatni członek ekipy Piotr Kalmus niestety zginął zmieciony lawiną.
    • Dwa dni później, bo 25 lipca 1985 roku, na szczycie znalazł się zespół himalaistów, a mówiąc dokładnie himalaistek. Była to pierwsza kobieca grupa zdobywców szczytu Parbat. Anna Czerwińska, Krystyna Palmowska, Wanda Rutkiewicz zakończyły swoją wspinaczkę pełnym powodzeniem.

    Od czasu dwóch wielkich wypraw z 1985 roku zakończonych sukcesem, Polakom udało się zdobyć wierzchołek Nanga jeszcze 7 razy. Siódme zdobycie należało do Mackiewicza i było niestety tragicznie zakończonym sukcesem. Wyprawa Tomasza z 2018 roku była pierwszym zdobyciem Nanga przez Polaka zimą. Dotychczas wszystkie wspinaczki zakończone sukcesem odbywały się latem. Co ciekawe, na wysokość 8126 m n.p.m. zimą wspięto się dopiero w 2016 roku. Sukces ten należał do zespołu mieszanej narodowości, o czym powiemy sobie niżej. Wcześniej usiłowano zdobyć wierzchołek najwyższego szczytu aż 34 razy! Z tego aż 15 wypraw było organizowanych przez Polaków. Te statystyki doskonale obrazują, jak ciężka do zdobycia jest słynna góra zimą.

    Pierwsze zdobycie ponad 8000 m n.p.m. zimą

    Mimo zmagań z pakistańską górą od wielu lat dopiero w 2016 roku udało się zdobyć ją zimą. Na wysokość ponad 8000 m n.p.m., a właściwie blisko 9000 m n.p.m. wspięła się trójka himalaistów: Alex Txikon, Simone Moro oraz Muhammad Ali. W wyprawie brało udział więcej osób, między innymi Daniele Nardi, który niedawno zginął, ponownie usiłując dostać się na wierzchołek tej samej słynnej góry, której w 2016 roku nie udało mu się zdobyć.

    Kolejne podejście, w jakim uczestniczył Daniele Nardi miało miejsce w 2019 roku, oczywiście zimą. Żebrem Mummery’ego na Nangę Parbat po ścianie Diamir wspinali się Karim Hayat, Rahmat Ullah Baig, Tom Ballard i wspomniany wcześniej Daniele Nardi. Informacje podają, że dwójka pakistańczyków, czyli Karim Hayat, Rahmat Ullah Baig zrezygnowali 28 stycznia z dalszej wędrówki, co ocaliło im życie. Daniele Nardi i Tom Ballard maszerowali dalej i jeszcze do końca lutego był z nimi stały kontakt. Po tym czasie niestety nie można było ich już odnaleźć. Ciała himalaistów zostały odnalezione w marcu. Przyczyną ich śmierci była hipotermia. Ten dramatyczny los dzieliło dotychczas wielu wybitnych himalaistów. Daniele Nardi był świetnym wspinaczem od wielu lat, natomiast Tom Ballard mierzył się z ośmiotysięczną górą po raz pierwszy. Trasa słynnym Żebrem Mummery’ego nie okazała się dla nich szczęśliwa. Akcję ratowniczą dwójki śmiałków wspominał Alex Txikon, który przyznał, że obaj zginęli ciężką śmiercią, bez nadziei i szansy na uratowanie. Zatrważające jest to, że Ci ludzie tak dobrze zdają sobie sprawę z ryzyka, a mimo to dalej brną, jak gdyby góra nie dawała im wyboru.

    To interesujące, że mamą Toma Ballarda również była słynną himalaistką, która 24 lata wcześniej także zginęła w górach. Kobieta usiłowała zdobyć K2 zimą, czyli inny słynny i bardzo niebezpieczny wierzchołek, którego zdobywanie odebrało już życie wielu doświadczonym ludziom. Trzydziestoletni Tom podzielił los matki na równie niebezpiecznej górze. Chociaż oboje zostaną na zawsze zapisani w kartach historii to tym sukcesem skreślili całe swoje dalsze życie.

    A skoro jesteśmy przy K2, warto wspomnieć, że właśnie na nią usiłował wspiąć się Alex Txikon, kiedy wezwano go do akcji poszukiwawczej dwóch zaginionych wtedy himalaistów. Tak samo było z ratownikami Mackiewicza i Revol, którzy również byli o krok od zmierzenia się z górą K2. Ciekawy przypadek, czy może zrządzenie losu? Dla samego Alexa Txikona zarówno Parbat Nanga, jak i K2 nie są nowością, ponieważ wspinał się na nie wielokrotnie. Obecnie to własnie K2 jest jego celem. Dotychczas jednak trudne warunki górskie zmuszały go do zawracania z wysokości kilku tysięcy m n. p. m. Wszystko wskazuje na to, że doświadczony himalaista nie podda się, dopóki nie dotrze do szczytu, choćby, podobnie jak jego przyjaciele, miał podzielić ten sam los.

    Tragiczna śmierć Mackiewicza

    Tomasz Mackiewicz urodził się w Częstochowie, a jego miłość do najwyższych szczytów całkowicie zdominowała jego życiorys. Dla niektórych jego upór w pokonywaniu niebezpiecznych tras i zdobywanie szczytów gór w najtrudniejszych warunkach do dziś pozostaje niezrozumiałe, zwłaszcza że nieposkromiona pasja skończyła się śmiercią słynnego himalaisty i podróżnika. Mimo że Tomasz Mackiewicz był raz żonaty, a w okresie poprzedzającym śmierć w górach był w stałym związku, jego prawdziwą miłością prawdopodobnie były górskie szczyty.

    Tragiczna śmierć Mackiewicza

    Tomasz Mackiewicz jest ściśle związany z Nanga Parbat, ponieważ do jego zdobycia zimą podchodził aż 7 razy! W końcu udało mu się osiągnąć swój cel, za który zapłacił własnym życiem. Dzięki temu osiągnięciu na zawsze zapisał się w kartach historii. Słynna wyprawa miała miejsce bardzo niedawno, bo w 2018 roku. Towarzyszką Tomasza była Francuzka: Elisabeth Revol. Dla kobiety była to już 4 próba zdobycia Nanga Parbat zimą. Dla obojga była to kolejna wspólna wyprawa. Podróżnicy dobrze się znali, dzięki czemu byli dla siebie świetnym wsparciem i asekuracją podczas tej bardzo wymagającej i niebezpiecznej wspinaczki. Tym razem jednak wszystkie umiejętności dwójki himalaistów okazały się niewystarczające.

    Informacje podają, że para dotarła na szczyt jeszcze przed nocą w styczniu, dokładnie 25 stycznia, po czym niemal natychmiast dobra passa ich opuściła. Typowo dla górskiej atmosfery pogoda załamała się, tworząc warunki uniemożliwiające bezpieczną podróż. Musimy pamiętać o tym, że maleńcy wobec górskiego krajobrazu ludzie znajdowali się na wysokości ponad 8000 m n. p. m. a i nic nie mogło ich ochronić przed siłami natury. Odważnie rozpoczęli wędrówkę w dół, co było konieczną decyzją, zważywszy na pogarszający się stan zdrowia Tomasza. Mężczyzna stracił wzrok (ślepota śnieżna), nabawił się odmrożeń ciała, a do tego padł ofiarą zaawansowanej choroby wysokogórskiej. To typowa choroba, która dręczy nawet doświadczonych wspinaczy na tak dużych wysokościach. Zwykle objawy nie są groźne i mijają po kilku dniach. Jednak uczucie duszności i splątania może zakończyć się obrzękiem płuc i zmianami w organizmie, których nie sposób cofnąć ani zaradzić im bez pomocy specjalisty. Niestety właśnie to spotkało Tomasza Mackiewicza, który doszedł z pomocą Elisabeth Revol na poziom około 7200 m n. p. m. schodząc ze zdobytego szczytu. Mężczyzna nie był w stanie iść dalej, dlatego rozsądna Revol pozostawiła go ukrytego bezpiecznie w skalnej szczelinie, samotnie schodząc dalej w dół z nadzieją na szybkie zorganizowanie pomocy. Nie mogła jednak wiedzieć, że Tomasz Mackiewicz powoli kończy swoją wędrówkę, nie tylko po górze Nanga Parbat, ale również po świecie.

    Czy każdy może zdobywać najwyższe szczyty gór?

    Prawdopodobnie również Elisabeth Revol mogła zakończyć życie na Nanga Parbat, gdyby nie zorganizowana akcja ratunkowa, w której uczestniczyli: Adam Bielecki, Denis Urubko, Piotr Tomala oraz Jarosław Botor. Himalaiści znaleźli Revol na poziomie 6000 m n.p.m. W dalszej akcji ratunkowej przeszkodziło im kolejne załamanie pogody. Gdy tylko niebezpieczeństwo minęło, ratownicy w rekordowym tempie dostali się do miejsca pobytu Tomasza. Niestety, mimo pełni zaangażowania znany himalaista już nie żył. Akcja odbiła się szerokim echem w światowych mediach, co jednak nie uciszyło żalu po człowieku, którego ceniło tak wielu ludzi.

    Tomasz Mackiewicz w chwili śmierci miał 43 lata. Jego towarzyszka, która przeżyła wyprawę na Nangę walczyła potem z depresją. Od tamtego czasu zrezygnowała z zawodowej wspinaczki. Określiła pasję jako więzienie, potwierdzając, że dla alpinistów wspinaczka jest jak uzależnienie, po czasie nie mogą nad tym zapanować. Ostatnim wejściem Francuzki był Mount Everest, ponieważ od dziecka było to jej marzeniem. Zrobiła to jednak zgodnie z zaleceniami dla zwykłych ludzi. Z należytym ekwipunkiem i najprostszą z możliwych trasą. Spełniła swoje marzenie, by ostatecznie zarzucić pasję na rzecz radości z życia.

    Czy każdy może zdobywać najwyższe szczyty gór?

    Wspinaczka górska niezaprzeczalnie jest po prostu pasją. Pasją, którą nie każdy zrozumie, ale tak jest chyba z każdą aktywnością: jedni ludzie będą ją uwielbiać, a inni odwracać się od niej ze zniechęceniem. Być może i Tobie marzy się sukces, jaki dzielił między innymi Simone Moro, Tomasz Mackiewicz, Daniele Nardi, czy Tom Ballard. Zgodnie z powiedzeniem: Nie od razu Rzym zbudowano, musisz być przygotowany na długą drogę, po której przebyciu będziesz mógł zmierzyć się z wyzwaniami, które stawiają najwyższe szczyty gór w Europie i na świecie. Czy każdy może się na to zdecydować?

    • Teoretycznie każdy człowiek może porwać się na ten ryzykowny sport. Szczyty zdobywają ludzie nawet w bardzo złej kondycji fizycznej. Warto jednak zwrócić uwagę, że ich kondycja pogarsza się z powodu warunków panujących na dużych wysokościach. Na start potrzebujesz zatem nieźle zadbać o swój organizm.
    • Wybierając się na dalekie i angażujące wyprawy, musisz mieć odpowiedni sprzęt i środki, które pozwolą Ci na dalekie podróże.
    • Wspinaczka wysokogórska to pasja, która dominuje całe życie człowieka. Najpierw poświęcasz dużo czasu, by być gotowym na zdobywanie szczytów, o których marzysz, a potem ryzykujesz życie, by je zdobyć.
    • Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć przygotowania. Sam oceniasz własne siły na zamiary.

    Doświadczeni miłośnicy wspinaczek wysokogórskich zawsze radzą innym, by zaczęli od skromniejszych szczytów. Zupełny laik musi wręcz zacząć od zwykłego spacerowania po górach, by oswoić się z nimi i dostosować swój organizm do warunków, jakie tam panują. Zakładamy jednak, że prawdziwi pasjonaci zwykle mają do czynienia z górami już od najmłodszych lat.

    Wrażenia, jakie daje widok z góry są nie do opisania. Czy można jednak mówić o tych samych wrażeniach podczas wspinaczki na nieprzyjazne ludziom szczyty gór typu Nanga Parbat? Co tak bardzo kusi himalaistów, którzy ryzykują własnym życiem po to, by dostać się na sam wierzchołek i zaraz potem z niego zejść? By znaleźć odpowiedź na to pytanie, trzeba byłoby spróbować samemu…

    Zdjęcia pochodzą ze strony Pixabay.pl