Starorobociański Wierch – szczyt, który trzeba zdobyć

By
22 kwietnia, 2020

Tatry od lat nieodmiennie zachwycają i stanowią jedno z częstszych miejsc spędzania urlopów i wakacji. Jeżeli Tatry Wysokie nie mają już przed nami żadnych tajemnic, być może nadszedł czas na odkrycie pięknych i niepowtarzalnych, dostojnych Tatr Zachodnich? Może warto poznać uroki Doliny Chochołowskiej, tak popularnej wśród turystów wrażliwych na piękno polskich Tatr? Wycieczka na Starorobociański Wierch zapewnia mnóstwo atrakcji. Przejdziemy przez Jarząbczy Wierch, poznamy Kończysty Wierch, Ornak, doliny, z których słyną całe Tatry, przejdziemy się przez malowniczą Przełęcz Iwaniacką, aż dotrzemy do Starorobociańskiego Wierchu (2176 m ), najpiękniejszego według niektórych zakątka polskich Tatr Zachodnich.

Położenie geograficzne

Starorobociański Wierch (2176 m n.p.m.) to najwyższy szczyt polskiej części Tatr Zachodnich, a jednocześnie jeden z najwyższych w ogóle jeżeli chodzi o Tatry Zachodnie. Leży w głównej grani Tatr, przebiega nią granica polsko-słowacka. Szczyt oddzielony jest od Kończystego Wierchu Przełęczą Starorobociańską. Od wschodniej strony sąsiaduje z Siwym Zwornikiem, oddziela je od siebie Gaborowa Przełęcz (1938 m n.p.m.). Starorobociański Wierch (2176 m ) wznosi się powyżej Doliny Starorobociańskiej, Doliny Zadniej Raczkowej i Doliny Gaborowej.

Opis szczytu

Starorobociański Wierch (2176 m) ma wierzchołek o południowym przebiegu. Najbardziej strome są jego stoki północne, gdzie Starorobociański Wierch wznosi się na ok. 500m nad kotłem lodowcowym Doliny Starorobociańskiej. Nad kotłem znajdują się dwie strome ściany Wielka Jama i Zdrapa, oddzielone są od siebie Krzywym Żlebem.

Wierzchołek Starorobociańskiego Wierchu ma charakterystyczny kształt piramidy. Jego stoki są kamieniste. Zbudowany jest ze skał metamorficznych i granitoidów migmatycznych. Z wierzchołka Starorobociańskiego Wierchu roztacza się niesamowita panorama na całe Tatry Zachodnie, Wysokie, Rohacze, Ciemniak, Kamienistą i Bystrą z Błyszczem.

Pochodzenie nazwy

Starorobociański Wierch nazywany był kiedyś Starorobociańskim Szczytem, Klinem czy Wysokim Wierchem. Dzisiejsza nazwa pochodzi od dawnej nazwy Hali Stara Robota w Dolinie Starorobociańskiej. Tutaj juhasi wypasali owce, wykorzystywane do tego celu były nawet najbardziej strome fragmenty stoków.

Nazwa “Stara Robota” to określenie nieczynnych już wyrobisk, w których wydobywano niegdyś rudę żelaza. Źródła podają, że prawdopodobnie miało to miejsce już w XVII wieku.

Legenda związane ze szczytem

Legenda głosi, że w jakimś tajemniczym miejscu ukrytym pod szczytem Starorobociańskiego Wierchu (2176 m ) ukryte są wielkie i cenne skarny, które zgromadzone zostały tutaj przez górskich zbójników. Podobno miejsce to znał tylko Sabała, znany tatrzański honorowy przewodnik, gawędziarz, muzykant i pieśniarz. Złożył on jednak przysięgę, że nie zabierze tych skarbów i nikomu nie powie, gdzie się one znajdują i gdzie jest to tajemnicze miejsce. I tak do dziś nikomu nie udało się znaleźć tego rzekomego skarbu, choć wielu już próbowało tego dokonać.

Szlaki turystyczne

Na Starorobociański Wierch dotrzeć można na co najmniej kilka sposobów. Najczęściej turyści wybierają szlaki z Doliny Chochołowskiej, istnieją jednak także inne możliwości. Poniżej prześledzimy te najbardziej popularne i najczęściej wybierane szlaki turystyczne, wiodące z Doliny Chochołowskiej i innych miejsc na sam szczyt.

Ogólny opis szlaków

  • Szlak wzdłuż głównej grani Tatr, Kończystego Wierchu – do Starorobociańskiego Wierchu, czerwonym szlakiem na Liliowy Karb – czas przejścia Kończysty Wierch – w kierunku Starorobociańskiego Wierchu 40 min , czas zejścia 30 min,

Starorobociański Wierch – czerwonym szlakiem na Liliowy Karb – czas przejścia 25 minut, czas zejścia 35min

  • Szlak od schroniska na Hali Ornak przez Iwaniacką Przełęcz, Ornak i Siwą Przełęcz – czas przejścia 4:40h, czas zejścia 3:40h
  • Szlak z Doliny Chochołowskiej przez Dolinę Starorobociańską i czerwonym szlakiem na Siwą Przełęcz – czas przejścia 3:45h, czas zejścia 2:50h
  • Szlak z Doliny Chochołowskiej przez Iwaniacką Przełęcz, Ornak i Siwą Przełęcz, czas przejścia 4:45h, czas zejścia 3:50h
  • Szlak z Doliny Chochołowskiej przez Trzydniowiański Wierch i Kończysty Wierch, czas przejścia 4h, czas zejścia 3:10h

Siwa Polana- Polana Huciska-Wyżnia Brama Chochołowska- Trzydniowiański Wierch – Kończysty Wierch-Starorobociański Wierch

Szlak przez Trzydniowiański Wierch jest jednym z najchętniej wybieranych. Prześledźmy więc jego przebieg. Początek wędrówek ma miejsce w Siwej Polanie.

Siwa Polana znana jest z prowadzonego tu wypasu owiec u krów. Stoi tu także metalowy krzyż, który jest pamiątką po wizycie papieża Jana Pawła II. W miejscu, gdzie postawiono krzyż lądował helikopter z papieżem w roku 1983.

Z Siwej Polany do Polany Huciska można dojechać wypożyczonym rowerem bądź kolejką turystyczną. Warto z takiej możliwości skorzystać, bo trasa na szczyt Starorobociańskiego Wierchu (2176 m) jest długa i męcząca, dobrze więc nie dodawać sobie niepotrzebnie drogi. Droga jest asfaltowa, bardzo wygodna. Po prawej stronie płynie malowniczy Potok Chochołowski. Polana Huciska znana była niegdyś z kopalni, które prężnie wydobywały tu surowce naturalne. Dane ukazują, że na przełomie XVII i XIX wieku istniała ty również huta. Latem wciąż prowadzony jest tutaj kulturowy wypas owiec.

Na ostatnim odcinku Polany Huciska znajduje się charakterystyczne dolomitowe zwężenie, noszące nazwę Niżniej Bramy Chochołowskiej. Zobaczymy tu medalion upamiętniający wizytę papieża Jana Pawła II, jest tu także pamiątkowa tablica na cześć antyaustriackiego powstania chochołowskiego. Tutaj znajduje się także Źródło Chochołowskie, największe tatrzańskie wywierzysko.

Po drodze mijamy Jaskinię Zbójecką Dziurę, Jaskinię Rybią i Małą. Są tu także zabytkowe pasterskie szałasy. Tą drogą dotrzemy do Wyżniej Bramy Chochołowskiej, najpierw jednak miniemy gajówkę Tatrzańskiego Parku Narodowego. 1,5h marszu mamy już za sobą.

Od gajówki rozpoczyna się mniej komfortowa droga. Trasa wiedzie przez zbocza Wielkiego Kopieńca. Niedaleko Polany Trzydniówki napotkamy kolejne rozwidlenie. Można skierować się na Polanę Trzydniówkę, można też na szczyt dostać się Doliną Jarząbczą. Drugi wariant jest nieco ciekawszy. Jeśli chcemy udać się trasą przez doliny, skręcamy w prawo, na most nad Potokiem Chochołowskim. Po kilkunastu minutach marszu dotrzemy do Polany Chochołowskiej. W tym momencie warto odwrócić się za siebie – ujrzymy wówczas piękny widok na zbocza Bobrowca, Długiego Upłazu i Grzesia, a także dolomitowych Mnichów Chochołowskich.

Polana Chochołowska

Polana Chochołowska znana jest przede wszystkim z pięknych krokusów, które okrywają ją w okolicach kwietnia, przyciągając tu turystów z całego świata. Spotkamy tu także szałas, w których gościł papież Jan Paweł II w 1983 roku. Na pamiątkę tego wydarzenia wisi tu pamiątkowa tablica. Na polanie funkcjonuje także schronisko PTTK. Z polany odchodzi dalszy szlak. Naszym celem jest teraz Dolina Jarząbcza, jeśli jednak mamy zapas czasu lub interesuje nas sakralna architektura, z Polany Chochołowskiej łatwo można dotrzeć do Kościółka Św. Jana Chrzciciela. Został on zbudowany po II wojnie światowej na potrzeby sławnego filmu “Janosik”.

Dolina Jarząbcza jest miejscem wyjątkowym, jej szlakami wędrował papież Jan Paweł II podczas swojej wizyty w Tatrach w 1983 roku. Szlak przez najpiękniejsze doliny Tatr, którymi podążał jest oznaczony żółtymi znakami tzw. szlaku “papieskiego”. Wchodząc na Wyżnią Polanę Jarząbczą widzimy piękny widok na Czerwony Wierch z ponad 500-letnimi drzewami. Idąc wytrwale tą drogą, dotrzemy w końcu na Trzydniowiański Wierch.

Przez Polanę chochołowską wiedzie zielony szlak do Doliny Chochołowskiej – najdalej wysuniętej na zachód i najdłuższej doliny Tatr po polskiej stronie. Długość Doliny Chochołowskiej to aż 10 km. Administracyjnie należy do wsi Witów.

Trzydniowiański Wierch

Trzydniowiański Wierch jest miejscem absolutnie wyjątkowym i jedynym w swoim rodzaju. Wznosi się dumnie nad Doliną Jarząbczą i Starorobociańską, a z jego szczytu rozpościera się widok na Tatry Zachodnie, Jarząbczy Wierch, Kończysty Wierch, a przy dobrej widoczności można dostrzec stąd Babią Górę. Trzydniowiański Wierch jest szczytem Tatr Zachodnich. Wyróżnia się w nim trzy szczyty – południowy, północny Kulawiec i północno-zachodni, czyli Ropa. Sąsiaduje z Czubikiem. Wiedzie nim czerwony szlak rozpoczynający się na Polanie Chochołowskiej, przechodzący przez Wyżnią Jarząbczą Polanę i Jarząbcze Szałasiska, aż na szczyt Trzydniowiańskiego Wierchu i dalej, na grzbiet Kulawca do polany Trzydniówki w Dolinie Chochołowskiej. Trzydniowiański Wierch jest atrakcyjny i malowniczy, turyści chętnie odwiedzają do, przyjeżdżając w Tatry, ze szczytu widać masyw Kominiarskiego Wierchu.

Po odpoczynku, do którego skłonił nas piękny Trzydniowiański Wierch ruszamy dalej w kierunku naszego głównego celu. Najpierw wspinamy się na Kończysty Wierch. Trasa nie jest trudna, nie powinna sprawiać trudności. Zdobycie Kończystego Wierchu nie powinno zbytnio nas zmęczyć, a przeciwnie, powinno być przyjemną wędrówką.

Kończysty Wierch jest szczytem Tatr Zachodnich, leżący pomiędzy Starorobocianskim Wierchem, a Jarząbczym Wierchem. Wyróżnia się się w nim szczyt Czubika oraz Trzydniowiański Wierch. Przez Kończysty Wierch przebiega szlak czerwony do Wołowca, zielony na Trzydniowiański Wierch i żółty przez Dolinę Zadnią Raczkową, Polanę pod Klinem i Dolinę Raczkową, a dalej przez Niżnią Łąkę w Dolinie Wąskiej.

Idziemy za oznaczeniami zielonego szlaku. Z prawej strony oglądamy Dolinę Jarząbczą, z lewej natomiast mamy widok na Starorobociańską Dolinę.

Dolina Starorobociańska jest największym bocznym odgałęzieniem Doliny Chochołowskiej. Ma aż 4,5 km długości. Dawniej wydobywano tutaj rudy żelaza.

Po około 45 minutach zdobywamy szczyt Kończystego Wierchu. Widać stąd ogromne obszary zarówno po stronie polskiej, jak i słowackiej. Ciekawostką jest, że ze szczytu dojrzeć możemy błyszczące w słońcu niewielkich rozmiarów stawy Raczkowe w dolinie Raczkowej.

Zaczynając ostatni etap wspinaczki na szczyt kierujemy się w lewo. Wędrujemy granią główną, najpierw lekko w dół do Starobociańskiej Przełęczy, później znów w górę. Podejście na sam szczyt jest już całkiem strome. Wspinaczka potrwa około 30 minut.

Szlak przez Polanę Trzydniówkę

Jeśli szukamy szlaku bardziej wymagającego od przejścia Doliną Jarząbczą, możemy wybrać szlak wiodący przez Polanę Trzydniówkę. Od momentu wejścia na żleb Krowiniec rozpocznie się prawdziwa wspinaczka. Najpierw wspinamy się po zboczach Kulowca, później zdobywamy zbocza Trzydniowiańskiego Wierchu.

Ten szlak oferuje nam piękne widoki, niezwykłe panoramy i więcej adrenaliny. Gdy dotrzemy już na szczyt Trzydniowiańskiego Wierchu, wędrujemy nim przez las, później przez kosodrzewinę. Szczyt osiągniemy po około 2h wspinaczki. W tym miejscu obieramy szlak przez Dolinę Jarząbczą i kierujemy się dalej, tak, jak poprzednim szlakiem.

Szlak przez Dolinę Starorobociańską

Do gajówki Tatrzańskiego Parku Narodowego docieramy tak, jak w pierwszym opisanym wariancie trasy. Wchodzimy do Doliny Starorobociańskiej. Po 10 minutach dotrzemy do rozwidlenia.Skręcamy w prawo. Naszym oczom ukaże się nieco smutny obraz zdewastowanych części Doliny Starorobociańskiej. Zniszczeń dokonał mocny halny, któremu nie oparły się ogromne obszary lasu. Stąd widać już cel , droga do niego jest jedak jeszcze dość długa. Po około godzinie drogi wchodzimy na szlak wspinający się ku górze, dnem Doliny Starorobociańskiej. Kolejna godzina wędrówki zaprowadzi nas na Starorobociańską Rówień. Stąd szlak zaczyna być coraz bardziej stromy. Czeka nas aż 400 m wzniesień do pokonania. Siwą Przełęcz (1812 m) osiągamy po około 2h drogi licząc od wyjścia z Doliny Chochołowskiej.

Rówień jest sporych rozmiarów łąką na dnie stoku Doliny Starorobociańskiej. Na stoku Równi dawny właściciel hali zbudował schronisko, które jednak spłonęło w 1946 roku.

Siwa Przełęcz (1812 m n.p.m.) roztacza przed nami piękny widok na Dolinę Kościeliską, Halę Pyszną czy Czerwone Wierchy. Idąc dalej, Siwa Przełęcz doprowadzi nas po około 30 minutach do Raczkowej Przełęczy, trzymamy się czerwonego szlaku. Droga z Raczkowej Przełęczy do naszego celu zajmie około 35 minut. Ujrzymy stąp nieprawdopodobne widoki na Tatry Zachodnie i Tatry Wysokie.

Szlak przez Iwaniacką Przełęcz

Z Doliny Starorobociańskiej możemy skierować się na Iwaniacką Przełęcz. Na Polanę Iwanówkę wiedzie kamienisty szlak, prowadzący dalej do Doliny Iwaniackiej.

Polana Iwanówka jest niewielką łąką. Jej nazwa pochodzi od nazwiska Iwanów – górali, którzy ok. 1700 roku kupili halę. Jeszcze w końcu XIX wieku można było tutaj spotkać stare szałasy.

Wędrując wyschniętym łożyskiem Iwaniackiego Potoku dotrzemy po około godzinie do Przełęczy Iwaniackiej. Niestety, z tego punktu nie ujrzymy żadnych spektakularnych widoków. Dawniej wiódł tędy szlak na Kominiarski Wierch, obecnie jest już jednak nieczynny. Idąc dalej na południe pniemy się cały czas w górę, gdzie oczom naszym ukazuje się Ornak, szlaki prowadzą jego zboczami, widzimy piękną panoramę na Dolinę Kościeliską, Dolinę Pyszną, docieramy w końcu na grzbiet Ornaku.

Ornak ma cztery szczyty. Są nimi – Suchy Wierch Ornaczański, Ornak, Zadni Ornak i Kotłowa Czuba. Ornak, a konkretnie jego wierzchołek, jest płaski i trawiasty, a miejscami nieco skalisty. Dawniej Ornak był miejscem wypasu, po jego zaprzestaniu duże tereny zarosły lasem i kosówką. Niestety, wszystko wskazuje na to, że z czasem cały Ornak zarośnie lasem i typowym dla Tatr piętrem roślinnym. Będzie to spora strata ze względu na znaczące walory widokowe, jakie posiada Ornak.

Dawniej Ornak był ośrodkiem, w którym funkcjonowała jedna z najstarszych kopalni w Tatrach Zachodnich. Wydobywano tu miedź i srebro, a od 1847 roku również piryt. Kopalnia składała się z 12 sztolni. Na dnie doliny znaleziono ślady młyna z XVIII wieku, służącego do kruszenia wydobytych materiałów. Dzisiaj to miejsce nazywa się Młyniakiem. Do danej kopalni wiodło droga “hawiarska”, dzisiaj już bardzo słabo widoczna. Ornak porośnięty jest kosodrzewiną.

Za Siwymi Skałkami – jednym z trzech wierzchołków Ornaku – szlak prowadzi nas na Siwą Przełęcz.

Trasa z Hali Ornak, szlak przez Grzbiet Ornaku

Jest to widokowa trasa, bardziej wymagająca od trasy przez Starorobociańską Dolinę. Zaczynamy w Schronisku na Hali Ornak, skąd wyruszamy żółtym szlakiem. Idziemy przez las, przez większość czasu wędrujemy po stopniach. Po około 30 minutach dotrzemy na Iwaniacką Przełęcz i tutaj warto odpocząć, bo dalsza droga będzie znacznie trudniejsza. Kierujemy się zgodnie z tym, co wskazuje zielony szlak. Idziemy przez las, wąską ścieżką wśród krzewów i kosówki. Ten odcinek trwa około 50 minut. Wchodzimy na trawiastą grań, a naszym oczom ukazuje się piękny krajobraz na szczyty Ciemniaka, Kamienistej, Bystrej, a także na nasz cel – szczyt Starorobociańskieg Wierch.

Idziemy dalej szerokim grzbietem, przechodzimy Ornaczańską Przełęczą i wchodzimy na szczyt Ornaku. Kilkanaście minut drogi wystarczy, by zdobyć Zadni Ornak. Dalej poruszamy się skalistym fragmentem szlaku. Droga wiedzie przez duże i małe głazy, nie jest zbyt wygodna. Po kilkunastu minutach znajdujemy się już na Siwej Przełęczy. Dalej obieramy zielony szlak. Liliowy Karb jest oddalony od Siwej Przełęczy o około 15 minut drogi. Dalej prowadzi nas czerwony szlak, najpierw schodzący lekko w dół, później wyraźnie ku górze. Chwilami zbocze jest urwiste i dość niebezpieczne, trzeba zachować ostrożność. Po około 30 minutach trudnej i wyczerpującej drogi docieramy do szczytu Starorobociańskiego Wierchu (2176 m) . Cała droga zajęła nam około 3h 45 min, a odległość, jaką pokonaliśmy to 9 km.

Ze Starorobociańskiego Wierchu na Wołowiec

Jeśli wędrówka na szczyt Starorobociańskiego Wierchu nie wyczerpała nas i wciąż mamy ochotę na wędrówkę, możemy udać się dalej, w kierunku Wołowca. Trasa ta zajmie około 2h 45 min, a odległość do pokonania to 5,5 km.

Ze szczytu Starorobociańskiego Wierchu kierujemy się na zachód, na krętą, ale wygodną ścieżkę. Po 10 minutach docieramy do Starorobociańskiej Przełęczy. Krzyżują się tu dwa szlaki – czerwony szlak, czyli ten, którym podążamy i szlak żółty z Doliny Raczkowej. Przy odrobinie szczęścia być może uda nam się spotkać kozicę tatrzańską, tutaj właśnie jest ich najwięcej. Dalej idziemy obierając czerwony szlak, zdobywając Kończysty Wierch. Stąd kierujemy się w kierunku Jarząbczej Przełęczy. Kiedy dojdziemy do przełęczy, kierujemy się dalej na Jarząbczy Wierch. Zajmie nam to około 30 minut. Jarząbczy Wierch nie jest celem trudnym do osiągnięcia, wędrujemy po wygodnej kamienistej ścieżce. Wejście bezpośrednio na Jarząbczy Wierch jest dość strome, zbocze jest silnie pochylone. Wspinaczkę utrudniają nieco kamienie i żwir, jednak w krotkim czasie z pewnością znajdziemy się na szczycie.

Jarząbczy Wierch

Jarząbczy Wierch, a dokładnie jego szczyt, znajduje się w Tatrach Słowackich. Znajduje się między Kończystym Wierchem, a Łopatą. U jego podnóży znajdują się słynne Raczkowe Stawy – Zadni Staw Raczkowy, Suchy Staw Raczkowy i Przedni Staw Raczkowy. Jarząbczy Wierch, jego główny wierzchołek, leży po słowackiej stronie, jego granią biegnie granica polsko-słowacka. Jarząbczy Wierch, a szczególnie zbocza wierchu są bardzo strome, po zachodniej stronie są one nieco łagodniejsze. Ze zboczy zimą bardzo często zsuwają się lawiny śnieżne. Ze szczytu rozpościera się widok na Starorobociański Wierch, Bystrą z Zadnią Kopą, masyw Barańca oraz Rohacze. Jarząbczy Wierch zachwyci każdego.

Odcinek prowadzący z Jarząbczego Wierchu do Niskiej Przełęczy jest wolny i żmudny. Osuwające się kamienie i małe kamyczki znacząco utrudniają nam i wydłużają drogę. Do Niskiej Przełęczy dotrzemy w około 25 minut. Idziemy dalej, urwistymi stokami. Formacje trawiaste umożliwiają nam tutaj wygodny odpoczynek. Dalej idziemy w dół, kierując się ku Dziurawej Przełęczy. Stąd widzimy już skaliste zbocze Wołowca. Z prawej strony zobaczymy ściankę, powyżej której zauważymy “skalne okno”.Kolejny odcinek drogi jest nieco trudniejszy, bo ścieżka robi się wąska, a po jednek stronie znajduje się przepaść. To najtrudniejszy fragment szlaku. Po męczącej i trudnej wspinaczce możemy już napawać się pięknymi panoramami z Wołowca. W drodze powrotnej możemy obrać szlak na Wyżnią Dolinę Chochołowską, albo na Grzesia. W obu przypadkach dotrzemy na Polanę Chochołowską.

Starorobociański Wierch zimą

Mimo, iż szczyt to nie Tatry Wysokie, należy on bowiem do Tatr Zachodnich, mimo wszystko zimą szlaki są bardzo niebezpieczne. Trasy prowadzą wąskimi ścieżkami z dużą w pewnych momentach ekspozycją. Stoki są strome, łatwo jest się poślizgnąć. Skały są bardzo śliskie i oblodzone. Istnieje także ogromne ryzyko lawin śnieżnych, które stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo. Zimą łatwiej jest także pobłądzić, zgubić szlak, oznakowania nierzadko są przysypane śniegiem, a panująca wokół gęsta mgła uniemożliwia nam ocenę sytuacji.

Odpowiedni strój to podstawa!

Mimo ryzyka, które występuje w każdym miejscu Tatr, jest to cel idealny dla osób, ktore dopiero zaczynają przygodę z zimowym wędrowaniem po górach. Decydując się na taką wyprawę, trzeba jednak pamiętać o odpowiednim wyposażeniu. Konieczne jest oczywiście zabranie ze sobą właściwego stroju na górskie wędrówki. Mowa tu o ciepłych skarpetach, termoaktywnej bieliźnie, polarze, o kurtce chroniącej przed wiatrem, oczywiście konieczne są nieprzemakalne spodnie outdoorowe, czapka, rękawiczki, a nawet dwie pary. Bardzo istotne są odpowiednie buty. Muszą to być buty trekkingowe z bardzo dobrym bieżnikiem, a do tego tzw. stuptuty, czyli ochraniacze, które mają zapobiegać wpadaniu śniegu do wnętrza buta.

Przydadzą się również oczywiście raki, czekanym warto mieć ze sobą kijki trekkingowe, które nieco odciążą mięśnie i ułatwią drogę. Bardzo przydatna i wręcz niezbędna w takiej trasie jest latarka czołowa. Pamiętajmy o tym, że mimo, iż wyjdziemy na szlak odpowiednio wcześnie, prawdziwy czas przejścia szlaku i powrotu z niego może być znacznie dłuższy niż zakładaliśmy. Musimy być na to przygotowani.

Oprócz stroju i ekwipunku, nie wolno zapomnieć o czymś ciepłym do picia, najlepiej herbata bądź kawa w termosie. Trzeba mieć ze sobą coś kalorycznego, ważny jest spory zapas wody i jedzenia, bo ta wycieczka w zimowej scenerii może zająć nawet 11h.

Planując trasę, koniecznie sprawdźmy, czy szlak jest otwarty, czy warunki pozwalają na jego przejście. Trzeba też pamiętać o tym, że wszystkie szlaki po słowackiej stronie Tatr Zachodnich i w ogóle Tatr są zamknięte w czasie od 1 listopada aż do 15 czerwca.

O czym pamiętać wybierając się na szczyt Starorobociańskiego Wierchu?

Szczyt Starorobociańskiego Wierchu jest najwyższym szczytem Tatr Zachodnich w Polsce, musimy więc pamiętać o tym, że wybierając się na taką wyprawę, konieczne jest pewne przygotowanie. Mimo, iż szlak nie jest bardzo wymagający, nie ma zbyt wielu technicznych trudności i wyzwań, jego fragmenty prowadzą urwistymi odcinkami, które mogą być niebezpieczne, jeśli nie będziemy mieć odpowiednich butów do górskich wypraw. Buty to podstawa, szczególnie, że na niemal wszystkich szlakach prowadzących na szczyt Starorobociańskiego Wierchu spotkamy luźne, osuwające się kamienie. Poślizgnięcie się na nich mogłoby być niebezpieczne.

Jeśli wybieramy się się na Kończysty Wierch, Trzydniowiański Wierch, czy nawet najwyższy, liczący 2176 m Starorobociański Wierch latem, dodatkowe wyposażenie w postaci asekuracji nie jest potrzebne. Jeśli jednak mamy ochotę na taką wyprawę zimą, może okazać się, że konieczne będzie założenie nakładek na buty czy raków. Fragmentami będziemy pokonywać ustępy skalne, a w przypadku zimy i oblodzonych powierzchni jest to znacznie trudniejsze i bardziej niebezpieczne.

Doliny, szczyty i przełęcze, przez które będziemy przechodzić na szlaku (Iwaniacką Przełęcz, Jarząbczy Wierch, Halę Ornak, fragment Doliny Chochołowskiej) to tereny, gdzie zimą występuje bardzo wysokie ryzyko lawinowe. O tym należy pamiętać. Zawsze przed wejściem na szlak, bez względu na to, czy chcemy odwiedzić przełęcz, czy naszym celem jest Trzydniowiański Wierch, a może udajemy się w kierunku Starorobociańskiego Wierchu, konieczne jest sprawdzenie prognozy pogody, która powie nam, czy wyjście będzie w ogóle możliwe. Tatry to góry piękne, ale pogoda w nich potrafi zmienić się z godziny na godzinę, a szlak na starorobociański wierch jest trudny i wymagający. Prognoza pogody jest więc wskazówką dla nas. Pamiętajmy też, że każda przełęcz i szczyt wierchu to mocny wiatr. Nie zapomnijmy i dobrym zabezpieczeniu przed zimnem, by nie zniechęcić się po wyprawie.

Czy warto zdobyć Starorobociański Wierch?

Starorobociański wierch jest szczytem pięknym, ogromnym i potężnym. Robi ogromne wrażenie, tym bardziej, gdy znajdziemy się na jego szczycie. Odpowiedź na pytanie, czy warto zdobyć wysoki na aż 2176m Starorobociański Wierch jest oczywista – jasne, że warto! Warto odwiedzić każdy szlak, wejść na każdy szczyt,na jaki tylko pozwala nam nasza kondycja i forma

Trasy na Starorobociański Wierch, bez względu na to, którą byśmy wybrali, jest raczej trudna, długa i męcząca. Jeśli nie jesteśmy zawodowcami, jest to właściwie wycieczka na cały dzień. Można ją jednak podzielić. W jeden dzień przejść jakiś fragment, zatrzymać się w schronisku, a drugi dzień zdobyć Kończysty Wierch, a jeśli starczy nam sił, wdrapać się na Wierch Starorobociański. Ten szczyt może być celem samym w sobie, a może być równie dobrze fragmentem dłuższej wyprawy, np. na Wołowiec. Wszystko zależy od naszego samozaparcia i kondycji. Nawet, jeśli w trakcie drogi okaże się, że zabrakło nam siły, sam Ornak czy nawet malowniczy widok Doliny Chochołowskiej zapewni nam niezapomniane przeżycia. Zdecydowanie, warto wybrać się na szlak i zobaczyć te panoramy na własne oczy. Tatry, Widok Jarząbczego Wierchu oraz Wierchu Starorobociańskiego skąpanego w czerwieni kwitnącej skuciny, a także Przełęcz Iwaniacka warte są wysiłku, jaki musimy podjąć. Warto!

Zdjęcia pochodzą z serwisu pixabay.pl

Tags: Polecane

Nasza strona korzysta z plików cookies

Polityka prywatności