Bouldering

Bouldering – trenning mocnego kowadła

Buldering jest rodzajem treningu lub czystej zabawy, ale wielu wspinaczy uważa go za cel sam w sobie. Niektóre z dzisiejszych „problemów bulderowych” wymagają wielkiej siły i determinacji, choć mogą mieć nie więcej niż 3 metry długości i znajdować się pół metra nad ziemią!

hhh.jpg
(fot.butcher)

Ważnym elementem jest crashpad – czyli przenośny materac chroniący
przed skutkami upadku.
boulder.jpg
(fot. Keith Ladzinski)

Buldering to zajęcie towarzyskie, a zawody w formie festynu dodają smaczku współzawodnictwu. Dodatkowo, gdy pokonujemy mocne przewieszenia, a podłoże nie jest równe bardzo przydaje się pomoc „spotera” – partnera, który bedzie asystował naszej wspinaczce.

Najpopularniejsze rejony boulderowe Europy to podparyskie Fontainebleau, Magic Woods w Szwajcarii czy Pick Districk w UK. Jednakże niezłą zabawę urządzić można na małych ostańcach, budynkach, i ścianach wspinaczkowych.

Solowa wspinaczka (bez liny) to ekstremalna odmiana bulderingu i w żadnym razie nie jest to zajęcie dla niedoświadczonych lub bojaźliwych. Wielu uważa free soiling za najczystszą formę sztuki wspinania; inni, podkreślając element ryzyka, uważają go za wstępną fazę samobójstwa.

Ryzykując konflikt z prawem, niektórzy wspinacze uprawiają „buildering”. Zdobyto już wszystko – od Kolumny Nelsona po Empire State Building. Należy jednak mieć świadomość podwójnego zagrożenia związanego z taką działalnością – możesz nie tylko odpaść od budynku, ale również narazić się prawu!

caf.jpg

(fot: Przemek J Klimek)