Wielkie ściany – Techniki i sprzęt

WIELKIE ŚCIANY I TECHNIKA SZTUCZNYCH UŁATWIEŃ – Życie w pionie

Współcześnie terminy „wspinaczka wielkościanowa” i „technika sztucznych ułatwień, czyli wspinaczka hakowa”, często są utożsamiane, choć historycznie rozwijały się osobno.

Sztuczne ułatwienia są techniką, w której sprzęt osadzony w skale utrzymuje ciężar wspinającego się człowieka. Może to być po prostu podciągnięcie się na punkcie przelotowym podczas wykonywania trudnego przechwytu lub przejście całej drogi, wisząc na specjalistycznym sprzęcie lub spitach i w ogóle nie wspinając się klasycznie. Obecnie sztuczne ułatwienia stosuje się na drogach aktualnie niemożliwych do „odhaczenia”, oraz aby przyspieszyć wspinaczkę na drogach alpejskich lub w sytuacjach awaryjnych.

We wspinaczce klasycznej liny i punktów przelotowych nie wykorzystuje się czynnie do podchodzenia w górę – jest to w „złym stylu”. W dzisiejszych czasach najlepsi wspinacze przechodzą klasycznie drogi, które dawniej dało się pokonać wyłącznie hakowo, z pewnością jednak zawsze będą jakieś drogi, możliwe do przebycia wyłącznie ze sztucznymi ułatwieniami. Już podczas wczesnych wspinaczek w Alpach podciągano się lub stawano na osadzonym w skale sprzęcie. Liczne drogi pokonano, stosując do asekuracji lub „pomocy” haki z miękkiej sali. Wiele z nich nadal zaśmieca rysy w europejskich Alpach. Były one trudne do usunięcia, gdyż mocno wbite – deformowały się w szczelinie. Niechęć do sztucznych ułatwień pojawiła się, gdy zauważono, że wiele dróg zostało „zapchanych” starymi, rdzewiejącymi miękkimi hakami, a wielokrotne wbijanie i wybijanie tradycyjnych haków „chromowo-molibdenowych” poszerzyło szczeliny, szpecąc skałę i pozostawiając „hakodziury”. W owym czasie wiele dawnych dróg hakowych pokonywano już klasycznie – przede wszystkim dzięki lepszym, tarciowym pantoflom wspinaczkowym oraz bezpieczniejszym linom i przyrządom asekuracyjnym – a pojawienie się kostek i friendów praktycznie usunęło haki do lamusa. Wspinaczka hakowa stała się domeną nielicznych „dinozaurów” z wyjątkiem pewnych dróg i rejonów, gdzie sztuczne ułatwienia nadal były konieczne. Są to przeważnie wielkie ściany, na przykład w dolinie Yosemite, lub inne długie drogi, zbyt trudne do przejścia w stylu klasycznym.

SPRZĘT DO SZTUCZNYCH UŁATWIEŃ

W nowoczesnej wspinaczce ze sztucznymi ułatwieniami używa się szerokiego wachlarza sprzętu. Zalecane jest korzystanie ze sprzętu „czystego”, nieniszczącego skały.

Standardowy sprzęt omówiony na podstronach o wspinaczce tradycyjnej: pętle, kostki, friendy itp., używany jest również tutaj. Różnica tkwi w liczbie – na długi wyciąg potrzeba 40-50 kostek lub friendów oraz 60-80 karabinków. Stosowane są też małe kostki. O wiele mniejsze i liczniejsze niż do wspinaczki klasycznej. Są one potrzebne (i przeznaczone) tylko do utrzymania ciężaru wspinacza, nie do powstrzymania odpadnięcia. Wykonane są z aluminium lub mosiądzu (deformują się w szczelinie i mocniej trzymają), albo ze stali (są mocniejsze, ale siedzą mniej pewnie).

Haki – występują w oszołamiającej różnorodności kształtów i rozmiarów: od maleńkiego RURP’a (Realised Ultimate Reality Piton (?) ), wielkości znaczka pocztowego i grubości ostrza noża, do ogromnych, dwudziestocentymetrowych bongów. Każdy typ haka ma specyficzne zastosowanie. Łyżki świetnie pasują do poziomych szczelin, do szerokich rys V-ki, (choć friendy i kostki w znacznej mierze je zastąpiły), Z-ki dobrze pracują wbite w szczeliny przewieszone, a bongi, dwukrotnie większe od dużych kostek, w bardzo szerokie. Nowe trendy zalecają wbijanie haków tylko w rysy zbyt wąskie, by osadzić w nich co innego. Prawdziwa rewolucja wspinaczki hakowej nastąpiła w latach sześćdziesiątych w Ameryce, po wynalezieniu haków ze stali chromowo-molibdenowej (CVM). Były one o wiele mocniejsze niż ówczesne europejskie haki kute z miękkiej stali. Można je było wbijać w węższe szczeliny, a po użyciu łatwiej wybijać. Rezultatem było podwyższenia stopnia trudności dróg pokonywanych techniką hakową.

W Ameryce Pomocnej eksplorowano ogromne ściany w Yosemite, w Europie poprowadzono drogi hakowe przez wielkie przewieszki Dolomitów. Filozofia „ślusarstwa”, jak ją złośliwie nazywano, upowszechniła się w wielu rejonach wspinaczkowego świata, a „drogi hakowe” (w całości lub częściowo) powstawały w Europie, Wielkiej Brytanii, Ameryce i Afryce Południowej, Nowej Zelandii i Australii.

Copperheady – służą do utrzymania ciężaru wspinacza (tylko!). Ich miękka główka dopasowuje się do drobnych nierówności w skale. Mają miedzi ną główkę zaciśniętą na stalowej lince. Podobne do copperheadów są alumaheady. ale główka jest wykonana z nieco bardziej plastycznego aluminium. W szczelinach poziomych używa się copperheadów o dwóch główkach. Drogi przechodzone na copperheadach wymagają całkowitego zaangażowania się i należą do najtrudniejszych.

Spity – choć podnoszą bezpieczeństwo, obniżają klasę drogi. Większość wspinaczy poważnie rozważa ich użycie i osadza spity tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne, często na kluczowych stanowiskach jako „ostateczne zabezpieczenie”. W dolinie Yosemite i wielu innych rejonach dozwolone jest jedynie ręczne osadzanie spitów, bez użycia wiertarki. Zasada ta z pewnością sprawi, że dwa razy pomyślisz, zanim wbijesz spita.

Ławeczki – są to podobne do drabinki pętle, używane do podchodzenia z jednego punktu do drugiego. Istnieją dwie, nieznacznie różniące się szkoły. Szkoła europejska preferuje krótkie drabinki sznurowe z pięcioma lub sześcioma aluminiowymi szczebelkami, amerykańska zaś związane lub zszywane z taśmy pętle. Często mają one zszyte podwójnie lub usztywnione stopnie, aby pętle się nie zamykały. Przeważnie używa się dwóch lub w więcej ławeczek. Do samodzielnego wykonania ławeczki trzeba nabyć trzy razy więcej taśmy niż ma wynosić jej długość. Na przykład na 1,5-metrową ławeczkę z pięcioma stopniami, (czyli z pięcioma węzłami) potrzeba 4,5 m taśmy. Ławeczki należy połączyć linką z uprzężą. Zabezpiecza je to przed zgubieniem oraz ułatwia ściągnięcie ławeczki z niższego punktu.

Lonża wielooczkowa – (pętla z oczkami zawiązanymi lub zaszytymi mniej więcej co 10 cm) pozwala na, szybkie wpięcie się do punktu asekuracyjnego lub ławeczki i odpoczynek. Jak wyżej, dla zwiększenia możliwości manewru, zwykle używa się dwóch lonży.

Fifi – to otwarty haczyk zakładany na końcu ławeczki, lonży lub pętli. Umożliwia szybkie wpięcie i wypięcie z punktu, ale łatwo może się odczepić. Jeśli fifi jest głównym obciążanym punktem, wepnij na wszelki wypadek karabinek.

Podwójna szpejarka z licznymi uchami transportowymi służy do noszenia wielkich ilości sprzętu. Pozwala na równe rozłożenie jego ciężaru, zmniejszając obciążenie karku. Niektóre szpejarki mogą służyć zarazem jako uprząż piersiowa. Ułatwia to odpoczynek podczas wspinaczki w przewieszeniu lub podchodzenia po linie.

Wspornik – jest to siodełko z tkaniny, używane na stanowiskach wiszących. Nie może służyć jednak jako jedyne połączenie ze stanowiskiem – zawsze należy wpiąć do punktów stanowiskowych również uprząż.

Przyrządy do podchodzenia po linie – są absolutnie konieczne do holowania wyposażenia oraz do przechodzenia „na drugiego” wyciągów na poważnych drogach wielkościanowych.

Młotek – ma płaski obuch do wbijania haków i wąski dziób do osadzania copperheadów i oczyszczania szczelin. Łączy się go l uprzężą za pośrednictwem linki, dość drugiej, by umożliwiała pełny wysięg. Młotek wygodnie jest nosić w olstrze, przyczepionym do uprzęży lub plecaka.

Skyhooki – są bardzo pomocne przy wspinaniu, chociaż wymagają delikatności, ponieważ sam czubek skyhooka niepewnie trzyma się na skale. Czubek jest zwykle zaostrzony. Spotyka się odmiany o pojedynczych lub podwójnych czubkach.

Bloczki do holowania – worów ze sprzętem także są potrzebne w wielkiej ścianie. Bloczki łożyskowane, choć drogie, pozwalają na łatwiejsze przesuwanie obciążonej liny. Niektóre mają wbudowany przyrząd zaciskowy, chroniący przed zsunięciem wora w dół.

Wory transportowe służą do przenoszenia wyposażenia. Mają one gładki, mocny wierzch, pozwalający na przeciąganie przez przeszkody. Rozpadnięcie się słabego wora na poważnej drodze może oznaczać katastrofę. Rozsądnie jest kupić wypróbowany i sprawdzony model. Wysięgnik pozwala wspinaczowi wpiąć karabinek wysoko ponad sobą. Wysięgnik utrzymuje karabinek w pozycji otwartej i pozwala mu się zatrzasnąć po umieszczeniu na miejscu.

Nakolanniki chronią kolana podczas wspinaczki i podchodzenia po linie.

Rękawice – są pomocne przy wyciąganiu wora i jumarowaniu, a także w niektórych rysach.

Hamaki i portaledge – sprawiają, że noc spędzona w ścianie daje namiastkę odpoczynku. Nowsze typy, na przykład „gniazdo nietoperza”, oferują schronienie pod dachem.

Potrzebny jest także sprzęt biwakowy – śpiwory, bukłaki na wodę, kuchenka i przybory do gotowania, żywność, ciepła i przeciwdeszczowa odzież. Warto zabrać ze sobą dużo wody, gdyż przejście wielkiej ściany często trwa dłużej niż planowano, a powszednim problemem jest odwodnienie. Podczas aktywnie spędzanego dnia potrzebujesz ponad 5 litrów wody. Na drugie drogi w takich rejonach, jak Yosemite, wspinacze często zabierają ze sobą w ścianę zdumiewające ilości rzeczy, między innymi grający sprzęt stereo, grzejniki gazowe, przenośne wychodki i inne atrybuty komfortu. Jest to jednak raczej wyjątek niż reguła. Warto zaznaczyć, że w takich rejonach obowiązuje zasada „znieś to, co wniosłeś”. W efekcie licznych nacisków obecnie trzeba zabierać ze sobą nawet odchody. Stosuje się do tego celu różne pomysłowe rozwiązania, na przykład plastikowe tuby czy szczelne, składane pudełka z tektury. Zaniechano dominującej dawniej praktyki zrzucania wyposażenia ze szczytu po ukończeniu wspinaczki. Nie tylko jest to niebezpieczne dla wspinaczy i innych osób, poniżej, ale także sprzęt podczas lądowania często ulega niewidocznym uszkodzeniom (nie chodzi tu o jego cenę). Obecnie wszystko trzeba znieść na dół.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here